Przystanki na żądanie - idea, teoria, zasady

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Stary Pingwin
Posty: 5212
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Re: Przystanki na żądanie - idea, teoria, zasady

Post autor: Stary Pingwin » 09 sty 2019, 11:00

Plac Zawiszy, Dworzec Centralny kierunek Rondo ONZ, Halina do Feminy oraz Dworzec Gdański do Basenów Inflancka to moje typy dla jednoprzystankowców, którzy koniecznie muszą podjechać ze mną jeden przystanek. Z tych miejsc jest najwięcej skarg "a bo cham drzwi mie przed nosem zamknął i pojechał". Można tam stać godzinę i zawsze ktoś będzie dobiegał. 90% skarg jest bez podpisu, pisanych dla zasady, żeby dojebać temu burakowi za kółkiem/pulpitem. Potem wyjaśnianie, ściąganie monitoringu i tak nie ma komu odpowiedzieć. Pocieszające jest, że koło Haliny nie jeżdżą uboty- babcie z dyszlem uznają w tym miejscu tylko pierwsze drzwi.
Ciekawe, czy na maszynistów metra też przychodzą skargi ? A metro jeździ rzadziej, niż tramwaje na niektórych ciągach.
miłośnik 13N

reserved
Posty: 14063
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 09 sty 2019, 11:07

Dantte pisze:
09 sty 2019, 8:45
Ostatnio taki jeden zatrzymał się mi w nocy na samym środku zatoki, mimo że stałem na samym jej początku, i chciał mi zamknąć drzwi przed nosem (oczywiście wyłączając obsługę pierwszych drzwi). Oczywiście elegancko zablokowałem jeden płat ręką; i wiesz kto by w tej sprawie był "wygrany" przed ZTMem? Kierowca, bo "po usłyszeniu sygnału nie wsiadać". I czekaj godzinę na następny nocny. Takiej komunikacji chcesz?
Pewnie że nie chcę. Tyle że Ty podałeś zupełnie inną sytuację, w której ewidentnie kierowca zachował się źle. W tamtej sytuacji pomimo wielu wyroków podawanych tutaj wg mnie nie ma winy kierowcy. A przynajmniej na podstawie tej historii, być może są tam jakieś szczegóły niedopowiedziane.

Z tymi miłośnikami bardziej chodziło mi o to, że miłośnik raczej wie na czym polega praca kierowcy, dlaczego nie zawsze jeździ na czas, dlaczego robi pewne rzeczy tak a nie inaczej, bo po prostu w tej branży siedzi. I dlatego wymaga się od niego więcej.
ashir pisze:
09 sty 2019, 9:55
W tym przypadku napisanie skargi (nawet jeśli okaże się niezasadna) może i tak odnieść pozytywne rezultaty. Mianowicie jak będzie musiał specjalnie tracić czas na tłumaczenia u kierownika to może następnym razem "dla świętego spokoju" się zatrzyma, jeśli rzeczywiście będzie miał taką możliwość, a nie regulaminowo pojedzie dalej.
Nie no, jeśli ja bym dostał taką skargę, bo nie zauważyłem dobiegającego pasażera, to na następny raz "dla świętego spokoju" będę się zatrzymywał na każdym przystanku NŻ i czekał tam po pół minuty (na wszelki wypadek, gdyby ktoś dobiegał). Tego chcemy?
ashir pisze:
09 sty 2019, 9:55
Rozumiem, że lubisz się tłumaczyć dlaczego podjechałeś na inny słupek niż był wyznaczony w rozkładzie jazdy, chociaż jeden stoi obok drugiego albo dlaczego z pasażerami nie podjechałeś pod krawędź przystanku tylko z boku pętli lub na sąsiedni pas bez infrastruktury przystankowej?
Nie lubię. Ale dzięki takim regulaminom znam swoje zasady w pracy, powinności, obowiązki, czynności które muszę wykonać.

