Strona 1 z 8
: 24 paź 2010, 11:44
autor: Kleszczu
List biskupów o in vitro pisze:4. Nieobliczalne są również skutki społeczne, jakie wywołać może rozpowszechnienie metody zapłodnienia in vitro. Tak poczęte dziecko może mieć trzy matki: genetyczną (dawczynię materiału genetycznego), biologiczną (tę, która je urodziła) i społeczną (tę, która je wychowuje). Ojcostwo w przypadku metody in vitro jest jeszcze trudniejsze do określenia. Tak zwani dawcy "materiału genetycznego" bywają anonimowi, ale znane są też precedensy, że pociąga się ich do płacenia alimentów na rzecz dziecka poczętego z ich materiału genetycznego.
Oddzielenie prokreacji od aktu małżeńskiego zawsze niesie ze sobą złe społeczne konsekwencje i jest szczególnie niekorzystne dla dzieci przychodzących na świat wskutek działania osób trzecich. Prawne usankcjonowanie procedury in vitro pociąga za sobą nieuchronnie redefinicję ojcostwa, macierzyństwa, wierności małżeńskiej. Wprowadza także zamęt w relacjach rodzinnych i przyczynia się do podkopania fundamentów życia społecznego.
OJP
Dziś ludzie wychodzili z kościoła kiedy ten list był czytany. Toż biskupi jakąś krucjatę najchętniej by zorganizowali
: 24 paź 2010, 12:04
autor: SławekM
No cóż mamy państwo wyznaniowe. Czekać jak przejmą władzę razem z PiS

: 24 paź 2010, 12:07
autor: bosman30
SławekM pisze:No cóż mamy państwo wyznaniowe.
Od połowy 1989r

: 24 paź 2010, 12:13
autor: Kleszczu
Najbardziej mnie wkurza jak biskupi po prostu oblewają szambem wielu ludzi (ot przykazanie miłości), a potem krzyczą, że mamy do czynienia z "bezpardonowym atakiem na kościół". Można się nie zgadzać z metodą in-vitro ale można ten brak zgody przekazać w kulturalny sposób
: 24 paź 2010, 12:47
autor: Wolfchen
Hm, o ile wiem, to metoda in-vitro nie determinuje korzystania z banku nasienia?
Cóż, ten punkt czwarty "listu" można skomentować tylko klasycznym
ciemny lud to kupi... Niech sobie mają zakazy i nakazy, ale w taki sposób, aby obejmowały one tylko wyznawców - a nie wszystkich obywateli RP. Swoją drogą ciekawie świadczy to o "owieczkach", które do wyznawania zasad wiary potrzebują bata w postaci sankcji prawnej...
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
: 24 paź 2010, 21:47
autor: bepe
Kleszczu pisze: Dziś ludzie wychodzili z kościoła kiedy ten list był czytany. Toż biskupi jakąś krucjatę najchętniej by zorganizowali
Eee... Ja dzisiaj słyszałem przesłanie papieża na tydzień misyjny... List jest skierowany do adresatów w nim wymienionych, a nie jest przeznaczony do odczytania w kościołach.
A co do meritum - doszliśmy do takiej sytuacji, ze po 45 latach obowiązywania kodeksu rodzinnego pojawiła się konieczność prawnego zdefiniowania matki. Bo jak dotąd wszystkim wydawało się oczywiste, kto jest matką. No ale mamy XXI, in vitro, surogatki itp.
: 24 paź 2010, 22:03
autor: Kleszczu
bepe pisze:Kleszczu pisze: Dziś ludzie wychodzili z kościoła kiedy ten list był czytany. Toż biskupi jakąś krucjatę najchętniej by zorganizowali
Eee... Ja dzisiaj słyszałem przesłanie papieża na tydzień misyjny... List jest skierowany do adresatów w nim wymienionych, a nie jest przeznaczony do odczytania w kościołach.
U mnie w kościele czytany był zacytowany list - co mnie szczególnie nie dziwi
: 24 paź 2010, 22:06
autor: JacekM
bepe pisze:A co do meritum - doszliśmy do takiej sytuacji, ze po 45 latach obowiązywania kodeksu rodzinnego pojawiła się konieczność prawnego zdefiniowania matki. Bo jak dotąd wszystkim wydawało się oczywiste, kto jest matką. No ale mamy XXI, in vitro, surogatki itp.
To kwestia dla prawników, językoznawców, a nie prawnie bezpłodnych facetów w sukienkach.
: 24 paź 2010, 22:09
autor: Wolfchen
Kleszczu pisze:U mnie w kościele czytany był zacytowany list - co mnie szczególnie nie dziwi
Jakiś szczególny kosciół, w sensie - spodziewałeś się tego po proboszczu, bo znasz jego poglądy?

: 24 paź 2010, 22:17
autor: rudy
bepe pisze:Kleszczu pisze: Dziś ludzie wychodzili z kościoła kiedy ten list był czytany. Toż biskupi jakąś krucjatę najchętniej by zorganizowali
Eee... Ja dzisiaj słyszałem przesłanie papieża na tydzień misyjny... List jest skierowany do adresatów w nim wymienionych, a nie jest przeznaczony do odczytania w kościołach.
Tzn. do kogo był on skierowany

Do polityków, którzy dyskutują nad ustawą o in vitro

A może do par, które chciałyby skorzystać z tej metody

Kto tam był wymieniony, jako jego adresat
I dlaczego w niektórych kościołach go upubliczniono

: 24 paź 2010, 22:17
autor: pawcio
U mnie w parafii był czytany już dwa tygodnie temu.
: 24 paź 2010, 22:30
autor: Kleszczu
: 24 paź 2010, 22:30
autor: bepe
rudy pisze:Tzn. do kogo był on skierowany
Otrzymują:
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Marszałek Sejmu
Marszałek Senatu
Prezes Rady Ministrów
Przewodniczący Klubów Parlamentarnych
Przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia
Przewodniczący Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny
pawcio pisze:U mnie w parafii był czytany już dwa tygodnie temu.
A to ciekawe, bo list ma datę 18.10.2010, czyli ostatni poniedziałek.
JacekM pisze:
To kwestia dla prawników, językoznawców, a nie prawnie bezpłodnych facetów w sukienkach.
No ale oni przecież o tych właśnie problemach mówią.
A co do problemów prawnych - mam poważną wątpliwość, czy jakakolwiek forma sztucznego zapłodnienia jest zgodna z art. 30 konstytucji.
: 24 paź 2010, 22:31
autor: pawcio
bepe pisze:A to ciekawe, bo list ma datę 18.10.2010, czyli ostatni poniedziałek.
Może jakiś podobny. Bo sporo tekstów kojarzę.
: 24 paź 2010, 22:32
autor: JacekM
@bepe: Tworzenie nowego życia zamachem na godność, ech ta pokrętna logika...