Strona 1 z 1

: 06 lip 2006, 23:44
autor: MZ
:arrow: Kraków dołącza do grona miast, w których są rozdzielone funkcje organizatora transportu i przewoźnika.
Infobus pisze:Kraków: Koniec monopolu MPK

Wprowadzenie jednego biletu dla Krakowa i podkrakowskich miejscowości, dopuszczenie prywatnych autobusowych przewoźników do komunikacji miejskiej - to podstawowe cele Zarządu Trasportu Publicznego. Wczoraj Rada Miasta zatwierdziła jego powołanie – informuje Dziennik Polski.

Wprowadzenie jednego biletu dla Krakowa i podkrakowskich miejscowości, dopuszczenie prywatnych autobusowych przewoźników do komunikacji miejskiej - to podstawowe cele Zarządu Trasportu Publicznego. Wczoraj Rada Miasta zatwierdziła jego powołanie –informuje Dziennik Polski. ZTP ma zreformować komunikację miejską w Krakowie poprzez m.in. dopuszczenie prywatnych firm do świadczenia usług przewozowych. Gmina przejmie wpływy z biletów, które obecnie trafiają do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. Takie zmiany są konieczne dla pozyskania pieniędzy unijnych na projekt pt. 'Zintegrowany transport w aglomeracji krakowskiej', którego celem jest zdobycie pieniędzy na nowy tabor oraz remonty dróg i torowisk. Planuje się podpisanie porozumienia z podkrakowskimi gminami w celu wprowadzenia wspólnych biletów. Jeśli gminy się na to zgodzą, Zarząd Transportu Publicznego będzie decydował o komunikacji miejskiej nie tylko w Krakowie, ale także okolicach, co oznacza taką samą cenę biletów, wspólne bilety abonamentowe i wspólną politykę komunikacyjną (wyznaczanie nowych tras, lokalizacje przystanków). - Coraz więcej ludzi mieszka pod Krakowem, a pracuje w Krakowie. Chcielibyśmy, aby nie musieli kupować dwóch biletów: jednego do granic miasta, drugiego do jazdy po mieście - powiedział Tadeusz Freisler, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta.

ZTP zostanie powołany do życia od 1 lipca, ale faktyczną działalność rozpocznie na początku października. - To przełomowa uchwała dla funkcjonowania transportu miejskiego. Próby wprowadzenia nowego systemu trwały od roku 1992 - powiedział wiceprezydent Tadeusz Trzmiel, dziękując radnym za zgodę na utworzenie Zarządu Transportu Publicznego i przyjęcie innych uchwał umożliwiających zdobycie pieniędzy na modernizację transportu. Radni przyjęli tylko jedną poprawkę, której autorem jest Włodzimierz Pietrus z klubu PiS - o tym, że dyrektor ZTP musi mieć wykształcenie wyższe i kierunkowe.

: 07 lip 2006, 13:46
autor: rubeus
A w jakich dużych miastach, jeszcze takiego rozdziału nie ma ?

-------- dodano ------------

Mieszkańcy Krakowa zbyt optymistycznie na taki rozdział nie zareagowali

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... a=44534253

: 07 lip 2006, 13:49
autor: TLG
Chodzi o to, by na ulice Krakowa jako operator mógł wejść PKS Kraków, który już zdążył na początek sobie sprowadzić kilka używanych Scanii MaxiCi i Mercedesów O405N. Szefem PKSu jest podobno jakiś krewny/znajomy Majchrowskiego-prezydenta miasta.

: 07 lip 2006, 19:48
autor: MZ
TLG pisze:Chodzi o to, by na ulice Krakowa jako operator mógł wejść PKS Kraków, który już zdążył na początek sobie sprowadzić kilka używanych Scanii MaxiCi i Mercedesów O405N. Szefem PKSu jest podobno jakiś krewny/znajomy Majchrowskiego-prezydenta miasta.
:arrow: Jeśli ma wejść na normalnych zasadach, to najpierw musi zostać ogłoszony przetarg na obsługę linii, a wtedy nie jest to takie oczywiste, że wygra. No chyba, że planują jakieś machlojki.

: 08 lip 2006, 8:25
autor: TLG
MZ pisze:Jeśli ma wejść na normalnych zasadach, to najpierw musi zostać ogłoszony przetarg na obsługę linii, a wtedy nie jest to takie oczywiste, że wygra. No chyba, że planują jakieś machlojki.
Nie oszukujmy aię-jak Świat długi i szeroki przetargi ustawia się pod wykonawców. To tylko formalność. Jeżeli coś w tym jest i machloje to prawda to tak czy inaczej będzie to PKS Kraków.

: 08 lip 2006, 13:25
autor: MZ
TLG pisze:Jeżeli coś w tym jest i machloje to prawda to tak czy inaczej będzie to PKS Kraków.
:arrow: Jeśli konkurenci będą mieli podobne podejrzenia jak Ty, to prędzej czy później odwołają się od wyników przetargu, a kto wie, czy nie złożą nawet doniesienia do prokuratury.