Priorytety dla tramwajów
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Na Budowlanej akurat jakieś czasówki były. Reszta powinna działać z tym, że T1 powiesiło [40] ze względu na bałagan, ktory jest przy torach więc to może wpływać na działanie priorytetu w ten sposób chociażby, światło przygotowywane jest odrobinę zbyt wczesnie w związku z czym krócej może być przedłużane. Przy jakichś brzegowych przypadkach co jakiś czas kogoś wytnie.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Jaki bałagan? W dzień nic się tam nie dzieje. Gdzieś za krzakami stoi koparka, bez obsługi.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Jest tak ,jak piszesz, na Parku Traugutta. Dodam, że na przejściu przy Międzyparkowej świeci się czerwone dla pieszych, a sygnalizacja do skrętu nie chce załapać. Też stałem 3 minuty, oczywiście za 6( ta para jest nierozłączna).Bywalec pisze: ↑20 sie 2024, 20:59Na Parku Traugutta z kolei cuda się dzieją w kolejce do lewoskrętu. Najpierw stoisz minutę, widzisz że pałka na wprost zgasła więc przymierzasz się ze zaraz dostaniesz światło po czym 5 sekund później znowu zapala się pałka na wprost a Ty dalej czekasz.... Rekord to chyba 3 minuty oczekiwania
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Przy Postępu na jesieni ma się pojawić pełna sygnalizacja plus wygrodzenie na Marynarskiej. Wg informacji, priorytet może lekko się zmniejszyć, bo wzbudzenie będzie trochę później, tj. nie podczas wjazdu na przystanek. Trochę się obawiam roku stałoczasówki. A wy?
ŁK
Przy obecnym ruchu jaki tam jest nie widzi mi się taka zmiana ale czas pokaże jak to będzie.
Mowa rzecz jasna o Parku Olszyna 
Może warto się przyjrzeć tematowi, jak to się stało, że przed 1 marca br. były małe kolejki tramwajów (maks. do -5/6 opóźnienia) a po 1 marca kolejki powodujące opóźnienia rzędu -12/18? Co takiego się zmieniło, że z dnia na dzień opóźnienia zwiększyły się nawet trzykrotnie a zmiana algorytmów nie przyniosła rezultatu? *
*Rezultat jest - w stronę Piasek przynajmniej nie ucieka światło po wjeździe na przystanek
Chyba zagram dziś w totka, skoro już 3 miesiące temu przewidziałem, że nowy algorytm nie spełni oczekiwań
Może warto się przyjrzeć tematowi, jak to się stało, że przed 1 marca br. były małe kolejki tramwajów (maks. do -5/6 opóźnienia) a po 1 marca kolejki powodujące opóźnienia rzędu -12/18? Co takiego się zmieniło, że z dnia na dzień opóźnienia zwiększyły się nawet trzykrotnie a zmiana algorytmów nie przyniosła rezultatu? *
*Rezultat jest - w stronę Piasek przynajmniej nie ucieka światło po wjeździe na przystanek

Zniknęło tłumienie dojazdu kolejnych wagonów do Parku Olszyna poprzez słabe programy sygnalizacji świetlnej na poprzednich skrzyżowaniach. Teraz wszystko sprawnie wbija się w przejazd ukośny.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Dzięki
Średnio 37,5 kursu w szczycie na cykl co 2 minuty - nierealne. Widzę 2 rozwiązania - dogadać się z GDAKĄ aby skrócić cykle w szczycie o połowę (to samo trzeba byłoby zrobić przy Włościańskiej bo tam przeniósłby się problem), albo nie czekać do przebudowy Broniewskiego i już teraz skomasować przystanki Park Olszyna i Włościańska w jeden co jest w planach. Inaczej lepiej nie będzie a tramwaj w wyobrażeniach wielu osób nie będzie konkurencyjny i będzie opór przed nowymi trasami, bo przecież tramwaj to powolny środek transportu itp.
Średnio 37,5 kursu w szczycie na cykl co 2 minuty - nierealne. Widzę 2 rozwiązania - dogadać się z GDAKĄ aby skrócić cykle w szczycie o połowę (to samo trzeba byłoby zrobić przy Włościańskiej bo tam przeniósłby się problem), albo nie czekać do przebudowy Broniewskiego i już teraz skomasować przystanki Park Olszyna i Włościańska w jeden co jest w planach. Inaczej lepiej nie będzie a tramwaj w wyobrażeniach wielu osób nie będzie konkurencyjny i będzie opór przed nowymi trasami, bo przecież tramwaj to powolny środek transportu itp.

