To samo z tramwajami - około godz 17 przez centrum przejeżdżał sznur tramwajów linii 17 i 41 (wszystkie na Tarchomin i Żerań Wsch), w drugą stronę na wyświetlaczach SIP była tylko linia 33 (co oznacza min 30 min dziury w dojeździe na Służewiec). Po jakiejś 1,5h sytuacja odwrotna - sznur tramwajów na Służewiec a ze Służewca nic.
Zarządzanie kryzysowe w ZTM leży, w sumie łatwiej strzelić potem kary za opóźnienia niż mieć jaja i głowę (by ratować regularność kursowania).
Ale to tylko najlepsza komunikacja miejska w Polsce...