inż. Glonojad pisze:Przepraszam bardzo, jak kupuje się nowe mieszkanie, to wykupuje się też sobie miejsce do parkowania. Nie bardzo rozumiem, czemuż miasto miałoby "stawiać" starym mieszkańcom garaże na swoich działkach, zamiast je komuś sprzedawać? Jak ktoś chce jeździć autem, to niech sobie zapewni miejsce postojowe.
Tam gdzie mieszkałem był sobie parking, dla mnie od zawsze. Ale miasto postanowiło zarobić no i powstał apartamentowiec. Dla "starych" mieszkańców oczywiście nie pomyślano o jakimś nowym parkingu. Skutek jest taki, że trawnik zamienił się w klepisko. I w ten sposób zarabianie pieniędzy przez miasto spowodowało chorą sytuację.
A niektórzy muszą mieć auto aby dojechać tam gdzie pracują, tam gdzie ich dzieci chodzą do żłobka, przedszkola, na różne zajęcia.
Konieczne jest coś na kształt zrównoważonego rozwoju różnych części miast, bo pamiętajmy, iż większość naszych blokowisk powstała w erze prasamochodowej i niestety tam brakuje przestrzeni dla parkowania.
Kupiłem mieszkanie z miejscem postojowym ale gdy chcę odwiedzić mamę to niestety nie mam tam gdzie łatwo zostawić auta i tak krążę wokół (dojazd KM akurat nie wchodzi zbytnio w rachubę ze względu na ogromną różnicę w czasie).
Oczywiście jestem zwolennikiem ograniczania ruchu aut i zwiększenia roli KM ale też nie zapominajmy o różnych aspektach życia w wielkim mieście.
Pzdr