Awarie i utrudnienia w metrze
Moderator: JacekM
Szkoda, że na stacjach zabrakło jakiejkolwiek informacji, czy można się spodziewać metra czy nie. Puszczanie jedynie komunikatu "proszę odsunąć się od krawędzi peronu" w czasie kiedy nic nie jedzie i nikt nic nie wie, uważam za kpinę - wiem, rozumiem, względy bezpieczeństwa, ale ludzie nie tłoczyli się przy krawędzi peronu, bo większość była na środku peronu, a niektórzy przy schodach i bramkach czekali.

Jechałem ze Świętokrzyskiej na północ po godz. 14:30. Pociągu nie było przez jakieś 5-6 minut, po czym kiedy przyjechał nabity, dyżurna zapowiedziała, że kolejny będzie za około 2 minuty. Nie było co się pchać, kolejny pociąg przyjechał luźniejszy, dyżurna znów zapowiedziała, że następny będzie za około minutę. Dobre rozwiązanie, bo niektórzy za wszelką cenę chcieli się pchać, a taki komunikat przynajmniej ich utemperował. 
Łeee, ja jak widzę w ciągu dnia czas następstwa powyżej 5 minut to zawsze przepuszczam przepełniony skład i jeszcze nigdy nie czekałem dłużej niż 2 minuty na następny pusty
Nie ma co propagować tej wiedzy 
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
EgoistaJacekM pisze:Łeee, ja jak widzę w ciągu dnia czas następstwa powyżej 5 minut to zawsze przepuszczam przepełniony skład i jeszcze nigdy nie czekałem dłużej niż 2 minuty na następny pustyNie ma co propagować tej wiedzy
Ale ja tez wole miec lepiej sam niz gorzej z innymi, przynajmniej w komunikacji miejskiej
Popatrz, jaka franca!
Skład z wagonem 426 stał pusty z na Stokłosach
Młociny o 13:49. Z megafonów wydobywała się informacja, że pociąg w kierunku Młocin nie zabiera pasażerów.
