Linie mocne czy "mocne"?

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 14 kwie 2013, 0:12

Jednym z efektów przeprowadzanej od paru lat marszrutyzacji jest powstawanie linii mocnych, o atrakcyjnej częstotliwości kursowania. Co i rusz mamy jednak numery takie jak z cięciem 1 w weekendy.

Dziś się prawie naciąłem na 186, które podobno miało stać się taką linią mocną - okazało się, że ostatni kurs z BW1920 odbywa się o 23.08 - jest to jakiś śmiech na sali, biorąc pod uwagę, że w weekendy wcześniej tylko 521, a w tygodniu tylko 414 i 521.

Trudno się spodziewać, że przy obecnych cięciach ZTM wydłuży czas kursowania 186 o godzinę, ale wygląda to trochę absurdalnie, przy choćby funkcjonujących równolegle kursach 154 o 23.48 z Pralki albo 172 o 23.33 i 00.03 z Sadyby... :-?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7087
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 14 kwie 2013, 4:20

Nie korzystam prawie nigdy ze 186, ale zgadzam się, że linie mocne (116, 182, 190!, 509 itd.), które, jak kiedyś rzucono, docelowo miałyby stać się liniami metrobusowymi, powinny przynajmniej do 0:30-1:00 jeździć (a przynajmniej-przynajmniej w weekendowe noce). Generalnie na dzień dzisiejszy wszelkie kursy w okolicach północy zarówno na liniach słabych, jak i szkieletowych, wynikają nie tyle z chęci ułatwienia życia pasażerom, co z konieczności realizowania płatnych kursów zjazdowych lub tym podobnych, jeśli się nie mylę.

Jednak wydaje mi się, że jeśli już chcemy bawić się w metrobusy wzorem BVG, konieczna byłaby kolejna reorganizacja układu linii nocnych, na co nie ma teraz ani kasy ani też inicjatywy, więc niestety, ale możemy albo nauczyć się wcześniej chodzić spać - albo uzbroić się w cierpliwość i oczekiwać na przystankach na eNki (dla pocieszenia dodam, że przestało to być bolesne, bo robi się coraz cieplej) :D

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10692
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 14 kwie 2013, 5:24

W zasadzie po 23 mamy nocne. Ostatni kurs 191 z Ursusa też jest o 22.58. Chociaż w "potoku", z centrum, dopiero o 23.24

Moim zdaniem większym problemem jest to, że rzeczone 186 kursuje co 30 min na koniec. Jak tu wychodzić nie na rozkład albo się przesiadać (na tej linii zwłaszcza)?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 14 kwie 2013, 10:17

Jeśli po 23 mamy nocne, to czemu mają służyć kursy pozostałych, bardziej pokrywających z się nocnymi niż 186, linii z tegoż przystanku? Jeśli coś ma jeszcze jeździć po 23 to prędzej 186 niż jakieś 154, szanujmy się... =;
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

bartoni722
Posty: 6230
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 14 kwie 2013, 10:26

No ale gdyby nie było tej zjazdówki z PRALKI, to ostatnie 154 ze Starego Bemowa byłoby o 22:27, więc też nie bardzo.
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4890
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 14 kwie 2013, 13:22

No mnie jakoś dotknęło cięcie na 509, ale jak mus to mus.
Przed zmianą rozkładu w sumie do końca jeździło co 15 minut, teraz można by powiedzieć że trzy ostatnie kursy są w takcie 30 minut. Mnie akurat najbardziej dotyczy odcinek od Starzyniaka na Kępę. Zauważyłem że czymkolwiek się podjeżdża aby do przodu, na multum przesiadek i tak na końcu się ląduje w tym 509 co to jedzie za 20 minut, a na które nie chce się czekać. Dobrze w tym wszystkim że cieplej się robi, więc przesiadam się na rower. ;-)
Obrazek

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10692
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 14 kwie 2013, 14:33

bartoni722 pisze:No ale gdyby nie było tej zjazdówki z PRALKI, to ostatnie 154 ze Starego Bemowa byłoby o 22:27, więc też nie bardzo.
Mogłoby być Kleszczowe i/lub zjeżdżać krócej przez Dźwigową. Ale rzeczywiście w większości wypadków jest to dyktowane przez zjazdy do zajezdni.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7087
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 14 kwie 2013, 14:46

Dlatego takie kursy należy traktować raczej jako bonus ;-)

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 14 kwie 2013, 15:05

KwZ pisze: Ale rzeczywiście w większości wypadków jest to dyktowane przez zjazdy do zajezdni.
Podejrzewam, że jakby pokombinować porami wyjazdów i zjazdów dodatków, to można by uniknąć takich późnych zjazdów przez pół miasta.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24842
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 14 kwie 2013, 15:16

Szczególnie w DS tak pokombinujesz. A przecież zasadą jest, że pierwsze i ostatnie kursy w obu typach rozkładów powinny iść z tej samej minuty.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 14 kwie 2013, 15:23

W DS nie. Ale w DP można spróbować wcisnąć dodatek powiedzmy nie między brygadę 3 a 4, ale miedzy 5 a 6. Czasami się da, czasami się nie da. Czasami będzie z tego jakaś korzyść, a czasami nie. Poza tym zawsze jest tak, że niektóre brygady zjeżdżają wcześniej - tutaj też można robić przesunięcia, które pozwoliłyby wyeliminować takie późne kursy zjazdowe.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24842
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 14 kwie 2013, 15:26

W DP możliwości masz duże. Ale ograniczeniem przede wszystkim jest DS, gdzie w idealnym rozkłądzie bardzo często wychodzą brygady "na pierwszego na jednym krańcu, na ostatniego na drugim". I rzeźbisz to potem, by się w układzie zjazdów i czasie pracy zmieścić.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27724
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 14 kwie 2013, 15:39

pawcio pisze:A przecież zasadą jest, że pierwsze i ostatnie kursy w obu typach rozkładów powinny iść z tej samej minuty.
Może czas zrezygnować ze szkodliwych zasad?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7087
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 14 kwie 2013, 15:41

Skąd ta zasada się w ogóle wzięła?

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27724
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 14 kwie 2013, 15:45

Na oko to jest po to, żeby pasażer mógł mieć pewność, że po/przed danym momentem coś jeździ, niezależnie od dnia tygodnia. Ale raz, że od zasady jest masa wyjątków, dwa - utrudnia pracę rozkładowcom, trzy - powoduje kosmiczne liczby pustych kursów.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

ODPOWIEDZ