ashir
Posty: 26349
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 09 sty 2019, 11:10

Anonimowe skargi są w ogóle rozpatrywane? :shock:

Awatar użytkownika
vernalisadonis
Posty: 2729
Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12

Post autor: vernalisadonis » 09 sty 2019, 11:20

Zgodnie z § 8 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 8 stycznia 2002 r. w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz. U. Nr 5, poz. 46), skargi i wnioski nie zawierające imienia i nazwiska (nazwy) oraz adresu wnoszącego Zarząd Transportu Miejskiego może pozostawić bez rozpoznania.
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Komunikacja miejska oraz kolej

reserved
Posty: 14063
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 09 sty 2019, 11:22

I dlatego np. ostatnio rozmawiałem z kolegą, który jeździł na linii MPP i uznaliśmy, że to fajna linia, bo pasażerowie nawet skargi nie złożą, skoro trzeba wpisać adres zamieszkania. :P

dev
Posty: 661
Rejestracja: 01 lut 2010, 18:17

Post autor: dev » 09 sty 2019, 11:24

Szczerze nie bardzo rozumiem skąd pasażerowie od razu tak dużo wiedzą, ile widział kierowca. Skąd wiesz, że widział? Mrugał Ci światłami? W wielu skargach przewijają się barwne opowieści jak to kierowca szyderczo się zaśmiał itd. Totalnie tego nie kumam. Równie dobrze mogło być tak, że kierowca musiał skupiać uwagę na wielu innych rzeczach, np. ruch drogowy, jakiś pytający pasażer, może coś mu się wyświetliło na pulpicie, a że był przystanek na żądanie, to szybko zerknął czy ktoś na nim stoi i macha czy nie, zobaczył że nikogo nie ma to pojechał dalej. Równie dobrze mogło tak być. Czemu zakładasz, że musiał to zrobić złośliwie i z premedytacją? Mi z poziomu ulicy ciężko dostrzec co robi kierowca, jaki ma wyraz twarzy, na co się patrzy. Zwłaszcza z pozycji dobiegającego, i to od tyłu.
A no stąd wiem, że biegłem chodnikiem wzdłuż szosy 300 metrów, machając jak wariat kiedy już powoli się zbliżał do mnie autobus. Tak jak pisałem szosa w tamtym miejscu jest prosta, żadnych świateł, autobus jechał bardzo wolno, minął mnie jak dobiegłem do samej zatoki.
Kierowca musiałby być jakiś niepełnosprawny (niewidomy?) żeby mnie nie zauważyć ale takich chyba się nie zatrudnia.

Z drugiej strony irytują mnie zachowania w drugą stronę. Jadę autobusem w godzinach szczytu, kierowca zatrzymuje się na przystanku NŻ mimo że nikt nie macha i nikt nie wcisnął stopa, bo siedzi jakaś osoba pod wiatą. Nikt nie wsiada ani nie wysiada i musi potem jeszcze czekać żeby wyjechać z zatoki...

I tak ja pisałem, długo się zastanawiałem, patrząc też na moją winę, czy wysłać tą skargę ale patrząc ogólnie na całe zajście jak i na okoliczności wydaje mi się, że skarga ta powinna być rozpatrzona.

fraktal
Posty: 4679
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 09 sty 2019, 11:26

Reserved, chyba trochę demonizujesz te skargi. Myślę, że kierowców bardziej niż pisemne skargi - których i tak większość jest bezzsadna - denerwuje zachowanie kierowców innych pojazdów, którzy często zajeżdżają drogę oraz pretensje pasażerów podczas jazdy, które podnoszą ciśnienie np wtedy gdy wóz wpada opóźniony na pętlę, kierowca zaraz rusza bez żadnej przerwy dla siebie, a pasażer wsiadający na drugim przystanku powiedzmy ma pretensję, że przyjechał opóźniony, a to dopiero drugi przystanek... itp.

reserved
Posty: 14063
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 09 sty 2019, 11:30

dev pisze:
09 sty 2019, 11:24
Z drugiej strony irytują mnie zachowania w drugą stronę. Jadę autobusem w godzinach szczytu, kierowca zatrzymuje się na przystanku NŻ mimo że nikt nie macha i nikt nie wcisnął stopa, bo siedzi jakaś osoba pod wiatą. Nikt nie wsiada ani nie wysiada i musi potem jeszcze czekać żeby wyjechać z zatoki...
Też złożyłbyś na to skargę?

