Moderator: JacekM
-
person
- (geograf)
- Posty: 9564
- Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
- Lokalizacja: z szafy
Post
autor: person » 04 sty 2007, 9:03
Czesi mówią "stop" polskim pociągom
W Czechach nie chcą naszych pociągów i szeroko reklamowane pierwsze kursy do Ostrawy zostały wstrzymane - ubolewa "Dziennik Zachodni".
Nasi południowi sąsiedzi zakwestionowali stan techniczny naszych pociągów i postanowili nie wpuszczać ich na terytorium swojego państwa. Problem w tym, że jeszcze 10 grudnia Śląski Zakład Przewozów Regionalnych w Katowicach ogłosił z satysfakcją, że oto od tej pory można już jeździć bezpośrednio z Katowic, przez Rybnik do Ostrawy, bo wprowadził nowe połączenie kolejowe. Podobne połączenie miało powstać z Ostrawy do Raciborza.
Rybniczanie cieszyli się przedwcześnie. Pierwszy długo wyczekiwany pociąg do Ostrawy dojechał zaledwie do... czeskiego Bogumina. Jakież było zdziwienie pasażerów, kiedy dano im ultimatum: albo przesiadają się do czeskiego składu, albo dalszej podróży nie będzie.
- Po prostu zdębieliśmy. A przecież miała to być jedna z większych niespodzianek dla pasażerów. Zacieraliśmy ręce, bo w końcu właśnie na słynną ostrawską ulicę Stodolni od lat ciągną tłumy młodych Polaków, chcących urozmaicić sobie weekend - mówi Jan Kuś, pasażer z Rybnika.
Co nie pasuje Czechom? Ich eksperci doszli do wniosku, że nasze pociągi są niezdolne do współpracy... z ich systemem kontroli ruchu. Mają podobno jakieś zastrzeżenia techniczne, ale najdziwniejsze jest to, że my sami nie orientujemy się, o co tak naprawdę chodzi. Przyszło pismo w języku czeskim, ale trzeba je najpierw oddać do tłumacza - nie kryje zdziwienia Jerzy Faltyński, naczelnik przewozów i gospodarki taborem Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Katowicach.
- Jeszcze tydzień przed uruchomieniem linii do Ostrawy byliśmy na spotkaniu z Czechami i nie mieli żadnych zastrzeżeń. Tym bardziej dziwi więc nagła decyzja o zatrzymaniu naszego taboru. Bez podpisania z nimi stosownej umowy, w której czarno na białym będą określone parametry techniczne, na razie nie ma mowy o wznowieniu kursów.
Wszystko zostało więc po staremu. Pociąg dojeżdża do Bogumina, a tam pasażerowie przesiadają się do taboru czeskiego i nie ponoszą z tego tytułu żadnych dodatkowych opłat. - Jedynym problemem jest po prostu tylko ta przesiadka - tłumaczy naczelnik Faltyński.
W przyszły poniedziałek do Czech pojedzie inny polski skład, który będzie dokładnie skontrolowany przez naszych sąsiadów. - Mamy nadzieję, że pomyślnie przejdzie weryfikację - dodaje.
Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... ?
-
fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27725
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Post
autor: fik » 04 sty 2007, 13:55
geograf pisze:
Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... ?
to, że Czesi nie chcą złomu na swoich torach. Chyba normalne

raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
-
Piotrek
- Posty: 5819
- Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
- Lokalizacja: Radiowo/Bemowo
Post
autor: Piotrek » 04 sty 2007, 16:11
A bo to Czesi to nagle tacy nowocześni...

Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.
-
fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27725
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Post
autor: fik » 04 sty 2007, 18:24
W porównaniu do Polaków? Oczywiście.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!