Może po prostu Arriva wchodzi na rynek deweloperski
Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4566
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Konkretów nie mam, tyle co zasłyszałem. Może to być równie dobrze plotka. Trzeba by się przejechać w okolice Chełmżyńskiej czy gdzie to jest i zrobić rozeznanie 
No tak
To zapewne plota
Bo ja słyszałem że na Chełmżyńskiej to Mobilis działkę kupił i będzie budować zajezdnie i to też zapewne plota
I to zapewne w Poznaniu, bo chce pociągami wjechać do Wielkopolski
No niepotrzebnie się spinasz-bulwersujesz
Zapytałem, udzieliłeś odpowiedzi, ja napisałem o swojej plocie i może z czasem któraś z tych plot okaże się prawdą
W każdej plocie jest odrobina prawdy i może coś być na rzeczy, z tym że raczej Arriva chyba nie będzie miała chęci dalej bawić się w KM w Warszawie
Czemu? To chyba jedne z lepszych kontraktów w kraju, niewielu organizatorów zleca tak duże kontrakty. A jeśli Arriva jest w stanie mieć tańsze finansowanie niż mniejsze firmy i dzięki temu oferować lepszą stawkę albo zgarnąć lepszą marżę, to chyba tym lepiej dla nich.
Ty chyba nie wiesz co piszesz 
Amen! Tak na serio, to chyba kontrakt na U12 jedynie daje wynik na plusie, pozostałe kontrakty są na minusie i trzeba dopłacać.
Już to widzę jak prywatna firma dopłaca do kontraktów i to długotrwale. Przecież to by było działanie na szkodę spółki. 
Wciąż to może być bardziej opłacalne niż zerwanie kontraktu. Szczególnie że takie coś może mieć też konsekwencje formalne przy kolejnych przetargach.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Z całą pewnością
Umowa z ZTM to raz, a umowa z właścicielami zajezdni, to drugi gwózdz do trumny w przypadku zerwania kontraktu.
Do tego zapewne zamknięta furtka w przyszłych kontraktach
No i co zrobić z Autobusami, myślę że producent też się zabezpieczył na taką ewentualność. A jak Arriva je po prostu kupiła to może być strata na sprzedaży.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
I rozumiem, że jakby kontrakty były długotrwale na minusie to Arriva siedziałaby cicho? Pamiętam jaki dym robił Warbus w Lublinie w sprawie waloryzacji stawki za wzkm.