Przetargi na obsługę linii - 2010-2021
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Pamiętam że porównywałem odjazdy L40 do przyjazdów innych linii od strony Warszawy i nie wypadało to różowo. A jak dodamy do tego zakorkowaną al. Piłsudskiego to wiesz co z tego będzie.
Dodatkowo nie rozumiem dlaczego w Markach jest 6 minut postoju (które może być fikcją ze względu na korki), a w Wołominie 40.
Jak mieszkaniec Nadmy nie wstrzeli się idealnie na kurs w kierunku Wołomina to kibluje przynajmniej 40 minut na przystanku. A gdyby L40 miało realny postój na pętli w Markach to przynajmniej byłby margines na korki, oraz wsiadanie bezpośrednio do autobusu który oczekuje na pętli jakiś czas.
Dodatkowo nie rozumiem dlaczego w Markach jest 6 minut postoju (które może być fikcją ze względu na korki), a w Wołominie 40.
Jak mieszkaniec Nadmy nie wstrzeli się idealnie na kurs w kierunku Wołomina to kibluje przynajmniej 40 minut na przystanku. A gdyby L40 miało realny postój na pętli w Markach to przynajmniej byłby margines na korki, oraz wsiadanie bezpośrednio do autobusu który oczekuje na pętli jakiś czas.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Rozkład podany w przetargu może się różnić od tego, który faktycznie wejdzie w życie.
No to właśnie dla tych co stoją w korku w al. Piłsudskiego to chyba dobrze, że L40 może też być spóźnione?Frencher pisze:Pamiętam że porównywałem odjazdy L40 do przyjazdów innych linii od strony Warszawy i nie wypadało to różowo. A jak dodamy do tego zakorkowaną al. Piłsudskiego to wiesz co z tego będzie.
Dodatkowo nie rozumiem dlaczego w Markach jest 6 minut postoju (które może być fikcją ze względu na korki), a w Wołominie 40.
Jak mieszkaniec Nadmy nie wstrzeli się idealnie na kurs w kierunku Wołomina to kibluje przynajmniej 40 minut na przystanku. A gdyby L40 miało realny postój na pętli w Markach to przynajmniej byłby margines na korki, oraz wsiadanie bezpośrednio do autobusu który oczekuje na pętli jakiś czas.
Są rozkłady. Względem specyfikacji delikatnie zwiększono postoje w Markach.
Co ciekawe są kursy zjazdowe z Marek do Nadmy, co wprost sugeruje że dojazdy przez Marki (a nie do Wołomina i przesiadka na pociąg) są priorytetowe dla Nadmy. Ale z drugiej strony to w Wołominie zaplanowano zdecydowanie dłuższe postoje.
Sam już nie wiem. Czy osoba układająca rozkład wykazała się niekonsekwencją, a może zdaniem ZTM L40 oczekujący dłużej niż kilka minut na pętli w Markach powodowałby blokadę dla 732/805
Co ciekawe są kursy zjazdowe z Marek do Nadmy, co wprost sugeruje że dojazdy przez Marki (a nie do Wołomina i przesiadka na pociąg) są priorytetowe dla Nadmy. Ale z drugiej strony to w Wołominie zaplanowano zdecydowanie dłuższe postoje.
Sam już nie wiem. Czy osoba układająca rozkład wykazała się niekonsekwencją, a może zdaniem ZTM L40 oczekujący dłużej niż kilka minut na pętli w Markach powodowałby blokadę dla 732/805
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Do pociągów rozkład nie jest dopasowany nijak.
Czyli wniosek z tego taki, ze rozkład jest źle ułożony.MichalJ pisze:Do pociągów rozkład nie jest dopasowany nijak.
To w Wołominie postoje powinny być w granicach 10 minut (ponieważ tam korków ciężko się spodziewać), a te dłużej postoje powinny odbywać się w Markach. Wtedy pasażer z Nadmy miały ten komfort, że jak nawet będzie wcześniej te 15-20 minut, to przejdzie kawałek na pętle przy Dużej i tam już autobus będzie czekał. A tak loteria, kilku minutowy postój i pytanie: zdąży dojechać z Warszawy 718/732/738/805 czy nie zdąży. Taki dreszczy emocji
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
No tak, bo lepiej mieć pewność, że się nie zdąży.Frencher pisze:Czyli wniosek z tego taki, ze rozkład jest źle ułożony.MichalJ pisze:Do pociągów rozkład nie jest dopasowany nijak.