Przebudowa przystanków w nowej lokalizacji to pewnie z rok papierologii. A i tak okoliczni emeryci nie pozwolą.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Czy tylko mnie nie lubi sygnalizacja przy PiJ Połczyńska? Każdym kursem w kierunku Ciepłowni stałem do 2 minut. Działanie identycznie jak na Park Traugutta- zapala się na sekundę, gaśnie i zapala się na dłużej po 90 sekundach.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Wróciła Puławska, wróciły 10 i 11, wróciły też stada na tych liniach. Czy przy Wilanowskiej znowu jest awaria, że 10 dojeżdża na pl. Unii opóźnione i zderzak w zderzak z 11?
10 jedzie rozkładowo 3 minuty przed 11. A, że na Królikarni zwykle już ma 2 plecy, to tak jest. Pisałem o tym dawno temu,. Wesoło się zrobi jak dojdzie Wilanów. 35 już przy Arkadii ma +2, dalej i +4.
Nawet jak ma -2 na Królikarni to źle analizujesz czasy przejazdu. Po to na kolejne krótkie odcinki są 2 minuty na przejazd by ewentualnie nadrobić opóźnienie lub zostać w swoim czasie, ewentualnie +1. Problemem na Puławskiej jest odcinek Dworkowa - Goworka z dwoma przewiązkami i bardzo krótkimi cyklami świateł. Do końca września zachodnia Puławska ma zostać otwarta tak więc znikną te przewiązki i powinien wrócić program sprzed tej zmiany, wtedy powinno się poprawić.
+ to są przyspieszenia. Nie da się zrobić +4 jeśli ktoś odstaje do regulaminowych +1. A 99 proc. odstaje.
35 poza tym ma bardzo fajny rozkład i czasy przelotu na tej trasie są właściwie dobrane, całą trasę w obie strony bez problemu się jedzie zgodnie z rozkładem (poza wybrykami na Parku Olszyna).

Dobrze, pisałem w systemie oznaczania w aplikacji. Przecież piszemy o opóźnieniach.
Może i masz rację, ale pamiętaj że kawałek dalej masz szeroką Marszałkowską gdzie można zaliczyć każde światła. A 10 na skręcie też wesoło nie ma, bo przystanek jest na 1 skład. Dalej stoi się cały cykl przy Centralnym? Skądś te opóźnienia się biorą.
Może i masz rację, ale pamiętaj że kawałek dalej masz szeroką Marszałkowską gdzie można zaliczyć każde światła. A 10 na skręcie też wesoło nie ma, bo przystanek jest na 1 skład. Dalej stoi się cały cykl przy Centralnym? Skądś te opóźnienia się biorą.
Aplikacje są różne. Jedyna czytelna jak dla mnie to czynaczas.pl gdzie nie ma takich głupot jak + zamieniony z - tylko oznaczenie jest słowne/kolorystyczne.
I nawet stojąc na każdych po kolei można odstawać i wytracać czas. Zwłaszcza w kierunku północnym.
Przystanek na 1 wóz - dlatego są 2 minuty na przejazd a nie minuta (jak w przeciwną stronę).
Centralny? 3 minuty na przejazd zamiast jak w przeciwnym kierunku 1 min lub 2 min w zależności od pory dnia.
To wszystko o czym piszesz jest wliczone w czas przejazdu. Na teraz 12 brygad na 10 z czego tylko dwie mają opóźnienie a pozostałe są w czasie. To, że coś jednostkowo obserwujemy że się zestadza lub spóźnia nie musi znaczyć że rozkład jest zły bo coś tam zawsze w jakimś miejscu jest na minusie. I wspomniana Królikarnia nawet jak jest na minusie to do Malczewskiego (na tym bardzo krótkim odcinku) masz 2 min i już nadrabiasz opóźnienie. Bo wartości czasów przejazdów są zaokrąglane do pełnych minut i to czego brakuje oddawane w innym miejscu. I wracając do tego, że coś się zestadza lub mocniej opóźnia wynika z wielu czynników - zmieniający się układ świateł, pasażerowie zapatrzeni w telefony lub cała ich chmara chcąca skorzystać tylko z jednych drzwi gdzie w pozostałych hula wiatr (i światło pokazuje w tym momencie środkowy palec i cykl w plecy) a nawet motorniczowie co nie potrafią lub nie chcą jeździć z pełną dopuszczalną prędkością tylko turlają się przez pół miasta opóźniając siebie i pozostałych co jadą z tyłu. To wszystko to są indywidualne przypadki gdzie współczynnik "a" ciągnie za sobą spiralę i coś co rozjechało się w jednym miejscu ciągnie się dalej i procentuje.
Inaczej więc patrzysz na to Ty, inaczej ja robiąc pełne 4 koła na trasie przez 10h i obserwując co jak działa w jakich godzinach i gdzie występuje problem oraz z czego on wynika a gdzie mam dodane minuty na przejazd nie musząc się martwić że jadę opóźniony bo wiem, że dojadę o czasie. Stąd też taka a nie inna moja reakcja na wpis, że na Królikarni coś jest zawsze opóźnione bo akurat na tej trasie to nie Królikarnia jest problemem.
