Strona 1 z 2

: 22 lip 2010, 9:13
autor: Michał W.
Witam wszystkich!
Nagle odpadł nam z wycieczki jeden kolega, więc szukam jednej, dwóch osób, które chciały by udać się na:
Zdaniem wielu Tallin (Tallinn) uchodzi za jedno z bardziej fascynujących miejsc w Europie. Można w nim podziwiać najwspanialszą w krajach nadbałtyckich Starówkę z plątaniną wąskich, kamiennych uliczek, średniowieczny rynek z gotyckim ratuszem, rzędy mieszczańskich kamieniczek, interesujące kościoły i muzea, wreszcie potężne mury obronne z basztami: Kiek in de Kok, Grubą Małgorzatą i Długim Hermanem na czele.

Ruszamy 8mego wieczorem(niedziela), 9tego nad ranem dojeżdżamy do Kowna. Potem Kiejdany i jeszcze po drodze słynna Góra Krzyży. Troszkę zwiedzamy i odpoczywamy i jedziemy do Tallina, gdzie powinniśmy być na wieczór. Tam dwa noclegi. 11tego(środa) ruszamy do Rygi. Tam również dwa noclegi. I potem decydujemy się, czy wracamy do domu w dzień, czy walczymy z Rygą aż do wieczora :)
Tallin ->http://pl.wikipedia.org/wiki/Tallinn, Ryga -> http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryga, Kowno -> http://pl.wikipedia.org/wiki/Kowno, Góra Krzyży - http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ra_Krzy%C5%BCy
Tak więc pora na szczegóły:

Skład: 1. Michał W.
2. Paweł (endi2386)
3. Woluz (to nikt z Wawkomu. ot warszawscy znajomi)
4. ?

Transport: Honda Concerto, liczę z górką koszt przejechania 100km jako 20zł, łącznie kilometrów jest ok. 2k, co daje 400zł, ale liczmy 500zł jak by co na 4 osoby, co daje 125zł/os

Nocleg:
2xHostel w Tallinie, 2xHostel w Rydze. Noclegi to łącznie jakieś 200 zł/osoba

Koszty życia:
Oba miasta ceny mają porównywalne do tych w Polsce. Generalnie wycieczka nie jest jakaś długa, więc nie trzeba brać dużo ubrań a to się równa możliwości upchnięcia do plecaka sporej ilości domowej wałówki. Myślę, że nie ma co szaleć (a i nie ma za co) i w knajpach to tylko obiadek. I po raz kolejny ukłon w stronę EURO26, bo sporo miejsc daje za nią zniżki).

Zwiedzanie:
Na prom do Helsinek nie stać mnie. Szkoda. Ale może kiedyś (?)
Tallińskie stare miasto zostało wpisane na listę światowego kulturowego dziedzictwa ludzkości UNESCO w tym samym roku co toruńskie, po za tym miasto leży nad morzem, więc nie ma co tu reklamować, trzeba zobaczyć.
Ryga również daje radę, ale to już ktoś ze schroniska, kto był, zapewne się wypowie. Dodatkowo dziwnie interesuje mnie możliwość zobaczenia prawdziwych sowieckich miast. Ot takie zainteresowanie ;)

Podsumowanie:
Chciałbym koszt imprezy zamknąć na 550zł. I w takim kosztorysie ją dla siebie zamknę. Oczywiście można to zrobić za mniej, jak i można to zrobić za więcej. Mam nadzieję, że wyszło tu jakieś optimum.

Sugerowałbym wyrobienie karty EURO26! -> http://www.euro26.pl
W wersji WORLD daje ubezpieczenie OC i zdrowotne w kraju i za granicą i na pewno warto ją mieć nie tylko ze względu na tą wycieczkę! Ponadto daje sporo zniżek na różne rzeczy.
Kosztuje takie coś 73zł i jest wyrabiane praktycznie od ręki
o!

