Ale do tej pory myślałem, że trzeba znać jakieś programy graficzne do obróbki obrazu, żeby z tego korzystać, przynajmniej podstawy, a nie, że sobie napiszesz zwykły tekst a program to zrobi zupełnie za Ciebie.
Co do samej dyskusji, to myślę, że Warszawę jednak stać, żeby wynająć lektora do zapowiedzi przystanków, a nie posiłkować się sztuczną inteligencją, zwłaszcza że zapowiedzi nagrane przez kogoś znanego mogą być same w sobie atrakcją.
Mnie się wydaje, że mimo wszystko potrafię odróżnić sztuczny głos od naturalnego pomimo wszystko. I na dziś wciąż wolę głosy naturalne.
