Skrócone 178 jedzie nadal tą samą trasą, zaś 397 chyba będzie miało drobne różnice na końcach trasy - może w tym rzecz.mb112 pisze:No i dlaczego skrócona wersja 197 może się nazywać 397 (i dobrze), a skrócona wersja 178 to ciągle 178
Informacja pasażerska
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36160
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
156 i 356 też. Tylko tu nie tłumaczy 401+504. Ja bym jednak nie próbował szukać w tym konsekwentnej logiki.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Chyba na razie jedynym kluczem jest nieregularna częstotliwość "efek" (10-20 jest nieregularne). Poza tym teraz na 401 i 504 zawiesili "wtyczki", a jak wrócą to rozklad moze byc inny niz przed feriami (a nawet moga nie wrócić). A takie 378 nawet zawieszone nie mogłyby za bardzo sie zmienic po feriach... Ale na 17 juz tak chyba nie jest, z tym ze to tramwaje.
ŁK
178 zostało rozrzedzone na pełnej trasie, za to zagęszczone na skróconej. Żeby osłabić wymowę rozrzedzenia rozkładu na trasie pełnej, skupiono się na zagęszczeniu kursów na odcinku skróconym. W przypadku 197 rozrzedzenie częstotliwości, jeśli nastąpi, pewnie nie będzie tak wyraźne, żeby ktoś to zauważył, więc obie linie rozdzielono. Taką mam intuicję przynajmniej.
Spadnie tylko w szczycie. Nawet nie tak znacznie bo z 5 kursów na godzinę do 4. Międzyszczyt i DS przecież pozostanie bez zmian.Emyl pisze:To raczej swobodna interpretacja. Będąc stałym użytkownikiem 197 (na trasie bez 397) z pewnością bym zauważył, że częstotliwość mi spadła.
Po 1)Autobus był dobrze oznaczony tylko trzeba patrzeć w co się wsiada...Fakt.pl pisze:Ten dzień piątka pasażerów komunikacji miejskiej zapamięta na całe życie. Po zmroku przy Dworcu Centralnym wsiedli do źle oznaczonego autobusu linii 128, który jak się później okazało zamiast pojechać na Szczęśliwice zawiózł pasażerów... do zajezdni przy ulicy Kleszczowej.
- Po chwili od wejścia do autobusu zorientowaliśmy się, że nie jedziemy właściwą trasą – wspominają ten dzień Zofia Kurkowska (59 l.), Jerzy Kurkowski (65 l.) oraz Marek Wawrzkiewicz (79 l.), pasażerowie "128". - Pomimo wielokrotnych próśb do kierowcy o umożliwienie nam opuszczenia autobusu na którymkolwiek z mijanych przystanków zostaliśmy wbrew naszej woli wywiezieni aż do zajezdni autobusowej przy ulicy Kleszczowej – relacjonują pasażerowie.
Co tam zastali przeszło ich najśmielsze wyobrażenie. Do autobusu od razu weszło dwóch ochroniarzy, którzy siłą wywlekli 79-letniego pana Marka. Po krótkim czasie do pasażerów zaczęli przychodzić kolejni ochroniarze, którzy wyzywali grupkę pasażerów od "staruchów" i "dziadków". Przerażeni pasażerowie o całej sprawie poinformowali policjantów, którzy przyjęli zgłoszenie o naruszeniu nietykalności fizycznej 79-latka. Państwo Kurkowscy złożyli skargę na kierowcę feralnego autobusu linii 128.
A co na to Miejskie Zakłady Autobusowe? - Mamy informację o zajściu takiego zdarzenia. W tej chwili jesteśmy w trakcie postępowania wyjaśniającego – informuje Adam Stawicki (40 l.), rzecznik MZA. - Jednocześnie niezależnie od ostatecznego wyniku postępowania przepraszamy pasażerów za niedogodności, jakie ich dotknęły podczas korzystania z usług MZA – dodaje Stawicki.
2)Kierowca postąpił prawidłowo, że ich wywiózł na zajezdnie, bo nigdzie nie może się zatrzymać po ruszeniu z ostatniego przystanku na trasie linii
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
A ostatni przystanek na trasie zjazdowej nie obowiązuje jako dla wysiadających, więc kierowca powinien wyprosić pasażerów z pojazdu? Czy dalsza trasa nie odbywa się w ramach przejazdu technicznego, który powinien być realizowany bez pasażerów? 
Odbywa się i powinien wyprosić, ale znam przypadki kierowców, którzy już nie wychodzą i nie wypraszają pasażerów, bo to skończyło się dla nich skargą.ashir pisze:A ostatni przystanek na trasie zjazdowej nie obowiązuje jako dla wysiadających, więc kierowca powinien wyprosić pasażerów z pojazdu? Czy dalsza trasa nie odbywa się w ramach przejazdu technicznego, który powinien być realizowany bez pasażerów?
Na jednego kierowcę z Woronicza przyszła ostatnio skarga, że wyrzucił jakąś babcię z autobusu linii 522 a ona chciała "tylko" podjechać na górny poziom Dw. Centralnego a on ją wyrzucił na dole na Al. Jerozolimskich, a bezpodstawnie jej nie wyrzucił bo na tym przystanku kończył trasę bo miał dodatek tej linii, ale babcia nie rozumiała.
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
- J.Kaczmarski
- Posty: 224
- Rejestracja: 26 maja 2015, 15:25
- Lokalizacja: W-wa/Siedlce
Już ci kierowcy tacy święci nie są, już pamiętam N02, które wg wyświetlaczy "zjeżdżało" z Marysina jadąc z Młocin. 
Poszukiwane wozy : 8005 8019 8036
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
Suchożebry
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
I niech sobie piszą skargę, która jest bezpodstawna i za którą kierowca nie powinien w ogóle oberwać (a niby obrywa?), a tak to najłatwiej tłumaczyć swoje lenistwo i jakby nie patrzeć to w tym przypadku kierowca złamał przepisy i może zostać za to ukarany. 
Skończyło się skargą, bo...?Walas pisze:Odbywa się i powinien wyprosić, ale znam przypadki kierowców, którzy już nie wychodzą i nie wypraszają pasażerów, bo to skończyło się dla nich skargą.ashir pisze:A ostatni przystanek na trasie zjazdowej nie obowiązuje jako dla wysiadających, więc kierowca powinien wyprosić pasażerów z pojazdu? Czy dalsza trasa nie odbywa się w ramach przejazdu technicznego, który powinien być realizowany bez pasażerów?
Gdyby zjazdy na Kleszczową były ze Szczęśliwic, a nie z Centralnego, to problem by nie wystąpił. Po co sobie stwarzać problemy?
Poza tym - pasażer ma prawo być ślepy i roztargniony. Kierowca nie miał prawa ich wywieźć 'do lasu' i kropka.
Czy w obecnie używanych przez MZA autobusach awaryjne otwarcie drzwi blokuje jazdę?
Poza tym - pasażer ma prawo być ślepy i roztargniony. Kierowca nie miał prawa ich wywieźć 'do lasu' i kropka.
Czy w obecnie używanych przez MZA autobusach awaryjne otwarcie drzwi blokuje jazdę?
Bo spora część kierowców zamiast grzecznie wyprosić z pojazdu rzuca np. "mięsem".person pisze:Skończyło się skargą, bo...?Walas pisze: Odbywa się i powinien wyprosić, ale znam przypadki kierowców, którzy już nie wychodzą i nie wypraszają pasażerów, bo to skończyło się dla nich skargą.
I słusznie że są na to skargi. Kierowca autobusu pracuje z ludźmi i powinien umieć się z nimi normalnie komunikować.