Sąd nad 175 - c.d.
Moderator: Wiliam
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27702
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Generalnie na kolej w tut. aglomeracji nikt nie ma pomysłu, zaczynając od tego, że na siłę próbuje się zrobić z niej kolej miejską (do przejazdów wewnątrz granic miasta), podczas gdy układ przestrzenny miasta i położenie linii kolejowych absolutnie jej do tego (z nielicznymi wyjątkami) nie predestynują.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Ale podobna sytuacja do tej, o której pisałem miała miejsce kilka dni temu na Dworcu Gsańskim. Dziewczyna miała psa asystującego i jak widać można było jej nie zauważyć i odjechać bez niej. Nie było też asysty dworcowej, za którą odpowiada PLK. Wybacz, ale jeżeli w XXI wieku i w dobie internetu 5G kogoś przerasta przekazanie odpowiednich informacji temu, komu trzeba, co wydaje się być bardzo prostym zadaniem, to co dopiero mówić o dużo bardziej skomplikowanej syruacji, jaką jest punktualność pociągów, gdzie trzeba zgrać na przykład system sterowania ruchem i o zgrozo, skierować pociąg na właściwy tor.
Reasumując, gdybym miał ważny egzamin lub lot, na pewno bym pociągu nie wybrał.
Wracając do bardzo słusznych uwag wyżej, to mam podejrzenia graniczące z pewnością że przeciętny pasażer nie będzie pamiętał tego, że przez 30 dni w miesiącu pociągi jeździł w miarę punktualnie, tylko to, że kiedy chciał dojechać punktualnie na lotnisko to akurat coś się wydarzyło....
Nie mogę odnaleźć co się tego 17 stycznia wydarzyło, ale 13 stycznia położył kursowanie pociągów dość mocno. Oczywiście te 30 minut, to...
Nie mogę odnaleźć co się tego 17 stycznia wydarzyło, ale 13 stycznia położył kursowanie pociągów dość mocno. Oczywiście te 30 minut, to...
Szanowni Państwo, z powodu wypadku z udziałem człowieka na przystanku Warszawa Śródmieście, na podmiejskiej linii średnicowej występują utrudnienia w ruchu wszystkich przewoźników.
W związku z tym, od godz. 16:20 do odwołania wszystkie pociągi SKM linii S1 i S2 w kierunku ZACHODNIM będą kursowaly przez dalekobieżną linię średnicową i stację Warszawa Centralna, z pominięciem przystanków Stadion, Powiśle, Śródmieście i Ochota. Możliwe są opóźnienia powyżej 30 minut.
Jesteś całkowicie pewien? Otóż ja jakbym miał taką sytuację jak ta dziewczyna, nie byłbym taki powściągliwy jak ta dziewczyna, ja bym zapewne zatrzymał ten pociąg poprzez zablokowanie drzwi, ryzykując nawet karę, aż ktoś z obsługi i tak by przyszedł więc punktualność by się rozsypała na pewno.
Oczywiście można powiedzieć poniekąd słusznie, że te sytuacje są nieporównywalne, ale jak mówię, skoro kolejarzy czasem przerasta przekazanie odpowiednich informacji odpowiednim osobom, to co dopiero mówić o bardziej skomplikowanej operacji, jaką jest sterowanie ruchu pociągów.
Ja tylko zauważę, że dla istotnej części pasażerów, to czy jego pociąg jedzie na zero czy jest to spóźniony pociąg sprzed godziny, ale akurat trafia w czas kolejnego jest bez znaczenia tak samo jak bez znaczenia jest, czy dany kurs 175 jest na 0 czy -30 pod warunkiem że jeździ to to w miarę regularnie i z akceptowalnym względem rozkładu czasem przejazdu. Tu zresztą obrazek z tablicy odjazdów, gdzie na górze wisi pięć opóźnionych kursów sprzed godziny właśnie kładzie PR bardziej niż faktyczne dla pasażera funkcjonowanie systemu.Paweł D. pisze: ↑05 maja 2025, 18:05Wracając do bardzo słusznych uwag wyżej, to mam podejrzenia graniczące z pewnością że przeciętny pasażer nie będzie pamiętał tego, że przez 30 dni w miesiącu pociągi jeździł w miarę punktualnie, tylko to, że kiedy chciał dojechać punktualnie na lotnisko to akurat coś się wydarzyło....
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Ale jeżeli pociąg jedzie w czasie kolejnego (rozkładowo) to znaczy że wcześniej, zgodnie z jego SJR go nie było. I ci pasażerowie zostali na peronie z....
