I właśnie dlatego nie powinno być takiego przepisu, bo niektórzy kierowcy zaraz by go nadużywali i nie otwieraliby drzwi w przypadkach ewidentnych (np. gdy ich autobus podjeżdża jako drugi na przystanek albo gdy jest tłok). Powinien nami kierować zdrowy rozsądek. Niestety czasem go brakuje i niektórym kierowcom, i niektórym pasażerom. Bo jeśli ktoś siedzi w autobusie pomiędzy pierwszymi i drugimi drzwiami, autobus jest pusty i na przystanku tylko kilka osób i mimo to w okresie mrozów podchodzi do drzwi pierwszych, to kierowcy mogą myśleć, że to właśnie im chce pasażer życie uprzykrzyć. Mam na myśli niezłośliwych kierowców (czyli takich, którzy np. pierwsze drzwi otwierają). Ja natomiast zastanowiłbym się nad przyklejeniem na kabinie takiego apelu: "Szanowni pasażerowie! Zadbajcie o kierowcę tego autobusu i podczas niskich temperatur korzystajcie z pierwszych drzwi tylko w razie nieodzownej konieczności. Wyższy komfort pracy kierowcy, to bezpieczniejsza i przyjemniejsza podróż dla pasażerów". No coś w tym stylu, można by to jeszcze jakoś uprościć. I ciekawe do ilu osób by to trafiło. Bo część może po prostu nie zdawać sobie sprawy, że tam zimno leci, w końcu nigdy nie siedziała na miejscu kierowcy.chester pisze:]Myślę, że kierowcy powinni lobbować na rzecz wprowadzenia takiego zapisu w przepisach porządkowych, który dawałby im prawo nieotwierania pierwszych drzwi na mrozie. Jednakoż zapis taki byłby trudny do zdefiniowania (co zrobić, jak jest tłok? jak zdefiniować tłok i od kiedy można nieotwierać, a kiedy nie można? itd...).
O grzaniu i niegrzaniu
Jak w PRL...fraktal pisze: Wyższy komfort pracy kierowcy, to bezpieczniejsza i przyjemniejsza podróż dla pasażerów
Na pewno trafiłoby do ZTM, który nałożyłby karę za nieprawidłowe naklejki czy coś takiego...fraktal pisze:Ja natomiast zastanowiłbym się nad przyklejeniem na kabinie takiego apelu: "Szanowni pasażerowie! Zadbajcie o kierowcę tego autobusu i podczas niskich temperatur korzystajcie z pierwszych drzwi tylko w razie nieodzownej konieczności. Wyższy komfort pracy kierowcy, to bezpieczniejsza i przyjemniejsza podróż dla pasażerów". No coś w tym stylu, można by to jeszcze jakoś uprościć. I ciekawe do ilu osób by to trafiło.
Nie rozumiesz, drogi Panie. Mi nie przeszkadza to, że ktoś wsiada I drzwiami. Niech sobie wsiadają - od tego one są. Na wątrobie leży mi to, iż muszą koniecznie otworzyć wszystkie możliwe drzwi (t. I, II, III), gdy na przystanku są trzy osoby...blinski pisze:Trochę wyobraźni. Częsta jest sytuacja, kiedy na przystanku stoi nawet jedna osoba, a autobus podjeżdża akurat tak, że stoi ona najbliżej wysokości pierwszych drzwi. Domyślnie więc chce wejść pierwszymi i myślę, że właśnie wtedy nieotwarcie ich nie będzie w stosunku do kogoś takiego chamstwem. Podobnie wewnątrz autobusu - niektórzy lubią mieć widok przez przednią szybę i siedzą na pierwszym fotelu, mimo że reszta autobusu jest pusta. Wyjść chcą często najbliższymi drzwiami, czyli pierwszymi. Uprzejme zwrócenie się kierowcy do kogoś takiego, aby wyszedł środkowymi, także wydaje mi się dopuszczalne.Pawel_ pisze:A co, kurcze blaszka, jak na przystanku stoją sobie trzy osoby, podjeżdża autobus, na zewnątrz -15, na pace +15, a Ci się rozbiegają i otwierają wszystkie drzwi?
Na początku szacunek wielki - ciężko pracujecie a te premie za czasy odjazdów z przystanku to według mnie dyskryminacja a wręcz prowokacja i myślę, że coś z tym powinniście zrobić.
