Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
-
Stary Pingwin
- Posty: 6026
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Św. Tomasz potępiał aborcję, ale ponieważ płód przed wstąpieniem duszy nie miał duszy rozumnej, jej potępienie musiał wyprowadzać z innych przesłanek.
W szczególności płodom nieuformowanym nie należał się szacunek (ani pogrzeb).
W szczególności płodom nieuformowanym nie należał się szacunek (ani pogrzeb).
To sobie nie akceptuj cudzych decyzji, tego ci nie zabraniam. Tylko żeby twoje poglądy nie wpływały na postępowanie tych, którzy tego sobie nie życzą. Tylko i aż tyle. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka - oczywiście sobie tutaj dyskutujemy o granicach wolności człowieka.Zatem Twój pogląd narzuca coś innym ludziom, podczas gdy Ty twierdzisz, że nikt nie może nikomu nic narzucać.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Tylko, że w ten sposób jestem zmuszany do biernej akceptacji czegoś, czego nie powinienem był akceptować, bo mi sumienie nie pozwala. W ten sposób łamiesz moje sumienie i ograniczasz moje wolności religijne.KwZ pisze: ↑03 lis 2020, 15:11Św. Tomasz potępiał aborcję, ale ponieważ płód przed wstąpieniem duszy nie miał duszy rozumnej, jej potępienie musiał wyprowadzać z innych przesłanek.
W szczególności płodom nieuformowanym nie należał się szacunek (ani pogrzeb).
To sobie nie akceptuj cudzych decyzji, tego ci nie zabraniam. Tylko żeby twoje poglądy nie wpływały na postępowanie tych, którzy tego sobie nie życzą. Tylko i aż tyle. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka - oczywiście sobie tutaj dyskutujemy o granicach wolności człowieka.Zatem Twój pogląd narzuca coś innym ludziom, podczas gdy Ty twierdzisz, że nikt nie może nikomu nic narzucać.
Faktem jest, że Kościół katolicki potępiał, potępia i będzie potępiał aborcję, a przykład ze św. Tomaszem z Akwinu nie wnosi nic do dyskusji.
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
I tu wkracza wolna wola i miłość bliźniego. Jeśli Bóg by chciał narzucić wszystkim swoją naukę, po prostu by się stale objawiał (raz na miesiąc powiedzmy). Skoro z jakiegoś powodu tego nie robi i istnieją na tym świecie ateiści to znaczy, że pozwala człowiekowi iść swoją drogą i decydować zgodnie z jego wolną wolą. Nie bardzo rozumiem dlaczego politycy czy inni działacze siłą narzucać swój światopogląd innym.urluch pisze: ↑03 lis 2020, 15:23Tylko, że w ten sposób jestem zmuszany do biernej akceptacji czegoś, czego nie powinienem był akceptować, bo mi sumienie nie pozwala. W ten sposób łamiesz moje sumienie i ograniczasz moje wolności religijne.KwZ pisze: ↑03 lis 2020, 15:11Św. Tomasz potępiał aborcję, ale ponieważ płód przed wstąpieniem duszy nie miał duszy rozumnej, jej potępienie musiał wyprowadzać z innych przesłanek.
W szczególności płodom nieuformowanym nie należał się szacunek (ani pogrzeb).
To sobie nie akceptuj cudzych decyzji, tego ci nie zabraniam. Tylko żeby twoje poglądy nie wpływały na postępowanie tych, którzy tego sobie nie życzą. Tylko i aż tyle. Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka - oczywiście sobie tutaj dyskutujemy o granicach wolności człowieka.Musisz zrozumieć, że nasze dwie postawy są jak ogień i woda, nie da się ich pogodzić.
Tak nawiasem mówiąc, działacze pro-life tak szafują zawsze dobrem nienarodzonego dziecka, a nigdy nie zadają sobie pytania, czy to dziecko rzeczywiście chciałoby się narodzić, wiedząc, że będzie żyło z ciężkim upośledzeniem.
Pan Bóg objawia przez Kościół. I takiego miesięcznego objawiania by nie zaakceptowali.fraktal pisze: ↑03 lis 2020, 16:44I tu wkracza wolna wola i miłość bliźniego. Jeśli Bóg by chciał narzucić wszystkim swoją naukę, po prostu by się stale objawiał (raz na miesiąc powiedzmy). Skoro z jakiegoś powodu tego nie robi i istnieją na tym świecie ateiści to znaczy, że pozwala człowiekowi iść swoją drogą i decydować zgodnie z jego wolną wolą. Nie bardzo rozumiem dlaczego politycy czy inni działacze siłą narzucać swój światopogląd innym.urluch pisze: ↑03 lis 2020, 15:23
Tylko, że w ten sposób jestem zmuszany do biernej akceptacji czegoś, czego nie powinienem był akceptować, bo mi sumienie nie pozwala. W ten sposób łamiesz moje sumienie i ograniczasz moje wolności religijne.Musisz zrozumieć, że nasze dwie postawy są jak ogień i woda, nie da się ich pogodzić.
