Komunikacja w święta
Moderator: Wiliam
Nie wiem jak było 24go i 25go ale wczoraj 523 co 15 to było moim zdaniem trochę za mało. Praktycznie cały czas całkiem spora frekwencja jak na święto. Dodatkowo jeszcze był dość głupio ułożony rozkład, z dużo krótszymi przerwami niż zazwyczaj na tej linii, tylko 3x18 minut, a wszystko pozostałe krócej, po 5, 10 lub 12, przy czasie półkursu ponad 50 minut i czasie pracy prawie 11h trochę mało. I tak pod koniec musiałem zgłosić, że robię przerwę 15 i odjechać na -10, bo wcześniej jedna przerwa '18' z powodu ślizgawki wyszła '7' (potem posypali i już było spoko na szczęście).
To jak to jest w Poznaniu, gdzie od lat od godz. 16:00 w Wigilię do godz. 12:00 w Boże Narodzenie kursują wyłącznie linie nocne, z ewentualnym dopełnieniem kilku linii dziennych? Jakoś dają radę i wiedzą, że jakie potoki taka podaż. Minimum komunikacyjne jest zachowane. Na grupach facebookowych się pojawiają głosy o "świątecznym wykluczeniu komunikacyjnym". Bo co? Że autobusy jeżdżą tylko co 30 minut, a nie tłuką normalnej częstotliwości? Po to, żeby powietrze wozić? Dla przykładu - we wcześniej wspomnianym Olsztynie była jeszcze śmieszniejsza sytuacja, bo w wigilię autobusy jeździły wg rozkładu dla dni roboczych wolnych od nauki szkolnej. Więc gdy ludzie zasiadali do kolacji wigilijnych ok. 15-16, dodatki wyjeżdżały na... godziny szczytu
Naprawdę, w te 2 dni, po całorocznej pracy, niech także kierowcy i motorniczowie mają okazję się spotkać z rodziną. Przecież i tak, kto będzie mógł - to w te dni, jeżeli nie będzie musiał, to nie będzie korzystał ze zbiorkomu. Zwłaszcza, że jak bliscy przyjadą z innego zakątka Polski to najpewniej zrobią to samochodem. A jak znajdzie się ktoś kto 24.12 i 25.12 będzie chciał pracować to i tak coś dla siebie znajdzie.
Sama częstotliwość zwłaszcza w Wigilię nie powoduje niezabieralności. Ale podróż należy dobrze zaplanować, bo w przeciwnym razie możemy sporo poczekać podczas przesiadki.
Obecna oferta (zawieszenia i cięcie częstotliwości) jest dużo wygodniejsza dla pasażerów niż nocniki wzmocnione kilkoma dziennymi (chociaż to zależy gdzie chcemy jechać).
Jeśli chodzi o Nowy Rok to aż się zdziwiłem, że częstotliwość dzienna np. 523 zaczyna się od 8. Spokojnie można było zacząć od 11-12.
Obecna oferta (zawieszenia i cięcie częstotliwości) jest dużo wygodniejsza dla pasażerów niż nocniki wzmocnione kilkoma dziennymi (chociaż to zależy gdzie chcemy jechać).
Jeśli chodzi o Nowy Rok to aż się zdziwiłem, że częstotliwość dzienna np. 523 zaczyna się od 8. Spokojnie można było zacząć od 11-12.
Bliżej oczywiście pierwszej z tych opcji, ale w niektórych kursach to zdarzało się, że więcej niż kilka osób stało, nawet kilkanaście-kilkadziesiąt, i co ciekawe dużo wyższa frekwencja na Ochocie, w centrum i na Pradze niż na Woli i Bemowie. Chyba ogólnie na TŁ musiało być znacznie mniej kursów niż zwykle w święto.
Nie połapali się wcześniej, że to jest dzień świąteczny od tego roku ?piterett pisze: ↑28 gru 2025, 13:35Dla przykładu - we wcześniej wspomnianym Olsztynie była jeszcze śmieszniejsza sytuacja, bo w wigilię autobusy jeździły wg rozkładu dla dni roboczych wolnych od nauki szkolnej. Więc gdy ludzie zasiadali do kolacji wigilijnych ok. 15-16, dodatki wyjeżdżały na... godziny szczytu![]()
Odcinek między Politechniką a Zachodnim był na samym 523 i okrojonym 143. Nie było 182, 187 i 188.mb112 pisze: ↑28 gru 2025, 18:17Bliżej oczywiście pierwszej z tych opcji, ale w niektórych kursach to zdarzało się, że więcej niż kilka osób stało, nawet kilkanaście-kilkadziesiąt, i co ciekawe dużo wyższa frekwencja na Ochocie, w centrum i na Pradze niż na Woli i Bemowie. Chyba ogólnie na TŁ musiało być znacznie mniej kursów niż zwykle w święto.
Kiedyś miałem wrażenie że w święta czasy przejazdu powinno się ścinać. Ale w święta pomijając oczywiście odstawanie na niektórych przystankach to były niewielkie opóźnienia. Dziś nie wiem gdzie są korki, ale po południu 106 miało kilkanaście minut spóźnienia.
Generalnie to rejon Krakowskiego Przedmieścia, Nowego Światu w pierwszy i drugi dzień świąt cieszył się ogromnym zainteresowaniem. A jakoś trzeba tam dojechać (i jakoś pokrążyć autem w celu poszukiwania bezpłatnego miejsca parkingowego). Więc i korki tam tworzące się to nic dziwnego.
519 zawieszone, w zamian co drugie 251 do Powsina (czyli co godzinę). Trochę żałosne gdyby się okazało, że Nowy Rok będzie biały i zachęcający do spacerów.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
-
adamrozbicki
- Posty: 228
- Rejestracja: 15 cze 2024, 15:50
Głos w dyskusji o skali zmian rozkładów jazdy w okresie świątecznym:
Nasz zespół zajmujący się rozwiązaniami Big Data zmierzył się z częstym pytaniem, ilu mieszkańców i mieszkanek Warszawy wyjeżdża ze stolicy w okresie świąteczno-noworocznym? W szczytowym momencie, w 1. dzień świąt, było ich niemal 782 tys. mniej niż 17 grudnia.
Źródło: blog Orange Polska
https://biuroprasowe.orange.pl/swiatecz ... e-stolicy/
To, że ktoś zostaje w mieście nie od razu znaczy, że z komunikacji miejskiej będzie korzystał. Wiele osób dostało wolne i siedziało w domu. Jeździłem po mieście w te dni międzyświąteczne i żadnej tragedii nie widziałem. Ale to wycinkowa obserwacja.