Szczerze polecam każdemu zdającemu, że jeśli po pierwszym niezdanym egzaminie jest szansa na drugi termin w ciągu paru dni, brać go w ciemno (chyba że jest to termin w stylu 6:00 czy jak zaszło słońce).
Ja zdawałem wczoraj, oblałem łuk (dwa razy za płytko wjechałem w kopertę cofając się). Jak dowiedziałem się, że jest termin dziś na 8:00, z dużymi wątpliwościami go wziąłem. Potem zadzwoniłem do Jaru, umówiłem się na godzinę jazd (na szczęście był wolny termin!) po łuku i... dzisiaj zdałem!
Przy okazji - czy muszę teraz składać jakieś dokumenty w urzędzie, czy wszystko robi WORD?
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM