: 08 lis 2009, 15:06
Moment, moment... Napisałem tylko, że nie zgadzam się ze stanowiskiem Kościoła - kategorycznym zakazem. Natomiast nie uważam jakoby aborcja mogła być jedynie fanaberią kobiety usuwającej ciążę na dzień przed planowanym urodzeniem. Uważam, że aborcji można dokonać, ale pod pewnymi warunkami, takimi jak np. niewielki czas od poczęcia płodu (powiedzmy 10 tygodni, ale specjalista ze mnie żaden, więc może mniej, może więcej), zagrożenie upośledzeniem dziecka, które da się wykryć przed tym terminem (czyli takie, któremu grozi daleko posunięta niepełnosprawność) bądź też utrata zdrowia lub życia matki lub ciąża powstała w wyniku gwałtu.miciekk pisze:Czyli Twoim zdaniem rzekoma chciwość proboszcza i działalność wywrotowa o. Rydzyka jest większym złem moralnym, niż zabijanie dzieci przed urodzeniem?