[Berlin] Wrażenia z pobytu

Moderatorzy: JacekM, person

MichalJ
Posty: 15236
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

[Berlin] Wrażenia z pobytu

Post autor: MichalJ » 08 paź 2011, 20:39

Pierwszy raz byłem w Niemczech, a i pobyt musieliśmy znacznie skrócić, ale coś się udało zobaczyć i muszę powiedzieć, że bardzo to było kształcące. Historia będzie w odcinkach, żeby nie zanudzić. (Miniaturki klikalne)
Na początek - nowy odcinek linii tramwajowej 60 i 61:
Obrazek
Jak widać, torowisko trawiaste, w miejscach skrzyżowań z jezdnią jednolity asfalt bez dodatkowych krawężników, które u nas ostatnio lubią się pojawiać. Przybysza z Polski zaskakuje bardzo oszczędne wytyczenie przejścia dla pieszych (wyłącznie przerywane linie po bokach przejścia, brak zebry, brak znaków pionowych) - ale tym zajmiemy się jeszcze poźniej.
Obrazek
Przystanek. Jak widać, znak przystanku jest tradycyjny i nie ma nic wspólnego z tym, co jest stawiane u nas i co rzekomo wynika z jakichś międzynarodowych umów. Chyba ex-RWPG te umowy, bo jak babcię kocham, na tzw. Zachodzie nigdzie tego nie widziałem. W Rzymie nie ma, w Sztokholmie nie ma, w Helsinkach nie ma, w Londynie nie ma. Obłęd. No nic, obsesję mam taką, zapomnijmy...
Obrazek
Wiata.
Obrazek
Tory przy przystanku. Zwraca uwagę brak trawy w tym miejscu.
Obrazek
Nadjeżdża tramwaj - widać osobną sygnalizację tramwajową, nieco inna niż nasza.
Obrazek
Wejście na przystanek - z przejścia dla pieszych przy skrzyżowaniu z sygnalizacją, pochylnia wejściowa na platformę przystanku ogrodzona barierkami tak od strony jezdni, jak torów.

No ale zaraz - przecież przystanek ma dwa końce. Ktoś mógłby chcieć wejść z drugiego końca, prawda? Co robimy? U nas by była barierka i zakaz, a tam? Odwracamy się i...:
Obrazek
widzimy (na razie nieczynny) wyświetlacz informacji przystankowej oraz analogiczną pochylnię na drugim końcu peronu oraz asfaltowe przejście przez tory. No dobrze, ale co z przejściem przez jezdnię?
Obrazek
Obrazek
Jest miejsce do przechodzenia przez jezdnię, natomiast nie jest ono w żaden sposób oznakowane. Żaden, null, nic kompletnie, ani kreseczki, ani znaku, jeszcze raz mówię, NIC.
I jest to w Berlinie standard. Zebry nie widziałem żadnej. Znaku pionowego 'przejście dla pieszych' - żadnego. Przejścia z sygnalizacją są dyskretnie zaznaczone przerywaną kreską i to jest koniec. A przechodzi się tam, gdzie jest miejsce i potrzeba...
Na wypadek, gdyby ktoś pomyślał, że takie cuda to tylko na jakichś peryferyjnych ulicach (powyższe zdjęcia to Rudower Chaussee przy kampusie uniwersyteckim - coś jak Nowoursynowska przy SGGW), analogiczne obrazki z Karl-Liebknecht-Straße (samiuteńkie centrum przy Alexanderplatz):
Obrazek
Obrazek
Wszystko tak samo, tylko trawa gorsza.

Szok totalny - wyobrażacie sobie coś takiego na Marszałkowskiej przy Wilczej na przykład?

I tym akcentem kończymy pierwszy odcinek.