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27702
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Ziew.Paweł D. pisze: ↑05 maja 2025, 18:05Wracając do bardzo słusznych uwag wyżej, to mam podejrzenia graniczące z pewnością że przeciętny pasażer nie będzie pamiętał tego, że przez 30 dni w miesiącu pociągi jeździł w miarę punktualnie, tylko to, że kiedy chciał dojechać punktualnie na lotnisko to akurat coś się wydarzyło....
Jestem całkowicie pewien. A swoje fantazje o byciu odważnym i bohaterskim zachowaj dla siebie i lepiej nie wdrażaj w życie, człowiek wynoszony przez dwóch tłustych kotów z SOK wygląda po prostu głupio.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Ale za to ma co pisać w reklamacji. A nie po prostu, że nie mógł wsiąść i musi przebukować bilet w kasie, do której ustawiają się czasem długie kolejki tak jak było w przypadku tej pani z dysfunkcją wzroku przecież, więc pewnie niełatwo jej było znaleźć kasę. Jak się kolej w końcu zacznie zachowywać jak przystało na XXI wiek, to i ja będę miał pewnie lepsze zdanie o niej.
W majówkę dziennie samo intercity przewoziło 300 tysięcy osób. Jakkolwiek nie byłoby mi szkoda ten kobiety, to akurat zdarzył się przypadek, kiedy musiała w szczycie, w ciąży tachać bagaże po nieznanym dworcu - i się coś nie udało. Nie ma systemów opartych na ludziach, które byłyby niezawodne, więc jeśli system nie zapewnia fallbacku, to może należałoby się zastanowić, co ja biedna niewidoma w tej ciąży zrobie, jak tej asysty nie będzie. Może należałoby jednak darować sobie wizytę męża u znajomych.fraktal pisze:Jesteś całkowicie pewien? Otóż ja jakbym miał taką sytuację jak ta dziewczyna, nie byłbym taki powściągliwy jak ta dziewczyna, ja bym zapewne zatrzymał ten pociąg poprzez zablokowanie drzwi, ryzykując nawet karę, aż ktoś z obsługi i tak by przyszedł więc punktualność by się rozsypała na pewno.
Oczywiście można powiedzieć poniekąd słusznie, że te sytuacje są nieporównywalne, ale jak mówię, skoro kolejarzy czasem przerasta przekazanie odpowiednich informacji odpowiednim osobom, to co dopiero mówić o bardziej skomplikowanej operacji, jaką jest sterowanie ruchu pociągów.
Wracając do tematu, niejeżdżąca skmka nie pochłania w czarną dziurę i nie więzi do przybycia zbawienia - i dalej, o dziwo, można wyjść ze stacji i wziąć ubera. Na sam Służewiec jeździ dodatkowo N razy więcej pociągów niż na lotnisko.
ŁK
Ale problemy się zdarzają nie tylko niewidomym o czym napisałem już w odpowiednim temacie.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27702
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Pisanie reklamacji bez powodowania zatrzymania środka transportowego jest tańsze w tym przypadku przynajmniej o 2250 złotych polskich, a potencjalnie dużo więcej.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Generalnie masz rację. Tylko stojąc na peronie nie masz jakiejkolwiek rzetelnej informacji kiedy pociąg przyjedzie. GPS nie jest dostępny, Portal Pasażera jest śmiechu warty, bo oparty na ręcznym wpisywaniu opóźnień.
Na części przystanków są wyświetlacze - no i coś tam zapowiadają szczekaczki. Przetarg na SIP w WWK już był. Oczywiście pewnie 10 lat będzie w fazie testów. Poza tym w 99% z dokładnością do 5 minut jeżdżą planowo (między Zachodnim a Służewcem jest za dużo czasu, mogą sobie wyjechać na -3 z Zachodniego i być planowo, podobnie z lotniska).Paweł D. pisze:Generalnie masz rację. Tylko stojąc na peronie nie masz jakiejkolwiek rzetelnej informacji kiedy pociąg przyjedzie. GPS nie jest dostępny, Portal Pasażera jest śmiechu warty, bo oparty na ręcznym wpisywaniu opóźnień.
ŁK
Musieliby najpierw udowodnić, że to celowe zatrzymanie, co byłoby dosyć trudne zważywszy na to, że zgłosiwszy potrzebę pomocy, mam prawo wsiadać tyle czasu, ile potrzebuję. A wiadomo, że bez pomocy będzie dłużej. Nikt przecież nie mówi o zaciąganiu hamulca, czy wskakiwaniu na tory.