Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Tylko że korzyść z tych kilkuset dodatkowych skasowanych biletów w żaden sposób nie równoważy wprowadzenia dodatkowych komplikacji do taryfy.
Bo najprawdopodobniej nikt za to dziecko biletu nie skasuje ("a skąd miałem wiedzieć?"), za którymś razem wejdzie kanar, wlepi karę, rodzice pójdą do prasy, a dziecko nauczy się, że komunikacja miejska jest nieprzyjazna.
No ale oczywiście można zrobić masę wyjątków i kazać pasażerom pamiętać, że zniżka jest ważna w miesiące z literą "r", w liniach o numerach niepodzielnych przez 11, pod warunkiem wejścia trzecimi drzwiami i zajęcia miejsca po prawej stronie pojazdu.
Bo najprawdopodobniej nikt za to dziecko biletu nie skasuje ("a skąd miałem wiedzieć?"), za którymś razem wejdzie kanar, wlepi karę, rodzice pójdą do prasy, a dziecko nauczy się, że komunikacja miejska jest nieprzyjazna.
No ale oczywiście można zrobić masę wyjątków i kazać pasażerom pamiętać, że zniżka jest ważna w miesiące z literą "r", w liniach o numerach niepodzielnych przez 11, pod warunkiem wejścia trzecimi drzwiami i zajęcia miejsca po prawej stronie pojazdu.
Myślę, że takie wyjątki nie mają sensu - jeśli już ograniczać, to tylko do miesięcy szkolnych, a więc w lipcu i sierpniu normalnie niech płacą.Rosa pisze:A ja bym dodał że za darmo mogą podróżowac dzienną komunikacją.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Nie ma to, jak wiara w ludzi. Masz rację, prawie wszystkie dzieciaki w wieku 7-12 lat to urodzeni oszuści.MichalJ pisze: Ale to pewnie dlatego, że i tak jeżdżą na gapę.
Prawda jest taka, że znacząca większość uczniów podstawówek do szkoły/ze szkoły nie jeździ, tylko chodzi, bo ma blisko. Sporo dzieciaków podwożą samochodami rodzice. A podróże "pozaszkolne" (popołudniowe, wieczorne) to zapewne nie jest jakiś wielki odsetek.
Chciałem wrócić do tematu który za niedługo będzie numerem jeden. Chodzi o umundurowanie kontrolerów. W przeciwieństwie do rozwiązania Krakowskiego umundurowani mają być wszyscy kontrolerzy. Moim zdaniem będzie to strzał w kolano. Nadrzędnym zadaniem kontroli biletów jest zabezpieczenie wpływów. A jak mają być one zabezpieczone skoro każdy praktycznie bezkarnie będzie mógł podróżować bez biletu. Bo ten kto ma czas po prostu wysiądzie i wsiądzie do następnego pojazdu. A komu się spieszy po prostu zdąży skasować przygotowany wcześniej bilet. Odsetek gapowiczów gwałtownie spadnie, liczba kontroli pozostanie bez zmian. Tylko wpływy spadną. Bazowanie tylko na uczciwości ludzi nie jest właściwą drogą.
I dołóżmy do tego ewentualną falę agresji. Za mówienie po niemiecku przecież można dostać "w uśmiech" w tramwaju, więc i ten mundur może podziałać jak przysłowiowa "płachta na byka"...
Od lat widać, że ZTM nie ma pomysłu na skuteczność kontroli.
I ciekawe jak będzie z prawie już rozstrzygniętym przetargiem na kontrolę biletów, gdzie w umowie nic słowa o mundurach nie ma, a jedynie o:
"kontrolerach biletów ubranych w jednolite stroje o ciemnych stonowanych barwach, zgodnie ze wzorem uzgodnionym i zaakceptowanym przez Zamawiającego".
Od lat widać, że ZTM nie ma pomysłu na skuteczność kontroli.
I ciekawe jak będzie z prawie już rozstrzygniętym przetargiem na kontrolę biletów, gdzie w umowie nic słowa o mundurach nie ma, a jedynie o:
"kontrolerach biletów ubranych w jednolite stroje o ciemnych stonowanych barwach, zgodnie ze wzorem uzgodnionym i zaakceptowanym przez Zamawiającego".
Jak nie ma
"Wykonawca zapewni wyposażenie kontrolerów biletów w jednolite stroje o kolorystyce i wzornictwie zgodnym z wytycznymi Zamawiającego ujętymi w załączniku nr 6 do Umowy. Zamawiający dokona ostatecznego zatwierdzenia wzorów przedstawionych przez Wykonawcę."
"Wykonawca zapewni wyposażenie kontrolerów biletów w jednolite stroje o kolorystyce i wzornictwie zgodnym z wytycznymi Zamawiającego ujętymi w załączniku nr 6 do Umowy. Zamawiający dokona ostatecznego zatwierdzenia wzorów przedstawionych przez Wykonawcę."
To inaczej - jak ma wyglądać ten mundur? Bo dla mnie mundur, to ubiór wg szczególnego kroju i koloru.
I bez munduru są rozpoznawani. Stoi razem na przystanku dwóch panów, najczęściej mają torby zawieszone na ramię, a gdy podjeżdża autobus, wchodzą dwoma różnymi wejściami. ja bez problemu ich rozpoznaję. Nawet sobie już wcześniej przygotowuję kartę, żeby już potem jej nie szukać.
Nie zawsze w porę rozpoznasz. Zwłaszcza jak wsiądą do autobusu pojedynczo na różnych przystankach. I nie każdy jeździ komunikacją codziennie. Wiele osób dla świętego spokoju woli ten bilet skasować. Teraz całkiem spokojnie będą mogli jeździć bez.
To będzie argument do kolejnej podwyżki. I problem się "rozwiąże".Premo pisze:Tylko wpływy spadną.
Wtedy jeszcze więcej ludzi przestanie bilety kupować
-
gfedorynski
- Posty: 915
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Badania pokazują, że we w miarę cywilizowanym społeczeństwie odsetek gapowiczów jest w miarę stały. W Warszawie obecnie bardzo trudno trafić na kontrolę, a liczba gapowiczów od tego nie wzrosła.Tylko wpływy spadną. Bazowanie tylko na uczciwości ludzi nie jest właściwą drogą.
Dodano po 3 minutach 21 sekundach:
Nie widziałem warszawskiego projektu, w Krakowie to jest tylko dla uczniów krakowskich szkół.Z tym, że ja bym zrobił wg wieku, a nie, że "legitymacja szkoły wg wzoru". I żeby nie karać dzieci, które poszły do szkoły wcześniej.
Dla odmiany w Berlinie chyba do 18 roku życia w ogóle, jeśli jedzie się z opiekunem z biletem okresowym (tylko wtedy musi być na więcej stref ten bilet, nie jestem pewien).
Generalnie to szczegóły techniczne. Zgadzam się z ogólną myślą, że to tani sposób na przekonywanie do komunikacji miejskiej.
Tylko jak rzetelnie obliczyć liczbę gapowiczów? To cały czas szacunki na podstawie liczby wystawionych wezwań przez obecną garstkę kontrolerów.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
W czasach słusznie minionych byli kontrolerzy zawodowi, umundurowani, oraz PKB. Mundur nie przeszkadzał w złapaniu gapowicza.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.