A w ogóle to wczoraj na jednym kursie na 105 zatrzymywałem się na wszystkich przystankach na żądanie obowiązkowo, ponieważ wyświetlał mi się komunikat o awarii i przez to nie miałem podglądu na to czy ktoś wcisnął przycisk czy nie.
fraktal pisze:
09 sty 2019, 11:26
Myślę, że kierowców bardziej niż pisemne skargi - których i tak większość jest bezzsadna - denerwuje zachowanie kierowców innych pojazdów
Jakbyś posłuchał co oni myślą nieraz o tych skargach. :-D Wiadomo, że wiele sytuacji jest denerwujących dla kierowcy. Wyliczanie jest bezcelowe.

Stary Pingwin
Posty: 5212
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 09 sty 2019, 11:31

vernalisadonis pisze:
09 sty 2019, 11:20
Zgodnie z § 8 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 8 stycznia 2002 r. w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz. U. Nr 5, poz. 46), skargi i wnioski nie zawierające imienia i nazwiska (nazwy) oraz adresu wnoszącego Zarząd Transportu Miejskiego może pozostawić bez rozpoznania.
Może pozostawić bez rozpatrzenia- to twierdzenie jest kluczowe. Organizator rozpatruje wszystkie skargi, nawet najgłupsze. Zanim skarga dojdzie do "winowajcy", urasta do trzech arkuszy. Wiesz, ile osób dzięki skargom ma pracę?
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 23607
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 09 sty 2019, 11:51

Wszystkie skargi które widziałem a przyszły od ZTM miały kompletny adres wnoszącego, choć na ogół jako uzupełnienie po uwadze że bez tego skarga nie zostanie rozpatrzona.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 3398
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: ZH 8003

Post autor: Dantte » 09 sty 2019, 11:53

Kelly pisze:
09 sty 2019, 10:10
Dantte pisze:
09 sty 2019, 8:45
Oczywiście elegancko zablokowałem jeden płat ręką; i wiesz kto by w tej sprawie był "wygrany" przed ZTMem? Kierowca, bo "po usłyszeniu sygnału nie wsiadać". I czekaj godzinę na następny nocny. Takiej komunikacji chcesz?
W firmie pewnej pracownik by stracił znaczną pewną sumę, bo pasażer ma zawsze racje.
No i nie bardzo tego rozumiem z jednej strony, bo przecież to całkowita nieprawda. Z drugiej strony zauważyłem znaczącą poprawę w owej firmie - motorniczowie częściej czekają na dobiegających pasażerów na ten przykład.
chönsch verstaa, chömm mer rede. chönsch nöd, hasch besser ufhöre
wszystkie linie metra na bialoleke!
5 9 14 24 32 33 72 76 S2 S8 S24 postbus

Stary Pingwin
Posty: 5212
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 09 sty 2019, 11:59

Czyli donos, a adres podany po przypomnieniu. "Uprzejmie informujemy, że skarga bez danych osobowych nie zostanie przyjęta. Uprzejmie prosimy o uzupełnienie danych adresowych". Ciekawe, kogo proszą, jeżeli anonim?
Dantte, ja pracuję do późna, mogę czekać na wszystkich dobiegających. Ciekawe, po ilu minutach zlinczują mnie pasażerowie już przebywający w pojeździe? Kiedyś doskonale opisał to Pirat Tramwajowy, niestety, blog zniknął.
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
Kelly
Posty: 1426
Rejestracja: 14 lis 2011, 18:29

