Mówię: dworce i dowozówki do metra. Czy 218 jest dowozówką do metra? No chyba tak, przynajmniej w teorii. Czy częstotliwość 2x na godzinę to za rzadko na budowanie systemu przesiadkowego? Zdecydowanie. Natomiast 218 jeździ co 30 minut już od 22 kiedy nie jeżdżą wcale nocki, a jednocześnie wydaje mi się że o tej porze jeździ więcej pasażerów niż między 0 a 1 w nocy. Czy synchronizacja odjazdów 218 jeżdżącego co pół godziny z metrem jeżdżącym co 10' ma większy sens niż N36 biorąc pod uwagę okolice północy? Myślę że tak, bo M1+M2 ma większą strefę oddziaływania niż N36, więc ostatecznie jak ktoś nie jeździ z Centralnego to mu się polepszy. A jeśli akurat jeździ, to powinno się też ustawić odjazdy 218 tak, żeby odjeżdżało kilka minut po przyjeździe 174 na Wierzbno lub 17 na Woronicza. Choć w praktyce problem z powrotem z Centralnego w tym przypadku to dosyć ekstremalny przypadek i dotyczy chyba wyłącznie ZP Samochodowa i dwóch 3 ZP na Służewcu.
W Pradze dokładnie tak to działa: pierwszy sabat jest 0:15, metro jeździ do północy, ostatnie kursy dowozówek odjeżdżają kilka minut po ostatnich kursach metra. Jasne, klarowne i działa. Tymczasem w Warszawie z niewiadomo jakich przyczyn metro jeździ ekstremalnie długo, a to co jest na górze nie ma już z metrem żadnego powiązania. No prawie jak w Bukareszcie, dobrze chociaż że w przypadku warszawskim spółka metra, autobusowa i tramwajowa mają jednego właściciela i jest integracja taryfowa

Więc skoro to metro już i tak jeździ długo, to może pojeździć jeszcze kilka minut przynajmniej na czas wielkiego kolejowego pierdolnika i dobrze byłoby dostosować do tego układ naziemny.