JacekM
Śnieżynka
Posty: 10133
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23
Lokalizacja: OX11

Post autor: JacekM » 08 paź 2011, 21:26

Czekamy na kolejny odcinek ;)
MichalJ pisze:Przystanek. Jak widać, znak przystanku jest tradycyjny i nie ma nic wspólnego z tym, co jest stawiane u nas i co rzekomo wynika z jakichś międzynarodowych umów.
Ja nigdy o takim argumencie nie słyszałem. Nie chodzi aby o Prawo o ruchu drogowym i załącznik do rozporządzenia o znakach?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

MichalJ
Posty: 15236
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 08 paź 2011, 21:36

No ale te nasze znaki podobno wynikają z jakichś międzynarodowych umów. I nie może to być tak całkiem nieprawda, bo w takiej Czechosłowacji itd. nastawiali identycznych.

osa
Posty: 2595
Rejestracja: 23 wrz 2009, 12:04

Post autor: osa » 08 paź 2011, 21:46

Ech, ile tam trawy! Nawet na przystankach. A jeśli już nie ma trawy, to między szynami nie kładzie się asfaltu, który u nas szybko się wykrusza i dziadzieje. Jest oczywiście równa kostka. Świetnie to wygląda.
Zerknąłem na mapę i widzę, że linie 60 i 61 (dla mnie to dość egzotyczna numeracja) kursują w płd-wsch. części Berlina. Nie znam jej. Dobrze wspominam 12-kę, która jeździ sobie przez Prenzlauer Berg, a przypomina trochę naszą Stalową czy Nowowiejską - tory pośrodku i po jednym pasie dla samochodów z boku.
Co do H(altestelle) na przystanku i naszych rysunków zamiast A i T. No cóż, nasi PRL-owscy władcy musieli być mądrzejsi od Niemców. To było coś takiego jak uchylne okienka (zamiast otwieranych) w sauno-solarisach albo odpowiednia długość i krzywizna bananów wymagane rzekomo przez UE.

MichalJ
Posty: 15236
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 09 paź 2011, 0:24

Trawy, mówisz? To masz jeszcze:
Obrazek
To jest wjazd na starą pętlę 60/61 - przy przedłużaniu linii też ten fragment 'zazieleniono', chociaż nic tam teraz nie jeździ i nie wiem, jakie mają plany...

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 25363
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 09 paź 2011, 8:17

osa pisze:A jeśli już nie ma trawy, to między szynami nie kładzie się asfaltu, który u nas szybko się wykrusza i dziadzieje. Jest oczywiście równa kostka.
Ja tam akurat widzę bynajmniej nie równy tłuczeń:

http://www.fuw.edu.pl/~michalj/berlin-2 ... 113215.jpg

fanem krawężników wtopionych nie jestem, o ile sygnalizacja dla lewoskrętów jest bezkolizyjna, lub ich nie ma. Bo jeśli istnieje ryzyko blokowania, to w wielu miejscach na świecie wręcz dodatkowo oznacza się torowisko:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... ram_01.jpg

Swoją drogą - Berlin jest pouczający, ale obawiam się, że używanie go jako wzorca przynieść może tramwajom w Warszawie sporo szkody. Berlińskie tramwaje jeżdżą raczej dostojnie, niż szybko, priorytet niby jest, ale oparty o bardzo kosztowny centralny system sterowania ruchem, na który Warszawy nie stać, a którego cechą jest de facto obniżanie poziomu priorytetu dla tramwaju na rzecz płynności ruchu samochodowego (telegramy z pozycją i odchyłką od rozkładu, śledzenie sytuacji na sąsiednich skrzyżowaniach itd.) - co zresztą widać po niższej, niż można by się spodziewać, prędkości komunikacyjnej tramów w Berlinie (aczkolwiek teraz nie pamiętam dokładnych wartości).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

MichalJ
Posty: 15236
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 09 paź 2011, 9:17

Co ma oznaczanie - farbą - do tych krawężników? Jeśli pełnią one funkcję oznaczania, to tylko przypadkiem. A są dodatkowym miejscem, gdzie będą się robić nierówności, i pogarszają bezpieczeństwo jazdy. Przejedź się kiedyś Nowowiejską samochodem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 25363
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 09 paź 2011, 9:19

MichalJ pisze:Co ma oznaczanie - farbą - do tych krawężników? Jeśli pełnią one funkcję oznaczania, to tylko przypadkiem.
Jednak są, z tego co widzę, respektowane przez kierowców, zaś oznakowanie w sposób podany na przytoczonym przeze mnie zdjęciu nie jest w PL legalne.