Post autor: Kelly » 09 sty 2019, 12:11

W pewnej firmie, dostajesz skargę, na której na początku jest napisane - Przekazujemy sygnał z 19 115 bez konieczności odpowiedzi. Ale odpowiedzieć trzeba, monitoring sciągnąć, wyjaśnienie napisać.

beni
Posty: 2407
Rejestracja: 16 kwie 2006, 14:53

Post autor: beni » 09 sty 2019, 12:13

Dantte pisze:
09 sty 2019, 11:53
Kelly pisze:
09 sty 2019, 10:10

W firmie pewnej pracownik by stracił znaczną pewną sumę, bo pasażer ma zawsze racje.
No i nie bardzo tego rozumiem z jednej strony, bo przecież to całkowita nieprawda. Z drugiej strony zauważyłem znaczącą poprawę w owej firmie - motorniczowie częściej czekają na dobiegających pasażerów na ten przykład.
U mnie mentor mój czytaj patron stary motorniczy powiedział "pasażer spóźniony czytaj biegnący może pojechać w kilku przypadkach:
1 światło trzyma na tyle że zdążę drzwi zamknąć nim zginie światło i z tyłu nic nie mam na karku w innym przypadku ogień z uzwojenia za 3 minuty kolejne dwa
2 mam czas rzadko chyba że weekend
3 mam minus 90 po zatrzymaniu i mi wszystko jedno
4 nie mogę zabrać bo kolejne otwarcie drzwi z powoduje że zostanę na świetle a skrzyżowanie za mną jadą dwa jak zostanę będą 3 i kolega w 3 się wkurw... bo ma 6 minut postoju, jest minus dwa dołożę mu na minus 4. A dwójka go ciśnie.....

Tak moi pasażerowie nie czekamy z kilku względów o ktorych nawet nie macie pojęcia nie jeżdżąc tramwajem, autobusem. Na 2 przystanek Młociny mogę stać 40 minut i będą biegać przy okazji blokując 11 i 33. A biegają już nawet debile na przystanek drugi ten NŻ. Kurw... szlak co 3 minut tramwajale ja musze i chu... reszta się nie liczy.
Swingi NG:
Wola - 11 z 13
Praga - 19 z 30
Mokotów - 21 z 63
Żoliborz - 25 z 74

beni
Posty: 2407
Rejestracja: 16 kwie 2006, 14:53

Post autor: beni » 09 sty 2019, 12:23

Kelly pisze:
09 sty 2019, 12:11
W pewnej firmie, dostajesz skargę, na której na początku jest napisane - Przekazujemy sygnał z 19 115 bez konieczności odpowiedzi. Ale odpowiedzieć trzeba, monitoring sciągnąć, wyjaśnienie napisać.
W mojej firmie pewien pan pisał codziennie po 2 lub 3 skargi na linie 2, przez 3 no 4 miesiące, w końcu zaproszono go na konfrontację, przyszedł o dziwo. Przedstawiono mu około 24 skarg jego, i monitoringi. Okazało się że żadna skarga nie była zasadna a pan pisał z nudów. Wyłożył się na tym że wszystkie skargi były że motorniczy go wyzwał od ........ itp. Pasożyt zapomniał że Jazz ma KKM i mikrofony dwa. Kilku motorowych się z mówiło i z powództwa idzie proces. Chcą 50 000 zł na ofiary wypadków drogowych. Czekamy na werdykt z niecierpliwością na Pingwinowie. Potem telewizja, prasa, nagłośnienie i może co poniektórzy się o pamiętają. Pasożyt zaś póki co przestał pisać bzdury. 85 procent skarg jest bzdura i kłamstwo.
Swingi NG:
Wola - 11 z 13
Praga - 19 z 30
Mokotów - 21 z 63
Żoliborz - 25 z 74

ODPOWIEDZ