To w Wołominie postoje powinny być w granicach 10 minut (ponieważ tam korków ciężko się spodziewać), a te dłużej postoje powinny odbywać się w Markach. Wtedy pasażer z Nadmy miały ten komfort, że jak nawet będzie wcześniej te 15-20 minut, to przejdzie kawałek na pętle przy Dużej i tam już autobus będzie czekał. A tak loteria, kilku minutowy postój i pytanie: zdąży dojechać z Warszawy 718/732/738/805 czy nie zdąży. Taki dreszczy emocjiEwentualnie druga opcja, kiblowanie na przystanku do skutku.
Wyrok KIO - ftp://ftp.uzp.gov.pl/KIO/Wyroki/2016_0447.pdfzigirin pisze:Jakieś wieści z sali rozpraw?
Ale fajnie, oprotestowujemy jako rażąco niską cenę, którą sami daliśmy w sąsiednim powiecie. 
Nie to żeby wypominał, ale moje obawy spełniają się kolejno jedna po drugiej.
Pojawił się problem ludzi koczujących z przymusu na pętli w Markach celem przesiadki na L40 w kierunku Nadmy. Szczególnie osoby starsze nie potrafią zaplanować podróżny (np. wychodząc od lekarza), i po dojechaniu 2-3 przystanków okazuje się ze L40 niedawno odjechało, a kolejny kurs nawet za 2 godziny.
Mści się głupi rozkład zakładający krótkie postoje w Markach. Wozy dojeżdżają na pętlę w Markach często już po czasie planowanego odjazdu, więc jest niezły sajgon i dezorientacja pasażerów. Jak ktoś się spóźni kilka minut to nie wie czy pojechał,a może dopiero przyjedzie.
Ale dla ZTM było ważniejsze, aby w Wołominie linia odbywała długie, niepotrzebne nikomu postoje.
Ale ja się oczywiście nie znam...
Brawo chłopaki z ZTM
Trzymajcie tak dalej
Pojawił się problem ludzi koczujących z przymusu na pętli w Markach celem przesiadki na L40 w kierunku Nadmy. Szczególnie osoby starsze nie potrafią zaplanować podróżny (np. wychodząc od lekarza), i po dojechaniu 2-3 przystanków okazuje się ze L40 niedawno odjechało, a kolejny kurs nawet za 2 godziny.
Mści się głupi rozkład zakładający krótkie postoje w Markach. Wozy dojeżdżają na pętlę w Markach często już po czasie planowanego odjazdu, więc jest niezły sajgon i dezorientacja pasażerów. Jak ktoś się spóźni kilka minut to nie wie czy pojechał,a może dopiero przyjedzie.
Ale dla ZTM było ważniejsze, aby w Wołominie linia odbywała długie, niepotrzebne nikomu postoje.
Ale ja się oczywiście nie znam...
Brawo chłopaki z ZTM
Trzymajcie tak dalej
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Powtarzam, oczywiście lepiej mieć pewność, że L40 pojechało niż mieć nadzieję, że jednak nie pojechało? 
Lepiej jak pasażer w przypadku takiej linii ma pewność planowego odjazdu kursu (nawet mimo dużych korków), a jednocześnie dzięki długim postojom możliwość wejścia do pojazdu na tej bardziej obleganej pętli 15-20 minut przed odjazdem.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Zdajesz sobie sprawę, że w szczycie to trzeba by dorzucić albo trzecią brygadą, albo znacznie rozrzedzić częstotliwość, żeby to przynajmniej odjeżdżało punktualnie?
Już się tak nie rozpędzaj z trzecią brygadą.Domas pisze:Zdajesz sobie sprawę, że w szczycie to trzeba by dorzucić albo trzecią brygadą, albo znacznie rozrzedzić częstotliwość, żeby to przynajmniej odjeżdżało punktualnie?
Na początek wystarczy do minimum skrócić postoje w Wołominie, a zaoszczędzony czas przenieść na wydłużone postoje w Markach. Zmiana prosta, a dająca gigantyczne efekty.
Zresztą gdyby ktoś kto układał obecny rozkład miał minimalne pojęcie o realiach tego terenu (poza jazdą palcem po mapie) to by nigdy takiego rozkładu nie ułożył, bo on się już w złożeniach logiki nie trzyma.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
No jasne, po co punktualność po drugiej stronie...