Choć zgadzam się, że nie ma sensu krawężnik "wzdłuż", zwłaszcza, jeśli pas ruchu jest wspólny.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

MichalJ
Posty: 15236
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 09 paź 2011, 9:23

Glonojad pisze:
MichalJ pisze:Co ma oznaczanie - farbą - do tych krawężników? Jeśli pełnią one funkcję oznaczania, to tylko przypadkiem.
Jednak są, z tego co widzę, respektowane przez kierowców, zaś oznakowanie w sposób podany na przytoczonym przeze mnie zdjęciu nie jest w PL legalne.
Respektowane? Przecież nic nie znaczą...
Naprawdę nie można wymalować jakiejś 'linii ustąpienia pierwszeństwa' w takim miejscu czy cuś?

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 25363
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 09 paź 2011, 9:29

MichalJ pisze:
Glonojad pisze: Jednak są, z tego co widzę, respektowane przez kierowców, zaś oznakowanie w sposób podany na przytoczonym przeze mnie zdjęciu nie jest w PL legalne.
Respektowane? Przecież nic nie znaczą...
Niektórzy kierowcy ewidentnie starają się stanąć przed nimi, by trama nie zablokować. Może to przypadek, a może jednak wyraźna pomoc - w końcu nie wszyscy z premedytacją wjeżdżają na tory.
Naprawdę nie można wymalować jakiejś 'linii ustąpienia pierwszeństwa' w takim miejscu czy cuś?
Nie spotkałem się z czymś takim, przynajmniej w sytuacji, gdy nie ma szerokiego pasa dzielącego umożliwiającego zatrzymanie auta pod kątem prostym. Generalnie praktyka warszawska ignoruje istnienie tramwaju w oznakowaniu - pasy, wyspy malowane etc. jest robione wyłącznie pod kątem prowadzenia ruchu aut, wyjątkiem są pasy warunkowego zatrzymania jeśli przed torowiskiem jest dodatkowy sygnalizator.

Aczkolwiek na "rondzie" przy Politechnice udało się tramwajarzom do projektu linie warunkowego zatrzymania przed torami wrzucić, więc tramwaj ma tam pierwszeństwo także wjeżdżając na rondo.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

MichalJ
Posty: 15236
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 09 paź 2011, 10:06

Glonojad pisze: Aczkolwiek na "rondzie" przy Politechnice udało się tramwajarzom do projektu linie warunkowego zatrzymania przed torami wrzucić, więc tramwaj ma tam pierwszeństwo także wjeżdżając na rondo.
Que? Trójkąty ktoś pozdejmował?

[ Dodano: |9 Paź 2011|, 2011 10:08 ]
A linia - jeśli jest, bo nie pamiętam - i tak przecież może być tylko przed torem z ronda, nie na rondo.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 25363
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 09 paź 2011, 10:11

A nie, masz rację, trójkąty pozostały. To jak interpretować linię warunkowego zatrzymania? "Ustąp tramwajom zjeżdżającym z ronda"?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 35747
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 09 paź 2011, 10:53

Glonojad pisze:To jak interpretować linię warunkowego zatrzymania?
Czym ona jest oznaczona?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 25363
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 09 paź 2011, 11:04

prostokątami o długości 0,75 m i szerokości podaj 0,24 m
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 35747
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 09 paź 2011, 11:07

Aha. Nie jestem do końca przekonany, jaką one mają własną funkcję normatywną, ale ostatnio jeżdżąc samochodem widywałem je w miejscach dość zaskakujących i w zupełnym oderwaniu od reguł pierwszeństwa - choćby skrzyżowania Zamenhofa/Dzielna (OIDP) i Dąbrowskiego/Łowicka...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ODPOWIEDZ