Tramwaje dla Warszawy-plany, przetargi, zamówienia, dyskusje

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Stary Pingwin
Posty: 6075
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 09 sty 2026, 18:38

Moja mała uwaga. Za nowoczesny sprzęt polegnie w walce z mrozem i śniegiem. Tramwaje klasyczne wyjeżdżały w mrozy, bo były proste w budowie- pantograf do opuszczania miał linkę. Przy podnoszeniu wystarczyło kilka razy stuknąć w oblodzoną sieć, aby pałąk dolegał. Nowoczesny wagon po dwóch próbach podniesienia stwierdzi- brak napięcia w sieci. To samo autobusy- elektryk zostanie w zakładzie, wóz z silnikiem diesla wyjedzie.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Flash8222
Posty: 7312
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 09 sty 2026, 18:49

Stary Pingwin pisze:
09 sty 2026, 18:38
To samo autobusy- elektryk zostanie w zakładzie, wóz z silnikiem diesla wyjedzie.
No i tutaj Ciebie zaskoczę, jesteś w błędzie. Autobus elektryczny jest cały czas podłączony do prądu dzięki czemu jest włączone ogrzewanie w środku. Tak więc elektryk ma większe szanse wyjechać niż diesel.

Stary Pingwin
Posty: 6075
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 09 sty 2026, 18:55

Elektryk przypadkiem nie posiada webasta (na olej napędowy) do ogrzania wnętrza?
Wyjedzie za bramę i polegnie- aku na mrozie pada po 60 kilometrach.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Flash8222
Posty: 7312
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 09 sty 2026, 19:08

Mają piec na ropę, baterie wytrzymują i dają radę.

Stary Pingwin
Posty: 6075
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 09 sty 2026, 19:12

Nie będę się z Tobą spierał, jako kierowca znasz lepiej sytuację w firmie.
Zobaczę w weekend, na 165 powinny być elektryki.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

ashir
Posty: 19944
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 09 sty 2026, 20:07

Na 165 nie muszą jeździć elektryki, mogą być diesle. ;-)

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1788
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » 09 sty 2026, 20:26

Flash8222 pisze:
09 sty 2026, 19:08
Mają piec na ropę, baterie wytrzymują i dają radę.
Ale w starych elektrykach. Adolfów bym pod tą deklarację nie podciągał
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

Flash8222
Posty: 7312
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 09 sty 2026, 20:35

W Adolfach też, piece działają bez problemu.

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1788
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » 09 sty 2026, 20:43

Flash8222 pisze:
09 sty 2026, 20:35
W Adolfach też, piece działają bez problemu.
Ale baterie nie dają rady
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

fraktal
Posty: 5608
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 09 sty 2026, 20:55

Stary Pingwin pisze:
09 sty 2026, 18:38
Moja mała uwaga. Za nowoczesny sprzęt polegnie w walce z mrozem i śniegiem. Tramwaje klasyczne wyjeżdżały w mrozy, bo były proste w budowie- pantograf do opuszczania miał linkę. Przy podnoszeniu wystarczyło kilka razy stuknąć w oblodzoną sieć, aby pałąk dolegał. Nowoczesny wagon po dwóch próbach podniesienia stwierdzi- brak napięcia w sieci. To samo autobusy- elektryk zostanie w zakładzie, wóz z silnikiem diesla wyjedzie.
Linie 2 i 16 chyba nie miały obnżonej częstotliwości to znaczy, że nowoczesne tramwaje też wyjeżdżają.

Flash8222
Posty: 7312
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 09 sty 2026, 22:26

ZielonyJamnik pisze:
09 sty 2026, 20:43
Flash8222 pisze:
09 sty 2026, 20:35
W Adolfach też, piece działają bez problemu.
Ale baterie nie dają rady
Dają radę spokojnie.

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9781
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 10 sty 2026, 10:48

Stary Pingwin pisze:
09 sty 2026, 18:38
Moja mała uwaga. Za nowoczesny sprzęt polegnie w walce z mrozem i śniegiem.
Nowoczesne łazienki też są bardziej awaryjne niż klasyczne sławojki lub krzaki - te wszystkie złączki, uszczelki, rury, zawory... Może nowoczesne wc nie mają sensu i lepiej wrócić do starych, sprawdzonych metod oczyszczenia/wypróżnienia?

Stary Pingwin
Posty: 6075
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 10 sty 2026, 11:25

Nie wiem jak Ty, ja nigdy sławojki nie posiadałem w obejściu. Brakuje mi jeszcze uwagi, że powinniśmy wrócić do podróży pieszych z kosturem. W poście o tramach chciałem zwrócić uwagę, że NOWOCZESNE pojazdy polegną na mrozie. Przemęczymy i za tydzień będzie bliżej zera, komunikacja miejska i krajowa wróci do normy.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Łukasz
Posty: 12209
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 10 sty 2026, 11:31

Stary Pingwin pisze:Nie wiem jak Ty, ja nigdy sławojki nie posiadałem w obejściu. Brakuje mi jeszcze uwagi, że powinniśmy wrócić do podróży pieszych z kosturem. W poście o tramach chciałem zwrócić uwagę, że NOWOCZESNE pojazdy polegną na mrozie. Przemęczymy i za tydzień będzie bliżej zera, komunikacja miejska i krajowa wróci do normy.
Ja tam nie widziałem jakiejś masy odwołanych kursów. Mało, nawet pojawiły się autobusy mrozowe. A to że czasem trzeba podmienić pojazd - no zdarza się. Oczywiście że elektronika czy komputery pracują inaczej, inaczej interpretują sygnały, niż człowiek ze starym tramwajem, gdzie jak nie działało, to wystarczyło wziąć większy młotek.

Pociągi to co innego, często jeździ się po liniach, gdzie pociąg jedzie raz na kilka godzin, więc szyny i sieć trakcyjna są inaczej oblodzone. Wtedy griffiny wariują bardziej niż siódemki.
ŁK

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9781
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 10 sty 2026, 11:33

Łukasz pisze:
10 sty 2026, 11:31
Stary Pingwin pisze:Nie wiem jak Ty, ja nigdy sławojki nie posiadałem w obejściu. Brakuje mi jeszcze uwagi, że powinniśmy wrócić do podróży pieszych z kosturem. W poście o tramach chciałem zwrócić uwagę, że NOWOCZESNE pojazdy polegną na mrozie. Przemęczymy i za tydzień będzie bliżej zera, komunikacja miejska i krajowa wróci do normy.
Ja tam nie widziałem jakiejś masy odwołanych kursów. Mało, nawet pojawiły się autobusy mrozowe. A to że czasem trzeba podmienić pojazd - no zdarza się. Oczywiście że elektronika czy komputery pracują inaczej, inaczej interpretują sygnały, niż człowiek ze starym tramwajem, gdzie jak nie działało, to wystarczyło wziąć większy młotek.

Pociągi to co innego, często jeździ się po liniach, gdzie pociąg jedzie raz na kilka godzin, więc szyny i sieć trakcyjna są inaczej oblodzone. Wtedy griffiny wariują bardziej niż siódemki.
O to to. O to chodziło w metaforze. Również o to, by nie wyciągać mylnych wniosków o przyczynach i skutkach.

ODPOWIEDZ