Przepisy mówią o tym tylko tyle, że parkowanie nie może stwarzać zagrożenia i utrudnienia ruchu, a przyjęło się takie przekonanie że parkowanie uniemożliwiające się minięcie dwóch samochodów na osiedlowych drogach takim utrudnieniem nie jest.MichalJ pisze:No bo te wszystkie ciasne uliczki, na których nie da się wyznaczyć miejsc płatnych, to z reguły są dwukierunkowe, często ślepe. I są na tyle szerokie, że bez parkujących aut dwa samochody się wyminą, ale między parkującymi przejedzie już tylko jeden. I trzeba się wymijać przy bramach, cofać etc. Przepisy coś o tym mówią?
Szybkie pytanie
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
A parkowanie płatne już jest?
Czym jest parkowanie płatne bo nie rozumiem pytania? Zagrożeniem w ruchu?
Gdy wprowadzamy parkowanie płatne zmniejsza się liczba miejsc ,,zwyczajowych'' do parkowania zatem ludzie parkują na jezdni zmniejszając jej przekrój więc bezpieczeństwo się pogarsza kierowcy nie mają wystarczającej liczby miejsc do parkowania.
Pozdrawiam. Szerokiej drogi.
Ikarus
Ikarus
Tak.Sebastian pisze:Czym jest parkowanie płatne bo nie rozumiem pytania? Zagrożeniem w ruchu?
Jest niedopuszczalnym utrudnieniem.
Żeby pobierać opłatę za postój w danym miejscu, musi być ono oznaczone znakiem poziomym, a oznaczone miejsce może być także i w miejscu gdzie parkować normalnie nie wolno (np. przed samym przejściem dla pieszych, na przystanku...) i parkując tam kierowca może zakładać że stanie tam nie jest stwarzaniem zagrożenia skoro zarządca drogi miejsce takie wyznaczył, co nie zawsze tak jest.
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7134
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Nie dramatyzuj, dostaniesz zniżkę na kawę.Domas pisze:Nie zajmiesz mi mojego miejsca!Emyl pisze:Orientujecie się może czy da się wynająć od ZDM miejsce parkingowe celem urządzenia miniogródka do knajpy?
Ależ oczywiście że nie można wyznaczać miejsc parkingowych tam gdzie nie wolno normalnie parkować. Przecież z tego tytułu jest problem jakby chcieć wprowadzać SSP na Saskiej Kępie, bo nie wyznaczysz miejsca w odległości mniejszej niż 10 czy 15 metrów od skrzyżowania (nawet jeśli to tylko wloty ulic jednokierunkowych, po których jeździ się według przepisów 30km/h, a w rzeczywistości często wolniej), czy "na styk" z wyjazdem z posesji.Sebastian pisze:Żeby pobierać opłatę za postój w danym miejscu, musi być ono oznaczone znakiem poziomym, a oznaczone miejsce może być także i w miejscu gdzie parkować normalnie nie wolno (np. przed samym przejściem dla pieszych, na przystanku...) i parkując tam kierowca może zakładać że stanie tam nie jest stwarzaniem zagrożenia skoro zarządca drogi miejsce takie wyznaczył, co nie zawsze tak jest.

Teoretycznie jak nie da się zapewnić bezpieczeństwa to nie można, a w praktyce wygląda to np. tak: http://epoznan.pl/news-news-43006-Miejs ... owerzystowWiliam pisze: Ależ oczywiście że nie można wyznaczać miejsc parkingowych tam gdzie nie wolno normalnie parkować.
albo jak w Legionowie, na przystanku, co prawda nie płatne, ale wyznaczone: https://www.google.pl/maps/@52.3993586, ... 312!8i6656
albo tu w Warszawie: https://www.google.co.in/maps/@52.23411 ... 312!8i6656
Ciekawe przykłady. Sienkiewicza bym nie potępiał, ale rozwiązanie z Legionowa to patologia.
A no i to może jestem naiwny, ale wydaje mi się że to że to kiedyś przeszło, nie oznacza że przeszło by dzisiaj.
A no i to może jestem naiwny, ale wydaje mi się że to że to kiedyś przeszło, nie oznacza że przeszło by dzisiaj.

Ależ oczywiście, że można znakami nakazać jazdę w sposób odmienny od regulacji ogólnych. Dotyczy to również parkowania. Tylko musi to spełniać wymogi bezpieczeństwa, z czym jest różnie.
Bo jakiegoś niebezpieczeństwa tam nie ma, podałem tylko jako przykład.Wiliam pisze:Ciekawe przykłady. Sienkiewicza bym nie potępiał,
Teoretycznie mogą przejść. W tzw. "Czerwonej książce" nie ma wytycznych, gdzie nie wolno wyznaczać miejsc postojowych, o tyle są inne wytyczne, np że lokalizacja przejścia dla pieszych ma zapewniać wzajemną widoczność pieszego i kierowcy, a tego nie można zapewnić stawiając miejsce parkingowe przy przejściu. Ale muszę się zgodzić, że przynajmniej w Warszawie na remontowanych drogach przy samych przejściach miejsc do parkowania praktycznie się nie wyznacza, a wręcz maluje powierzchnie wyłączone ruchu lub stawia słupki.Wiliam pisze: A no i to może jestem naiwny, ale wydaje mi się że to że to kiedyś przeszło, nie oznacza że przeszło by dzisiaj.
Z takim skutkiem:Sebastian pisze:przynajmniej w Warszawie na remontowanych drogach przy samych przejściach miejsc do parkowania praktycznie się nie wyznacza, a wręcz maluje powierzchnie wyłączone ruchu lub stawia słupki.
https://goo.gl/maps/rwpqpU727jy
Noakowskiego po przebudowie, to inna sprawa. Tam jest mało miejsc do parkowania więc szczególnie jadąc jako zaopatrzenie (większym wozem) trzeba zaparkować, albo tak jak ten dostawczak, albo zastawić inne samochody, albo zaparkować na ścieżce rowerowej. Wszystko tak samo legalne.