[RJ] O rozkładzie jazdy PKP 2019
Moderator: JacekM
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
jestem na Centralnym. I mamy tu dwuwagonowe (Z1B) IC do Przemysla przez Deblin, Radom, Sandomierz, a 5 minut pozniej mamy IC do Wrocławia, 5 wagonowe (174A i 111A-20 czyli dużo lepsza, niż oferowana w Jantatze! ) , także przdz Deblin i Radom. Czemu one nie jada jako jeden pociag do Radomia, jeśli juz musi on miec 7 pudel z Warszawy o 6 rano?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Na Morcinku planowo są wyłącznie przedziałowe 174A. A jadą w odstępie 5 minut przez jednotor. Wcześniej Morcinek zaczynał bieg w Radomiu, a Banach jeździł innymi trasami, np. przez Warkę.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No to może podsył do Wrocka. A reszta zagadki? Czemu nie mogą być jednym skladem?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Pewnie ten sam powód dlaczego Morcinek i inne składy kończące handlowo bieg w Radomiu zjeżdżały do Kielc. Skąd w Radomiu weźmiesz drugą lokomotywę i kto rozdzieli skład?
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Lokomotywe prześlę dokładnie tę, która jedzie od Warszawy. Za manewry i obsługę zapłacę Kolejom Mazowieckim, które maja w Radomiu zaplecze.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A czemu całe społeczeństwo ma w dotacji płacić za siedem wagonów jadących w dwóch slotach, na dwóch drużynach, dwóch maszynstach?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ale chyba nie uważasz, że o 6 rano do Radomia jest potrzeba więcej niż 2 wagony w Banachu. Tak już jest, że jadą w różne strony. W normalnej sieci byłaby to godzina podróży a nie 2.5.
ŁK
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie demagoga, tylko po prostu bez sensu ciągnąć dwie lokomotywy i dwie drużyny dla 7 wagonów (z których faktycznie potrzebne są 2 ale to inna sprawa) choć spokojnie można by pociąg podzielić,jak się je dzieli w wielu innych miejscach kraju. Tam też jakiś demagog decydował? Demagog w Monachium w każdym kursie dzieli S1 w Monachium na lotnisko i do Freising?
A marudzenie o kwadrans na rozpięcie składu (które w cywilizowanym świecie nie musi trwać kwadransa zresztą) w sytuacji, gdy to i tak są 2,5 godziny jazdy, jest właśnie demagogią (jak już skończyliśmy ad meritum i zaczęliśmy ad personam).
Oczywiście, dlatego uważam, że powinien być grupą wagonów.
Jadą 5 minut jeden od drugiego, pasażer nic z tej oferty nie ma. Gdyby był chociaż godzinny odstęp, to inna sprawa.Tak już jest, że jadą w różne strony. W normalnej sieci byłaby to godzina podróży a nie 2.5.
A marudzenie o kwadrans na rozpięcie składu (które w cywilizowanym świecie nie musi trwać kwadransa zresztą) w sytuacji, gdy to i tak są 2,5 godziny jazdy, jest właśnie demagogią (jak już skończyliśmy ad meritum i zaczęliśmy ad personam).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27676
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Ostatnio, jak sprawdzałem, Monachium i Freising nie znajdują się w Rzeczypospolitej Polskiej, z jej zarządcą infrastruktury, organizatorem, regulatorem rynku i systemem prawnym. To jest uno.Glonojad pisze: ↑08 paź 2019, 16:05Nie demagoga, tylko po prostu bez sensu ciągnąć dwie lokomotywy i dwie drużyny dla 7 wagonów (z których faktycznie potrzebne są 2 ale to inna sprawa) choć spokojnie można by pociąg podzielić,jak się je dzieli w wielu innych miejscach kraju. Tam też jakiś demagog decydował? Demagog w Monachium w każdym kursie dzieli S1 w Monachium na lotnisko i do Freising?
Duo: z chęcią poznam te inne miejsca kraju, gdzie dzieli się dzienne pociągi dalekobieżne nie w miejscu, w którym manewry się przeprowadza i tak, ewentualnie w dużym węźle z wskaźnikiem wymiany na poziomie 50% i więcej. Ja na szybko kojarzę jedno: Białogard, i bynajmniej nie uważam tego za rozwiązanie bardzo szczęśliwe. Czym innym jest dzielić pociąg do Suwałk i Grodna w Białymstoku, czym innym byłoby dzielić pendolina do Krakowa i Katowic w Psarach.
Tertio: uważam, że w sytuacji, gdy pociągi dalekobieżne nie mogą kursować przez Warkę, dokładanie im dodatkowych kar w czasie przejazdu jest bardzo złym pomysłem. Dobrze, że nie zaproponowałeś wjazdu do Mińska, żeby połączyć się jeszcze z Terespolem, na powrocie jadą trzy obok siebie.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Rozpięcie pewnie nie musi. Dopięcie do lokomotywy musi nastąpić po odczepieniu pierwszego składu, który musi mieć też jakąś rezerwę. To już jest ileś. A potem żeby spiąć taki skład wieczorem - już raczej musi być 15 minut w obu, bo trzeba odpiąć loka i jeszcze cofnąć z ludźmi. W dodatku muszą przyjechać o jednej porze, a nie np. w odstępie godzinowym.Glonojad pisze:
A marudzenie o kwadrans na rozpięcie składu (które w cywilizowanym świecie nie musi trwać kwadransa zresztą) w sytuacji, gdy to i tak są 2,5 godziny jazdy, jest właśnie demagogią (jak już skończyliśmy ad meritum i zaczęliśmy ad personam).
Lokomotywa wg obecnych założeń musiałaby nie nocować w Radomiu, a więc pewnie w Kielcach. Drużyna i tak na pusto jechać z W-wy. Takie coś to już lepiej byłoby robić w Skarżysku ze zmianą czoła.
ŁK
W ogóle to pociągi, które mają mniej niż trzy wagony powinny być obsługiwane szynobusami, bądź krótkimi EZT.