Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Przecież wiadomo było że ten system, choć w pełni funkcjonalny, jest anachronizmem. Zamiast powiedzieć o mocno dodatnich plusach dla pasażera to idą w świat jakieś niusy o płaceniu podatków i wnoszeniu opłat za śmieci. Czasem już lepiej nic nie mówić.
Czy system online będzie łatwiejszy w utrzymaniu? Patrząc na polskie (czy nawet światowe) doświadczenia to czasem jakaś chmurka padnie, ktoś nie odnowi certyfikatu, jakaś baza wycieknie, ktoś podatność znajdzie i tak to się kręci. Z kartocentrycznością wiem, że póki mam kartę ze sobą to bilet jest ze mną.
Imho jakieś rozwiązanko hybrydowe byłoby najbardziej korzystne.
Imho jakieś rozwiązanko hybrydowe byłoby najbardziej korzystne.
Gdyby to miało być połączone z butelkomatami czy czymś takim, brakiem koniecznosci przedstawiania pitow w związku z kartą warszawiaka, przedłużaniem hologramów czy nawet obniżeniem właśnie podatków czy opłat za śmieci dla korzystających z komunikacji, to jednak warto się nad tym pochylić.Paweł D. pisze:Przecież wiadomo było że ten system, choć w pełni funkcjonalny, jest anachronizmem. Zamiast powiedzieć o mocno dodatnich plusach dla pasażera to idą w świat jakieś niusy o płaceniu podatków i wnoszeniu opłat za śmieci. Czasem już lepiej nic nie mówić.
ŁK
Ja wiem, czy tak lepiej? Pakować wszystko w te nieszczęsne telefony, który w przypadku awarii/rozładowania szlag trafia i bądź tu człowieku mądry?
Karta w takiej czy innej formie pewnie zostanie dla tych bardziej "zacofanych" pasażerów (do których się zresztą zaliczam), odejście od biletów z paskiem magnetycznym na rzecz np. kwitków z biletomatów z kodem QR czy wręcz płatności bezpośrednich z konta brzmi zaś sensownie i interesująco.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Jak telefon padnie to kanar powinien mieć możliwość wyszukania biletu (przynajmniej okresowego) np. po peselu albo nr. telefonu. Z kolei zwykłe bilety zapewne będą przypisane do numeru karty (znaczy jego hasza - jak gdyby to cokolwiek zmieniało przy tak malutkiej puli).
Generalnie te systemy nowego typu z płatnością kartą w kasowniku, dziennym/tygodniowym/miesięcznym limitem są fajne, ale ceny takich systemów są kosmiczne. Wrocław za 8-letnią dzierżawę płaci ok. 300 tysięcy za pojazd (przy czym w tym było też wliczone utrzymanie, jakieś punkty obsługi i chyba też kontrole) i IMO to nie ma najmniejszych szans się spłacić. Jeśli operatorzy linii lokalnych będą musieli inwestować bajońskie sumy w system biletowy i szukać miejsca na serwerownię w autobusach, to może być niemiło.
I jeszcze nasuwa mi się takie luźne spostrzeżenie, że jak patrzy się na zdjęcia ze wschodu to bardzo często w zdezelowanych wnętrzach jakichś wraków wiszą supernowoczesne kasowniki warte więcej niż te złomy. Z kolei w Niemczech sporo miast korzysta z papierowych biletów okresowych, a za bilet ciężko zapłacić inaczej niż gotówką.
Generalnie te systemy nowego typu z płatnością kartą w kasowniku, dziennym/tygodniowym/miesięcznym limitem są fajne, ale ceny takich systemów są kosmiczne. Wrocław za 8-letnią dzierżawę płaci ok. 300 tysięcy za pojazd (przy czym w tym było też wliczone utrzymanie, jakieś punkty obsługi i chyba też kontrole) i IMO to nie ma najmniejszych szans się spłacić. Jeśli operatorzy linii lokalnych będą musieli inwestować bajońskie sumy w system biletowy i szukać miejsca na serwerownię w autobusach, to może być niemiło.
I jeszcze nasuwa mi się takie luźne spostrzeżenie, że jak patrzy się na zdjęcia ze wschodu to bardzo często w zdezelowanych wnętrzach jakichś wraków wiszą supernowoczesne kasowniki warte więcej niż te złomy. Z kolei w Niemczech sporo miast korzysta z papierowych biletów okresowych, a za bilet ciężko zapłacić inaczej niż gotówką.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27758
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
300k/pojazd/8 lat to, szacując bardzo zgrubnie, 50 groszy na wozokilometr, czyli kwota faktycznie zauważalna. Ponoszenie takich wydatków, żeby upewnić się, że Pan Programista optymalizujący podatkowo swoją b2b na grube kwoty straty dla budżetu zapłaci w miesiącu 60 zł zamiast 90, bo pracuje hybrydowo jest moim zdaniem pewną skrajnością.
Odmienną skrajnością jest oczywiście system, w którym moje uprawnienie do ulgi waliduje nadruk na karcie dokonany przez znudzoną panią stażystkę w UM Legionowo, bo system nie potrafi pomieścić takiej informacji, ale moim zdaniem to miasto jest za mało "czytelny i efektywny system transportowy", a za bardzo próbuje być "hiper smart rozwiązanie XXII wiek na waszych oczach".
No ale podbicie 177 do 10 minut w szczycie ma mały potencjał wow, a o wielkiej flocie niskoemisyjnej czy nowym systemie biletowym można poopowiadać na konferencji branżowej, artykulik do TMiRu pewnie też ktoś może strzelić, a jakie fajne zdjęcia do ulotek wyborczych można zrobić!