Tak nawiasem mówiąc, działacze pro-life tak szafują zawsze dobrem nienarodzonego dziecka, a nigdy nie zadają sobie pytania, czy to dziecko rzeczywiście chciałoby się narodzić, wiedząc, że będzie żyło z ciężkim upośledzeniem.
A skąd wiesz, że nie chciałoby się narodzić? A życie tu na ziemi polega na dźwiganiu krzyży. Takim krzyżem może być wychowywanie niepełnosprawnego dziecka, takim krzyżem może być opieka nad ciężko chorym dzieckiem, które przeżyje tylko parę dni. A wszystkie te krzyże tutaj na ziemi nie są na próżno.
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Super. To niech zainteresowani katolicy je dźwigają, nikt im tego nie chce odebrać.
Mam wkleić świadectwo niepełnosprawnego znajomego, że ma wielkie szczęście (w nieszczęściu) w jakim środowisku się urodził i w innych okolicznościach lepiej byłoby nie?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Skąd Kościół wie, czego chce Pan Bóg?
A gdzie tu jest miejsce na wolną wolę? Grzechem jest niepójście w niedzielę do kościoła. Czy w związku z tym, jeśli będziesz wiedział, że ktoś Ci bliski nie będzie chciał iść do kościoła, to go zmusisz, bo tak chce Pan Bóg? To samo jest z aborcją. Jeśli kobieta chce jej dokonać, to będziesz ją zmuszał, żeby tego nie robiła?
Już wszystko wyjaśniłem. Trzeba rzetelniej czytać wątek.Georg pisze: ↑03 lis 2020, 21:13Skąd Kościół wie, czego chce Pan Bóg?
A gdzie tu jest miejsce na wolną wolę? Grzechem jest niepójście w niedzielę do kościoła. Czy w związku z tym, jeśli będziesz wiedział, że ktoś Ci bliski nie będzie chciał iść do kościoła, to go zmusisz, bo tak chce Pan Bóg? To samo jest z aborcją. Jeśli kobieta chce jej dokonać, to będziesz ją zmuszał, żeby tego nie robiła?
Ale tłumaczenie mi sprawia frajdę, więc jeszcze raz napiszę. Kościół został założony przez Pana Boga, dlatego Kościół wie, czego chce Pan Bóg. Możesz opowiadać, że Kościół to zwykła ludzka instytucja, to by tłumaczyło to, że nie znasz odpowiedzi na swoje pierwsze pytanie. Ale prawda akurat jest to, co napisałem.
Swoje dzieci można zmuszać, bliskich można gorąco do tego nakłaniać. Innym ludziom można o tym przypominać, ale nikt tego nikomu nie narzuci. A jak marzy Ci się państwo wyznaniowe zmuszające niewierzących do chodzenia do kościoła, to możesz o tym zapomnieć. Znowu mówisz o zmuszaniu kobiet do czegoś. To nie kobiety są zmuszane do odrzucenia aborcji, a nienarodzone dzieci są w ten sposób mordowane. Zasada: Ty sobie rób co chcesz, ale żeby to nie było ze szkodą dla innych. A aborcja szkodzi (jeśli można to tak ująć) nienarodzonemu dziecku.
Jeśli wyobrażasz sobie, że w prawdziwie katolickim państwie, kobieta jest śledzona na każdym kroku, czy nie chce dokonać aborcji, to bardzo się mylisz. Owszem, może dokonać aborcji, jak będzie bardzo jej zależało, tylko państwo nie przykłada do tego ręki.
A teraz jedno z ciekawszych pytań. Co to jest za wolność religijna w Polsce, jeżeli katolicy są zmuszani do płacenia podatków, z których część pieniędzy idzie na finansowanie aborcji?
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Mnie nie interesują żadne emocjonalne historie, tylko prawda. Ja też mogę podać wiele podobnych historii na udowodnienie swoich cudacznych tez.
Cała ta sprawa aborcji, eutanazji i innych podobnych spraw ma podobne pochodzenie, co pomysły, które doprowadziły do wielu okrucieństw drugiej wojny światowej i które straszą nas po różnych filmach science fiction. Ludzie chcą decydować o życiu i śmierci drugiego człowieka, chcą na własną rękę oceniać, czy będzie miał szczęśliwe życie i czy będzie przydatny społeczeństwu, a jak nie, to jak się go pozbyć. Tutaj też można wymyślić wiele łzawych historyjek, jak to komuś się źle powodzi, jaką biedę klepie, jak głodem przymiera, bo ktoś został urzędowo uznany za niepotrzebnego społeczeństwu, a wciąż zużywa ziemskie zasoby. To jest właśnie myślenie, do którego prowadzą wszystkie te rozważania. A nie ma już dążeń do zmniejszenia liczby ludności na ziemi, bo niby człowiek tylko szkodzi środowisku?
