Strona 1 z 1

: 21 gru 2005, 0:46
autor: Bastian
Obrazek
Plany inwestycyjne Uniwersytetu Warszawskiego

Joanna Woźniczko 20-12-2005 , ostatnia aktualizacja 20-12-2005 23:13

Uniwersytet inwestuje na potęgę. Dziś ogłasza konkurs na projekt gmachu wydziału neofilologii na Browarnej, między kampusem głównym a BUW-em. To niejedyne plany. Jeśli podzielić sumę planowanych środków inwestycyjnych przez liczbę studentów, wychodzi ponad 1,5 tys. zł na studenta!

Obrazek

Gmach neofilologii na ul. Browarnej wygląda dziś jak straszydło. Szary betonowy budynek, a na jego tyłach - sklep blaszak z tapetami. - To wszystko zostanie zrównane z ziemią - zapowiada prorektor ds. rozwoju i polityki finansowej Uniwersytetu prof. dr hab. Stanisław Głąb. - Teraz wykorzystujemy działkę między Dobrą, Browarną i Lipową jedynie w 25 proc. A planujemy postawić na niej budynek o powierzchni 18 tys. m kw., w którym znajdą się sale wykładowe, biblioteki, czytelnie, laboratoria językowe, sale internetowe i wielki parking w podziemiach - zapowiada.

Dziś na zlecenie Uniwersytetu Stowarzyszenie Architektów Polskich ogłasza konkurs na zaprojektowanie nowego gmachu. - Zależy nam na tym, żeby projekt uwzględniał połączenie między Browarną a kampusem na Krakowskim Przedmieściu. Nie wiemy jakie - może kładka? Liczymy tu na pomysłowość architektów - uśmiecha się rektor UW prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow. - Nasza idea to przekształcenie Powiśla w dzielnicę uniwersytecką, dlatego trzeba je przybliżyć do kampusu. Teraz do budynku BUW-u studenci schodzą ulicą Oboźną, stromą, a zimą bardzo śliską - dodaje.

W nowym budynku będą miały siedzibę dwa wydziały: neofilologii oraz lingwistyki stosowanej i filologii wschodniosłowiańskiej. Przeprowadzą się tam ich instytuty, które obecnie mieszczą się na ul. Szturmowej (m.in. rusycystyka, ukrainistyka) oraz na Nowym Świecie (anglistyka). Koszt inwestycji to ok. 80-90 mln zł, a pieniądze uczelnia pozyskuje z funduszy strukturalnych. Ukończenie inwestycji planuje się na 2008-09 rok.

To nie wszystko. W 2006 roku Uniwersytet zmieni się w prawdziwy plac budowy. - Bardzo wiele zrobiono w ostatnich trzech latach: ostatni budynek oddany do użytku to Collegium Iuridicum III, który powstał w rekordowym tempie dziewięciu miesięcy. Nie chcemy zwalniać tego tempa - mówi prof. Chałasińska-Macukow.

: 21 gru 2005, 12:19
autor: fik
Bastian, to jest gazeta pisze:W nowym budynku będą miały siedzibę dwa wydziały: neofilologii oraz lingwistyki stosowanej i filologii wschodniosłowiańskiej.
Przy czym ten drugi będzie miał jedną trzecią tego miejca, co na Szturmowej - ale o tym się nie mówi. Będzie nowocześnie i w centrum, a że pracownicy i studenci się nie pomieszczą, to drobiazg. Najwyżej się ich zlikwiduje.

: 21 gru 2005, 12:52
autor: Bastian
Jak to? Nowy budynek ma mieć 18 tys. m kwadratowych. To ile miejsca zajmują te instytuty na Szturmowej??

: 21 gru 2005, 12:56
autor: fik
Nie wiem, sześć i pół kondygnacji ;) sam ILSiFW.

: 22 gru 2005, 23:04
autor: Ikarusomaniak
Pogratulować Uniwerkowi strategii inwestycyjnej - najpierw to badziewie remontowali, układali nowe posadzki, wstawiali nowe okna, a teraz chcą to wszystko zrównać z ziemią. Za dużo kasy mają, czy co? :evil: Ja bym to straszydło chętnie zburzył w czynie społecznym :twisted: .
Wydaje mi się, że jednak będzie ciasno, bo jeśli zliczyć obecnie dostępną powierzchnię, to wątpię, czy 18000 m2 wystarczy, jeśli rzeczywiście mają tam wylądować WSZYSYSTKIE instytuty. Ale wiem, że studenci ILSiFW są przyzwyczajeni do wielu absurdów, więc zniosą i ten.

: 22 gru 2005, 23:19
autor: zubil
To fakt, budynek na Szturmowej jest WIELKI. Cóż, mój skromny instytut czeka, aż rozpocznie się budowa Szkoły Nauk Społecznych, która ma stanąć na dole Karowej... Mówi się o niej do lat, tylko niczego się nie planuje, a kolejne budynki dostają prawnicy...

Zaciekawił mnie natomiast pomysł połączenia Powiśla z Campusem.. ciekawe jak to rozwiążą... trzeba się wdrapać na skarpę i to jest pewien problem inżynieryjny...

: 22 gru 2005, 23:26
autor: fik
Ikarusomaniak pisze:Ale wiem, że studenci ILSiFW są przyzwyczajeni do wielu absurdów, więc zniosą i ten.
Pracownicy też, gorzej z ich dziećmi, które muszą o tym słuchać przy obiedzie :)