Obrazek

Obrazek[/center]

: 22 lip 2010, 14:36
autor: person
Abstrahując od meritum - moim zdaniem tallińska starówka jest nudną makietą dla turystów. Coś zbyt entuzjastyczny jest ten opis ;) Choć trzeba przyznać, że widok z zamku jest bardzo piękny :)
Kilka lat temu (6) ryska starówka była dużo, dużo ciekawsza ;) (i pełna życia! ale kto wie co zrobił kryzys w tym kraju)

: 22 lip 2010, 15:11
autor: pietia
IMHO właśnie Tallin ma najpiękniejszą starówkę ze wszystkich miast Pribałtyki. Ryska tez jest ładna, choć tam minusem, przynajmniej kilka lat temu, była możliwość wjeżdżania blachosmrodów, za drobną opłatą (podobnie jak w Wilnie). Najbardziej jednak w Rydze podobały mi się secesyjne kamienice, trochę poza właściwą Starówką

: 22 lip 2010, 20:06
autor: Adam G.
Mnie zdecydowanie bardziej przypadła do gustu starówka w Tallinie, faktycznie jest bardzo urokliwa :)
Co do cen - w Rydze są faktycznie porównywalne z naszymi, natomiast w Tallinie jest jednak drożej. Miejscami nawet ekstremalnie drożej (nie robić zakupów w Viru Keskus!) ;)
W Tallinie mogę polecić hostel Mahtra - w bloczysku z wielkiej płyty, ale porządnie i tanio (poniżej 10€/os w czwórce). W Rydze ostatnio nocowałem w "Rooms for rent Gerdi" - mają pokój 4-os za bodajże 4 łaty/os (ok. 24zł) - bywały lekkie problemy z ciepłą wodą, no i to jest dzielnica latających noży (ale parkuje się w "ogródku") więc zdecydujcie czy to dla Was wystarczające warunki ;)
Gorąco polecam w Rydze samoobsługową knajpkę (kto był na Ukrainie w Puzatej Chacie, ten wie ;)) w centrum rozrywki Lido (przy wylotówce na Dyneburg, jest duży parking za jakieś niewielkie pieniądze, bodajże 0,2 LVL). Za niespełna 3 łaty (ok. 18zł) można się całkiem solidnie najeść bardzo smacznych (i często - łotewskich) potraw. Cena zestawu w McD to coś koło 2,5 LVL.
Nie wiem, które niby miasta są według Ciebie "prawdziwe sowieckie", ale ja bym się z tym jednak nie zgodził ;)
Jeśli chodzi o karty, to ja polecam ISIC, szczególnie w wersji ISIC-PTSM. Za 75zł na rok ma się zniżki w sklepach, restauracjach (choćby na zestawy w łotewskim McD) etc., oraz ubezpieczenie i członkostwo Hostelling International i Polskiego Tow. Schronisk Młodzieżowych, co daje niekiedy zniżki w hostelach i schroniskach.

Jakby co, mogę pewnie udzielić jeszcze jakichś informacji, ale od jutra do 2 sierpnia będzie to nieco utrudnione ;)

: 23 lip 2010, 5:28
autor: pietia
"Prawdziwie sowieckich" miast (zresztą zależy co to znaczy) w Pribałtyce raczej nie uświadczycie, wiele miast ma tam bardziej europejskie (czy może raczej skandynawskie) oblicze niż niejedno polskie miasto. Może pewien duch ZSRR jest widoczny w rosysjkojęzycznych miastach wschodniej Estonii (Narwa, Kohtla-Jarve, Silamae), ale i one w porównankiu z miastami po rosyjskiej stronie granicy to niebo a ziemia. Pewne "wschodnie" klimaty da się też zauważyć w okolicach hal targowych w Rydze (obok dworca autobusowego), czy na podobnym targowisku w Tallinie, na Dworcu Bałtyckim

: 23 lip 2010, 19:56
autor: Wolfchen
Michał W. pisze:Dodatkowo dziwnie interesuje mnie możliwość zobaczenia prawdziwych sowieckich miast.
Obawiam się, że najbliższe, to Tyraspol... :-k

: 23 lip 2010, 20:31
autor: JacekM
W Dyneburgu nie brakuje sowieckich klimatów.

: 23 lip 2010, 20:32
autor: Wolfchen
Urżnięty dwutor z linii kolejowej w Druskiennikach też w sumie można zaliczyć pod sowieckie klimaty. Chyba.

: 06 sie 2010, 22:40
autor: Michał W.
samochód szlag trafił, impreza odwołana
topik do zamknięcia

: 06 sie 2010, 22:55
autor: Michał W.
Ponieważ jedynie słuszną inicjatywę szlag trafił z powodu skrzyni biegów stanąłem przed dylematem. Mam problem, bo i czas sobie zarezerwowałem i pieniążki, a tu takie coś...
Sytuacja zniszczyła mi humor, w dodatku dorwało mnie w końcu zmęczenie po podróży lotniczej, więc poprostu nie mam już siły i ochoty wymyślać jakiejś imprezy od początku. A poprzedniej nie zrealizuję porządnie bez auta, bo i koszty bardzo wzrosną i nie da się zobaczyć tego co bym chciał.
Myślałem, czy by nie powtórzyć sylwestra w Czeskich Budziejowicach, z dodatkowym jednym dniu we Wrocku i jednym dniu w Pradze, ale tak naprawdę jestem w takim humorze, że nawet ponowne zobaczenie Czeskiego Krumlowa do mnie nie przemawia :(
Kraje do których potrzeba paszportu odpadają - z całej trójki paszport mam tylko ja.

