Strona 1 z 1

: 12 lut 2006, 20:46
autor: Kleszczu


Obrazek
Godz. 7.33, przystanek autobusu linii nr 5 przy ul. Batorego w Zielonej Górze. To dopiero druga stacja, a już wszystkie miejsca siedzące są zajęte.

Przy Trasie Północnej ludzie, już jak sardynki, jadą w ścisku, a część pasażerów w ogóle nie wsiada

Dojeżdżam "piątką" codziennie z dzieckiem do przedszkola i pracy, na Osiedlu Północnym jest już prawdziwy horror, nie ma miejsca, a by wejść wózkiem trzeba liczyć na cud - skarży się Grażyna Konieczna. I nie ona jedna. - Ja to czekam na ferie zimowe, młodzi nie będą dojeżdżać do szkół. Chwila oddechu się przyda. Teraz przy ul. Strumykowej po prostu nie można wsiąść do autobusu - opowiada inna pasażerka.

"Piątka" jako jedyna linia w tej okolicy wiezie pasażerów przez całe miasto aż na osiedle Zacisze. Można dojechać nią do dworca, centrum miasta i na uczelnię. Tyle że autobus jest za mały - MZK na traę trasę nie wysyła przegubowców.

- Dlaczego nie wyślą większych wozów? - pytają pasażerowie.

- W tej chwili nie jesteśmy w stanie nic zrobić - mówi Barbara Langner, dyrektor MZK i podkreśla, że na razie nie znaczy nigdy. - Od niedawna jeżdżą tam autobusy monitorowane, będziemy sprawdzać sytuację na tej trasie, ale jeśli okaże się, że pięć minut wcześniej jedzie jakiś autobus niezapełniony, nie będziemy dodawać kolejnych linii - mówi Langner.

Może w takim razie częstsze kursy? - pytam.

- Nie da rady, to dla nas dodatkowy etat i pojazd, a trasa "piątki" jest długa - odpowiada Langner. - Ostatnio wprowadziliśmy w tę okolicę "siedemnastkę", chociaż to bardziej linia dla mieszkańców Chynowa - broni MZK Langner i radzi by na razie wsiadać do numerów 19 albo 23 i przesiadać się potem do "piętki". - Wiem, że to nie rozwiązuje sprawy, ale póki co, to jest jakieś wyjście. Przecież ludzie, którzy jeżdżą autobusem codziennie mają bilety miesięczne, więc za dodatkowy przejazd nie będą płacić - proponuje Langner.

Mieszkańcy Trasy Północnej są zirytowani. - Nie miałam okazji wypełniać przeprowadzonych niedawno w autobusach ankiet, a żałuję, bo jazda "piątką" jest naprawdę uciążliwa - mówi zrezygnowana pasażerka.

To ja zapraszam na wycieczkę metrem z Ursynowa rano, Mediolanem albo 517 :D

: 12 lut 2006, 21:33
autor: Plesim
GW pisze:To dopiero druga stacja, a już wszystkie miejsca siedzące są zajęte.
Niektórym to się jednak w głowach przewraca. :(

: 13 lut 2006, 8:30
autor: MZ
:arrow: Druga stacja? To tam autobusy mają stacje zamiast przystanków? Po torach jeżdżą :lol:

: 13 lut 2006, 10:38
autor: TLG
No a jakby jednak wybudowali linie tramwajową, co ją chcieli wybudować, a nie wybudowali to by tłoku nie mieli. Nawet podobnież został na niektórych trasach szeroki pas zieleni, pomyślany pod linie tramwajową. Później mieli budować trolejbusy.

: 13 lut 2006, 16:16
autor: person
Linia kursuje co godzinę, więc nie ma się co dziwić (chyba tylko temu, że w ogóle jeździ nią tyle ludzi).
A kwestia nazewnictwa- może ta "stacja" to regionalizm? Jak krańcówka w Łodzi...

: 13 lut 2006, 19:45
autor: Kleszczu
geograf pisze: Jak krańcówka w Łodzi...
...albo jak migawka :wink: Zawsze się zastanawiałem skąd się to określenie dla biletu wzięło :roll:

: 13 lut 2006, 19:52
autor: Tm
R-11 Kleszczowa pisze:Zawsze się zastanawiałem skąd się to określenie dla biletu wzięło
bo miesięcznym sie tylko "migało" przed oczyma kontrolerowi chcąc okazac jego posiadanie

: 13 lut 2006, 19:56
autor: Kleszczu
Tm pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:Zawsze się zastanawiałem skąd się to określenie dla biletu wzięło
bo miesięcznym sie tylko "migało" przed oczyma kontrolerowi chcąc okazac jego posiadanie
A-ha. Dzięki :-D Od dawna mnie to dręczyło, a nikt z Rodziny z Łodzi nie umiał mi tego wytłumaczyć #-o

: 13 lut 2006, 22:27
autor: SHADOW-XIII
GW pisze:To dopiero druga stacja, a już wszystkie miejsca siedzące są zajęte.
buhahahaha, ale mają problemy ... też coś, a jak E-2 czy 171 swego czasu jeździło, że na 1wszym przystanku za pętlą były wszystkie miejsca zajęte i trochę osób stało to było dobrze !? ... tak samo z tramwajami .... eh :-k