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Dzieci zmuszać tylko wtedy, gdy nie są jeszcze dorosłe. Ale to na takiej samej zasadzie jak z obiadem. Dzieci mają wolną wolę, mogą wybierać sobie smak lodów, zabawki, jakie by chciały mieć, ale bynajmniej nie mogą stanowić, że nie będą jadły zdrowego śniadania, zdrowego obiadu, tylko będą objadać się bez przerwy fast-foodem. Dziecko ma wolną wolę, ale jeżeli nie chce w ogóle chodzić do szkoły, to będzie zmuszone do pójścia, jak nie przez rodziców, to przez państwo. Dziecko ma wolną wolę, może narozrabiać, ale może być też grzeczne.
A co do tego powiedzenia, to powiem coś w innym kontekście. Jeżeli nie chce się nam modlić, ale jednak się modlimy na siłę, to taka modlitwa też jest miła Panu Bogu. Nie możemy się usprawiedliwiać, że ja się nie modlę, bo dziś jestem senny, a jutro będę miał zły humor.
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Myślę, że znaczącej większości zwolenników aborcji wystarczy żeby aborcja była po prostu legalna (do jakiegoś tam uzgodnionego wieku płodu) i żeby zainteresowani płacili za nią ze swojej kieszeni. Z wyjątkiem do niedawna legalnych przypadków, bo to mogą być bardziej inwazyjne zabiegi i często chronią zdrowie i życie kobiety.A teraz jedno z ciekawszych pytań. Co to jest za wolność religijna w Polsce, jeżeli katolicy są zmuszani do płacenia podatków, z których część pieniędzy idzie na finansowanie aborcji?
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27702
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Znaczy czekaj: fakt, że gdzieś w Polsce (a czemu nie na świecie? czemu to tylko Polska ma być katolicka, a nie świat?) istnieją ludzie, z którymi nie masz nic wspólnego, którzy żyją sobie po swojemu i robią swoje rzeczy zgodnie ze swoją moralnością, łamie twoje sumienie i ogranicza twoją wolność religijną? I będziesz w pełni wolny religijnie dopiero gdy wszyscy Polacy (ludzie?) będą postępować zgodnie z zasadami Jedynej Prawdziwej Wiary?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Właśnie, dobrze to rozumiesz, cały świat powinien być katolicki.fik pisze: ↑03 lis 2020, 22:54Znaczy czekaj: fakt, że gdzieś w Polsce (a czemu nie na świecie? czemu to tylko Polska ma być katolicka, a nie świat?) istnieją ludzie, z którymi nie masz nic wspólnego, którzy żyją sobie po swojemu i robią swoje rzeczy zgodnie ze swoją moralnością, łamie twoje sumienie i ogranicza twoją wolność religijną? I będziesz w pełni wolny religijnie dopiero gdy wszyscy Polacy (ludzie?) będą postępować zgodnie z zasadami Jedynej Prawdziwej Wiary?
To, że żyją zgodnie ze swoją moralnością nie łamie mojego sumienia. Jak chcą, to mogą dokonywać aborcji nielegalnie, czego z całego serca im nie polecam. Nigdy nie zmusi się do tego wszystkich. Chodzi tylko o to, żeby prawo nie respektowało aborcji, żeby państwo nie przykładało do tego ręki.
Nie musisz postępować tak, jak nakazuje Ci wiara katolicka, żebym mógł powiedzieć o wolności religijnej dla katolików. Rób sobie co chcesz, ale nie decyduj za nienarodzone dziecko. Rób sobie co chcesz, ale bez szkody duchowej dla innych ludzi. Kto Ci zabroni słać protesty przeciwko takiemu prawu? Nikt. Kto Ci zabroni krytykować je w gronie najbliższych? Nikt. Ktoś Cię podsłucha, że namawiałeś do aborcji? Nic z tych rzeczy.
Natomiast sam zakaz aborcji w Polsce nie wystarczy. Trzeba przemyśleć jeszcze kwestię, co zrobić, żeby utrudnić Polakom wyjeżdżanie na aborcję do innego kraju na nią zezwalającego. Oczywiście, jak ktoś chce dokonać aborcji w takiej Szwecji lub gdzieś indziej, to droga wolna, może być jej obywatelem.
Przedwczesną jest radość wasza, bezbożni synowie Juliana Apostaty! Możecie Kościół obedrzeć, skrępować, wtrącić do katakumb i skazać na męczeństwo, ale go nie pokonacie; bo i dziś powtarzamy śmiało za Tertulianem: Mori possumus, vinci non possumus (możemy umrzeć, ale nie możemy być zwyciężonymi); a wy prędzej czy później musicie zawołać: Vicisti Galilaee! (zwyciężyłeś Galilejczyku). św. Józef Sebastian Pelczar (1842-1924)
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.
Ikarusy już jeżdżą po przyjaznych, szerokich drogach, pomagając swoim pasażerom dostać się w każde miejsce, o każdej porze.