Odmienną skrajnością jest oczywiście system, w którym moje uprawnienie do ulgi waliduje nadruk na karcie dokonany przez znudzoną panią stażystkę w UM Legionowo, bo system nie potrafi pomieścić takiej informacji, ale moim zdaniem to miasto jest za mało "czytelny i efektywny system transportowy", a za bardzo próbuje być "hiper smart rozwiązanie XXII wiek na waszych oczach".
No ale podbicie 177 do 10 minut w szczycie ma mały potencjał wow, a o wielkiej flocie niskoemisyjnej czy nowym systemie biletowym można poopowiadać na konferencji branżowej, artykulik do TMiRu pewnie też ktoś może strzelić, a jakie fajne zdjęcia do ulotek wyborczych można zrobić!
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Można nawet w tym celu uklęknąć, ale.... Nie widzę powodu aby z racji zakupu biletu okresowego (mocno dotowanego) dawać ulgi w opłatach za śmieci czy podatkach. Ja kasuję czasówki i mam być gorszy? Pitów przedstawiania nie unikniesz nawet przy systemie za 5 miliardów. Bo MF nie pozwoli zweryfikować właściwości US bo ochrona danych osobowych. W teorii podatnik mógłby upoważnić miasto do pozyskania tej informacji, ale skoro to przestało działać, widać nie bardzo może....Łukasz pisze: ↑16 lut 2021, 22:38Gdyby to miało być połączone z butelkomatami czy czymś takim, brakiem koniecznosci przedstawiania pitow w związku z kartą warszawiaka, przedłużaniem hologramów czy nawet obniżeniem właśnie podatków czy opłat za śmieci dla korzystających z komunikacji, to jednak warto się nad tym pochylić.
Czuje (i nie tylko ja), że jak padną konkretne kwoty (nie małe z pewnością) to pomysł upadnie aż "warunki budżetowe pozwolą".
-
michael112
- Posty: 3188
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
Jakaś forma biletu papierowego musi pozostać, i to nie wystarczą same biletomaty w pojazdach na kartę płatniczą, bo są i pozostaną pasażerowie preferujący gotówkę, a także zakup biletu od człowieka w kiosku.Wolfchen pisze: ↑16 lut 2021, 22:58Karta w takiej czy innej formie pewnie zostanie dla tych bardziej "zacofanych" pasażerów (do których się zresztą zaliczam), odejście od biletów z paskiem magnetycznym na rzecz np. kwitków z biletomatów z kodem QR czy wręcz płatności bezpośrednich z konta brzmi zaś sensownie i interesująco.
Opierać wszystko na karcie, którą trzyma się w portfelu, a gdy zapomni się go z domu, to bądź tu człowieku mądry? </ironia>
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27758
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Przyznam szczerze, że jeszcze nie udało mi się rozładować portfela(*).
(*) chyba, że poprzez rozładowanie rozumiemy "brak dostępnych środków płatniczych", to parę razy w życiu mi się trafiło
(*) chyba, że poprzez rozładowanie rozumiemy "brak dostępnych środków płatniczych", to parę razy w życiu mi się trafiło
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Potwierdzam plus tego "archaizmu". Nie rozładuje się jak inne nośniki, o których tu prawdopodobnie mowa. Nie jestem "zacofany" i lubię nowości. Jednak przy zwiększającej się liczbie potrzebnych aplikacji - od tych od komunikacji po płatności w sklepach - dodanie kolejnej spowoduje tylko szybsze zżeranie baterii. A nie każdy ma rozbudowany telefon za 3 tys. zł i nie każdego stać by co 2 lata wymieniać na model z większą baterią.
A kartę większość i tak trzyma w portfelu, który nosi ze sobą.
System miał umożliwiać wgrywanie biletów na np. karty płatnicze. A tą z reguły ma się jednak przy sobie (jak się ją posiada oczywiście).
Mam wrażenie, że to wcale nie jest takie oczywiste, że musi - przynajmniej w rozumieniu "biletu papierowego" wymagającego jakichkolwiek elementów mechanicznych i kontaktowych na etapie kasowania i kontroli biletów (oraz - ile się da - sprzedaży również). Już w ramach systemu stanowiący niewielki rozwój "naszego obecnego" (np. w Lille) bilety jednorazowe sprzedawane są na karcie wielokrotnego ładowania (dwie sklejone warstwy brystolu z chipem i antenką w środku). Karta kosztuje 10 czy 20 centów (przy cenie biletu jednorazowego 1,70 euro), co ma motywować do doładowywania, a nie pobierania za każdym razem nowej (deklarowana trwałość obejmuje dziesięciokrotne ładowanie, ale można i więcej jak się o ten kawałek tektury dba).Dzięki temu jedynym "mechanicznym" elementem systemu jest podajnik nowych "tekturek" w biletomacie (odpada "obsługa" paska magnetycznego i wszelakie nadruki).michael112 pisze: ↑17 lut 2021, 11:18Jakaś forma biletu papierowego musi pozostać, i to nie wystarczą same biletomaty w pojazdach na kartę płatniczą, bo są i pozostaną pasażerowie preferujący gotówkę, a także zakup biletu od człowieka w kiosku.Wolfchen pisze: ↑16 lut 2021, 22:58Karta w takiej czy innej formie pewnie zostanie dla tych bardziej "zacofanych" pasażerów (do których się zresztą zaliczam), odejście od biletów z paskiem magnetycznym na rzecz np. kwitków z biletomatów z kodem QR czy wręcz płatności bezpośrednich z konta brzmi zaś sensownie i interesująco.
No właśnie, a czemu nie karta płatnicza, każdy ją ma, jest imienna. Z tego co pamiętam mój kolega z Revoluta korzystał w Londynie jak z Oystercard.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.