Informacja pasażerska
Zauważalna część pasażerów (ci, który z danego przystanku/linii korzystają nieregularnie) czyta rozkłady
Ale wiesz, masz słuszność.
Po co rozkład przystankowy ma dawać dokładną i jednoznaczną informację? Państwu się zachciewa...
Ale wiesz, masz słuszność.
Po co rozkład przystankowy ma dawać dokładną i jednoznaczną informację? Państwu się zachciewa...
Ja tak robię. Staram się też dojechać do Babki i łapać zjazdy zamiast zatłoczonej 17. Ale mam wiedzę, że zjazdowe 22/28/33/35 mi nie pasuje.
A niemożna ruszając z Kieleckiej pokazać że to 17?
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Dodatkowa robota. Busman i wymiana rozkładów na trasie 17.
Sorry, ale to jest jednak "czepianie się". Po to jest tablica boczna w tramwaju, żeby tam sprawdzić dokładną trasę zjazdu. Gorsza sytuacja jest taka, którą dziś widziałem: 33 na 105tkach z dechami trasy podstawowej bez żadnego komunikatu o trasie zmienionej. Tak jak napisał Ashir, gdyby zjazd był przez Broniewskiego w przypadku 33 byłby dopisek,: od przystanku Metro Młociny dalej do zajezdni Żoliborz. Po drugie:nie jestem takim przeciwnikiem tych zjazdów widmo 35 na Mokotów, o czym jest mowa w innym wątku, mimo wszystko jest to mniejsze mieszanie pasażerom w głowach niż tajemnicze oberki na Ratuszowej.
Obyś tylko zdążył doczekać przed odjazdem aż napisy przesuną się na tyle, aby końcową trasę zjazdu zobaczyć. Naprawdę nie rozumiem skąd ta niechęć do kilku wyrazów więcej na tabliczce rozkładowej.
Bo są większe problemy, wyjeżdża żoliborska 4 i na Marymonckiej się zastanawiasz czy jedzie przez Pl. Wilsona czy też przez Rondo Radosława czy na Żerań Wschodni czy na Wyścigi itd. W stopiątce nie masz żadnej informacji na ten temat. W rozkładzie tylko w wersji internetowej i tylko po kliknięciu w ten kurs na odcinku podstawowym i to jeszcze musisz sobie dopasować kurs do godziny podróży, nie mając pewności, że o podobnej godzinie nie może być kursu na drugi kraniec. Sprawdzanie rozkładów linii, które mi nie pasują, bo może jakiś pojedynczy kurs jednak mi podpasuje nie uważam, żeby było powszechnie stosowane przez naprawdę zwykłych pasażerów.
Nie rozumiem Twojego uporu i mieszania różnych problemów. Dechy wyjazdowe w 105 to jednak dodatkowy komplet tablic. Wpisanie trasy zjazdu w tabliczkę rozkładową to dobra wola, minuta pracy i jakieś pomijalne zużycie tonera.
-
bartoni722
- Posty: 6245
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Gdy masz kurs skrócony do przystanku Metro Płocka to oczekujesz że tramwaj pojedzie dalej po swojej trasie podstawowej na Wiatraczną?mkm101 pisze:Pasażer nie ma się domyślać.
Pasażer ma mieć to jednoznacznie opisane - inaczej taka informacja pasażerska jest do d...
Wysłane z mojego CPH1941 przy użyciu Tapatalka
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. 
Ale nie mówimy o sytuacjach gdy kurs kończy się pod płotem zakładu, tylko gdy rusza dalej w miasto.
-
bartoni722
- Posty: 6245
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Pasażer wysiadając na Metrze Płocka nie widzi żadnego płotu zakładu, tak jak na pl. Grunwaldzkim. Jest informacja na rozkładzie: kurs po trasie którą jeździsz kończy się w tym miejscu. Jak chcesz jechać na dalszy odcinek tej trasy musisz wsiąść w coś innego.
Wysłane z mojego CPH1941 przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego CPH1941 przy użyciu Tapatalka
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. 
Przecież jedzie dalej do Rogalińskiej.
Bo na zjazdach masz informację o trasie, a na wyjeździe brak jakiejkolwiek informacji. Dostrzegasz różnicę?
No właśnie mówimy o tym, aby pasażer miał informację o tym dalszym odcinku, ale wybrałeś sobie przykład końca trasy praktycznie pod zakładem. Mowa o tak ekstremalnych przypadkach jak linia 4 o 3 wariantach zjazdu.
Wsiadasz, czytasz i ewentualnie wysiadasz na następnym przystanku, jeśli ci nie pasuje. Poza tym nie musisz czytać całej tablicy, tylko jej koniec, żeby dowiedzieć się, jaki jest końcowy odcinek zjazdu.