Na Centralnym nie ma obsługi do rozłączania... Tak naprawdę to już podział typu "pol pociągu do Olsztyna a pol do Białegostoku" na Centralnym to spore "zagrożenie" dla podróżnych. Pociąg musialby się rozdzielać na Zachodnim - najwyżej połowa Łodzian dojechałyby 12 minut późniejGlonojad pisze:Białostoki to miewały po 20 minut na Centralnej bez żadnego rozłączania (teraz to nie wiem, czy aż tyle ale 15 na pewno) więc może rozdzielać tam właśnie?
O spółce PKP Intercity
Moderator: JacekM
ŁK
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27746
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
A trasy na średnicy biorą się z powietrza?Glonojad pisze:Białostoki to miewały po 20 minut na Centralnej bez żadnego rozłączania (teraz to nie wiem, czy aż tyle ale 15 na pewno) więc może rozdzielać tam właśnie?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
No musiałoby 2 sloty zajmować, ale bez kml i s3 by się udałofik pisze:A trasy na średnicy biorą się z powietrza?Glonojad pisze:Białostoki to miewały po 20 minut na Centralnej bez żadnego rozłączania (teraz to nie wiem, czy aż tyle ale 15 na pewno) więc może rozdzielać tam właśnie?
ŁK
Miewają i więcej. Ostatni sprawdzałem żonie powrót z Łodzi w oklicach 15-16, to któryś stał 35 minut.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jak to jest, że w Monachium takie numery robią na S-Bahnie co 20 minut, to nie rozumiem w takim razie.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Chyba, że kolektyw uchwali inaczej.
W każdym razie chodziło mi o uwarunkowania techniczne, bo jednak zakładam że jakieś przyczyny PKP PLK miała, by takie ograniczenia wpisać.
W każdym razie chodziło mi o uwarunkowania techniczne, bo jednak zakładam że jakieś przyczyny PKP PLK miała, by takie ograniczenia wpisać.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27746
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Ładnych parę lat już te rozkłady robię i jeszcze nie poznałem tych powodów. Jak tylko mi się uda, niezwłocznie poinformuję tutejsze, zaszczytne, grono.
ŁKA wpisała sobie w przetarg na tabor, że zmiana czoła musi być technicznie możliwa w 3', Stadler dostarczył FLIRTy spełniające wymagania, przyszła PLK i kazała zmieniać w bodaj 8'. Łaskawy pan, mógł zabić i kazać zmieniać w 20' (swego czasu w wytycznych taka wartość była dla ED59 podana).
ŁKA wpisała sobie w przetarg na tabor, że zmiana czoła musi być technicznie możliwa w 3', Stadler dostarczył FLIRTy spełniające wymagania, przyszła PLK i kazała zmieniać w bodaj 8'. Łaskawy pan, mógł zabić i kazać zmieniać w 20' (swego czasu w wytycznych taka wartość była dla ED59 podana).
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
W 20' to można klasyczny pociąg podzielić i to jeszcze z wymianą lokomotywy ...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Klasyczny pociąg z odjazdem w przeciwne strony to się dzieliło w 10 minut (do odjazdu obu części). Zostawić parę wagonów i odjechać to nawet szybciej...
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
nie no, zakładam, że prócz podziału jest też zmiana loka , który przyjechał. No ale to bez znaczenia dla sprawy, wychodzi na to, że "zgubić" jeden ezet na Wschodniej jest najsensowniej.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
W Zelislawicach zmiana czoła trwa ok 8 minut - chyba nie zdarzyło mi się szybciej. Pewnie 5-6 by się dało, ale 3 to chyba tylko na krótkich szynobusach (lub tych krótkich flirtach). Tramwaje chyba tez 3 minuty zakładają.
Btw czy dobrze pamietam, ze kiedyś Tatry miały loki z obu stron? Ile wtedy trwała zmiana czoła? Gdzieś mi się kołacze, ze te same 10 minut.
Btw czy dobrze pamietam, ze kiedyś Tatry miały loki z obu stron? Ile wtedy trwała zmiana czoła? Gdzieś mi się kołacze, ze te same 10 minut.
ŁK
Miewały, ale raczej dla wygody i większej mocy. Nawet w ramach jednego rozkładu nie zawsze i nie skracało to rozkładowego postoju w Chabówce. I często jechały dwie z przodu z Płaszowa, jedną się przestawiało w Suchej i dalej już na obu końcach...
Ale kible obracano kiedyś w 2 minuty (krótko) lub 3 minuty (ładnych parę lat).
Ale kible obracano kiedyś w 2 minuty (krótko) lub 3 minuty (ładnych parę lat).