Pytanie, które już od jakiegoś czasu chciałem Wam zadać jest takie: w 99 przypadkach na 100 na przystanku, gdzie postój trwa np. minimum pół minuty nie zamykacie drzwi - są otwarte a przy obecnych mrozach wewnątrz wozu wichura -10 albo więcej lata po całym tramwaju, bez względu na model wozu (na ZP Rondo "radosława" 06 lub np. Metro Młociny 08, gdzie czesto marznę wewnątrz trama). Ja jak podjeżdżam autobusem na przystanek to po wymianie pasażerów zamykam drzwi i załączam CG (np. Bielany-Ratusz 02 lub w drugą mańkę). Zielone - wyciskam CG i jadę. Rozumiem, że jazda na Waszym sygnalizatorze to kilka sekund ale drzwi otwarte są przez pół minuty albo więcej to na takim mrozie masakra. Autobus może a tramek nie?
Czego nie rozumiem? O czym nie wiem (bez obrazy)?
Pytanie, które już od jakiegoś czasu chciałem Wam zadać jest takie: w 99 przypadkach na 100 na przystanku, gdzie postój trwa np. minimum pół minuty nie zamykacie drzwi - są otwarte a przy obecnych mrozach wewnątrz wozu wichura -10 albo więcej lata po całym tramwaju, bez względu na model wozu (na ZP Rondo "radosława" 06 lub np. Metro Młociny 08, gdzie czesto marznę wewnątrz trama). Ja jak podjeżdżam autobusem na przystanek to po wymianie pasażerów zamykam drzwi i załączam CG (np. Bielany-Ratusz 02 lub w drugą mańkę). Zielone - wyciskam CG i jadę. Rozumiem, że jazda na Waszym sygnalizatorze to kilka sekund ale drzwi otwarte są przez pół minuty albo więcej to na takim mrozie masakra. Autobus może a tramek nie?
Czego nie rozumiem? O czym nie wiem (bez obrazy)?
Pozdrawiam
[||==||][==||==||]
[||==||][==||==||]
Co masz na myśli, bo kompletnie nie rozumiem?! :Obepe pisze:Jak w PRL...fraktal pisze:Wyższy komfort pracy kierowcy, to bezpieczniejsza i przyjemniejsza podróż dla pasażerów
To co napisał fraktal, nie ma nic wspólnego z PRLem, to po prostu oczywistość z której pasażerowie w ogóle nie zdają sobie sprawy.
noidea
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Przypuszczam, że BePe (jak jego się odmienia?) chodziło o formę. "Październik miesiącem oszczędności", "Twoje serce przypomina: piechotą zdrowiej!", "Po skończonej pracy załóż majtki", "Wyższy komfort pracy kierowcy to bezpieczniejsza i przyjemniejsza podróż dla pasażerów"... Stylistyczne podobieństwa można dostrzec przy odrobinie dobrej woli 
-
Stary Pingwin
- Posty: 6033
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Jamad, Postępujemy według instrukcji zimowej ZTM. W wozach z CG załączamy otwarcie drzwi(bez sekundówki). Po wymianie pasażerów można zamknąć i znów uaktywnić CG. W starszych wozach( bez CG), drzwi muszą być otwarte podczas postoju na przystanku. Jest jeszcze jedno-w niektórych wozach tadiran łapie odchyłkę na zamknięcie drzwi i nie zmienia jej po ruszeniu( choćby za 3 minuty). Oczywiście, SNRT jest w 100% niezawodny, ale to bajka do innego tematu.
miłośnik 13N
Przede wszystkim w autobusach nie jesteś rozliczany za przyspieszenia/opóźnienia ze sterownikaJamad pisze:Takiej odpowiedzi oczekiwałem. W autobusach sterowniki tak nie wariują a przynajmniej ja się z czymś takim nie spotkałem.... Jest jeszcze jedno-w niektórych wozach tadiran łapie odchyłkę na zamknięcie drzwi i nie zmienia jej po ruszeniu( choćby za 3 minuty).
Dzięki.
noidea
No właśnie – jak przyjdzie coś od ZTM-u. Tramwajowy SNRT/SAPT zapisuje i rozlicza na podstawie punktualności odjazdu z każdego przystanku. Jeśli jest się kierowcą i odjedzie się przyspieszonym/opóźnionym z własnej winy, jest jeszcze nadzieja, że nikt nie widziałSG pisze:a jak przyjdzie coś od ZTM-u