A teraz do rzeczy: zrobił ktoś wycieczkę za granicę w tym kosztorysie, żeby dało się to załatwić just like that (wyjazd na początku przyszłego tygodnia), żeby było ciekawie, żeby nie spędzić większości czasu w drodze i żeby obyło się bez samochodu. Impreza 3 osobowa.
Może być wersja namiotowa. Ale nie Praga. Jedna osoba w namiocie na przedmieściach Pragi = 50zł to dla mnie przesada. Zresztą Praga+masa turystów to nie jest to...

Proszę nie pisać "pojedź do X". Potrzebuję konkretów(marszrutka+noclegi i atrakcje), bo powiem szczerze, że nie mam sił kombinować wszystkiego od nowa i potrzebuję czegoś na gotowe. Jak się nic nie uda, to pewnie skończy się na wyjeździe do rodziny.
600zł to łączny koszt noclegów, transportu i jedzenia(no przynajmniej obiad nie może być ze sklepu, a lokalnie knajpiany:) ).
Z góry dziękuję za pomoc :)

: 06 sie 2010, 23:17
autor: hafilip84
Michał W. pisze:topik do zamknięcia
A wcale, że nie ;) Tematy się były połączyły :)

: 06 sie 2010, 23:26
autor: Bastian
Zastanowiłbym się nad Bratysławą z całodniowym wypadem do Wiednia... :-k

: 06 sie 2010, 23:34
autor: Michał W.
Primo. Prosiłem o niepisanie takich "płaskich" komentarzy
Secundo. Też myślałem, ale z tego co się orientowałem, to dzisiejsza Słowacja nie jest już tą Słowacją sprzed kilku lat, którą pamiętam (za bardzo mało można było dostać bardzo dużo) i zamknięcie się w tej kwocie uważam za ciężkie, żeby zrobić fajną wycieczkę

: 07 sie 2010, 0:13
autor: R-9 Chełmska
Słowacja staniała turystyczne w stosunku do czasu tuż po wprowadzeniu Euro, chociaż Bratysława pewnie ciągnie cenowo do Europy...

: 07 sie 2010, 1:40
autor: Adam G.
Michał W. pisze:A teraz do rzeczy: zrobił ktoś wycieczkę za granicę w tym kosztorysie, żeby dało się to załatwić just like that (wyjazd na początku przyszłego tygodnia), żeby było ciekawie, żeby nie spędzić większości czasu w drodze i żeby obyło się bez samochodu. Impreza 3 osobowa.
Może być wersja namiotowa. Ale nie Praga. Jedna osoba w namiocie na przedmieściach Pragi = 50zł to dla mnie przesada. Zresztą Praga+masa turystów to nie jest to...

Proszę nie pisać "pojedź do X". Potrzebuję konkretów(marszrutka+noclegi i atrakcje), bo powiem szczerze, że nie mam sił kombinować wszystkiego od nowa i potrzebuję czegoś na gotowe. Jak się nic nie uda, to pewnie skończy się na wyjeździe do rodziny.
600zł to łączny koszt noclegów, transportu i jedzenia(no przynajmniej obiad nie może być ze sklepu, a lokalnie knajpiany:) ).
Z góry dziękuję za pomoc :)
Wybacz, konkretnego wyjazdu Ci nie zaplanuję, gdyż mam zbyt dużo swoich ;) Inaczej zrobiłbym to chętnie.
Natomiast za 600zł da się zrealizować sporo. W Pradze nocowałem za jakieś 30zł/os w pokoju z łazienką - namiot za 50zł/os brzmi jak jakaś zbrodnia. Tygodniowy wyjazd na Krym z powrotem drogą lotniczą wyniósł mnie właśnie ok. 600zł. Jeśli uważasz, że za tę kwotę nie da się zorganizować czegoś fajnego, to cóż - słabo organizujesz ;)
Celowałbym oczywiście w Czechy, bo najtańsze z okolicznych krajów UE, ale to jeszcze zależy, na jak długo chcesz jechać.