Awarie i wypadki kolejowe na Mazowszu
Moderator: JacekM
Łatwo pisać zza kompa że "za wcześnie". Rozkłady na niektórych trasach są tak ułożone, że naprawdę ciężko być o czasie i każde 15-20 sekund dłużej robi minuty opóźnienia, zmienia miejsca krzyżowania, robi efekt domina. Nikt specjalnie tego nie zrobił. Zgubiła rutyna i zbieg okoliczności. Jest tu wielu kierowców czy motorniczych i może potwierdzą, że gdyby mieli sprawdzać czy osoba, która wyszła z pojazdu nie zechce do niego wrócić, to długo by stali. Pech, że leciwe EN57 pochodzą z czasów, gdy mało kto się bezpieczeństwem przejmował.
- ZielonyJamnik
- Posty: 1685
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
A przy P5 nie można było tego 'bezpieczeństwa' poprawić?
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
Serio, chcecievrozpoczynać tę dyskusję? W autobusach w Warszawie też są tacy numeranci, którzy zamykają drzwi dosłownie na piętach, a potem nagle jest szok, gdy coś się stanie. Pewnie, że raczej nie robią tego celowo, ale nie potrafią przewidzieć konsekwencji swojego zachowania. I na tym chciałbym tę dyskusję zakończyć, bo naprawdę nie chodzi o kolejną dyskusję na 10 stron.Paweł D. pisze: ↑wczoraj, 10:39Łatwo pisać zza kompa że "za wcześnie". Rozkłady na niektórych trasach są tak ułożone, że naprawdę ciężko być o czasie i każde 15-20 sekund dłużej robi minuty opóźnienia, zmienia miejsca krzyżowania, robi efekt domina. Nikt specjalnie tego nie zrobił. Zgubiła rutyna i zbieg okoliczności. Jest tu wielu kierowców czy motorniczych i może potwierdzą, że gdyby mieli sprawdzać czy osoba, która wyszła z pojazdu nie zechce do niego wrócić, to długo by stali. Pech, że leciwe EN57 pochodzą z czasów, gdy mało kto się bezpieczeństwem przejmował.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36222
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
IC na ekranach wagonowych wyświetla różne kampanie, w tym kampanię o bezpieczeństwie. Jest w niej sformułowanie (poparte obrazkiem) "po sygnale (tj. gwizdku) niezwłocznie zakończyć wsiadanie/wysiadanie" (cytat niedosłowny). Jest to znacząco co innego, niż "po sygnale nie wsiadać/wysiadać" (jak też jest w pojazdach WTP) i w ogóle od tego bym zaczął. Gdzie i w jakim zakresie te zasady są uregulowane? I co można powiedzieć o ich życiowości?
Dla mnie sensowny jest przekaz IC. W tej sytuacji gwizdek będzie zarazem komunikatem "zaraz zamykamy drzwi, proszę się pospieszyć", jak i ostrzeżeniem. Oczywiście przy założeniu, że ten gwizdek nastąpi jako podsumowanie operacji wymiany pasażerskiej wedle obserwacji kierownika pociągu. Gorzej, gdy jest rozumiany mechanicznie, a zarazem kategorycznie, szczególnie w sytuacji gdy kierpoć gwiżdże w trakcie wymiany lub wręcz na jej początku, ignorując to, co się dzieje na peronie i w drzwiach.
No i wreszcie: o ile pojechanie tramwajem przystanek dalej lub konieczność poczekania na kolejny autobus w sytuacji, gdy kierowca zapragnął zadzwonić, zamknąć drzwi i odjechać w trakcie wymiany, nie stanowi końca świata, to już zostanie na peronie lub w pociągu jest dla pasażera znacznie bardziej dotkliwe i rolą kierownika pociągu jest nie dopuszczać do takich sytuacji, a nie prowokować je.
Dla mnie sensowny jest przekaz IC. W tej sytuacji gwizdek będzie zarazem komunikatem "zaraz zamykamy drzwi, proszę się pospieszyć", jak i ostrzeżeniem. Oczywiście przy założeniu, że ten gwizdek nastąpi jako podsumowanie operacji wymiany pasażerskiej wedle obserwacji kierownika pociągu. Gorzej, gdy jest rozumiany mechanicznie, a zarazem kategorycznie, szczególnie w sytuacji gdy kierpoć gwiżdże w trakcie wymiany lub wręcz na jej początku, ignorując to, co się dzieje na peronie i w drzwiach.
No i wreszcie: o ile pojechanie tramwajem przystanek dalej lub konieczność poczekania na kolejny autobus w sytuacji, gdy kierowca zapragnął zadzwonić, zamknąć drzwi i odjechać w trakcie wymiany, nie stanowi końca świata, to już zostanie na peronie lub w pociągu jest dla pasażera znacznie bardziej dotkliwe i rolą kierownika pociągu jest nie dopuszczać do takich sytuacji, a nie prowokować je.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4552
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Że też na WKD przez 40 lat eksploatacji EN94 bez kierowników pociągu nic takiego się nie stało
Nie chcę. Bezpieczeństwo w pociągu znacząco się różni pd bezpieczeństwa w pojazdach KM. Już ciężko spotkać Ikarusa czy 13N z harmonijką i otwartymi drzwiami w czasie jazdy. Choć pamiętam, że i autobus pociągnął śmiertelnie staruszkę. Tylko, że pociąg to 150 m długości. Kierownik, mechanik, poszkodowany i jego matka - każdy dołożył swoje 5 groszy do tej tragedii. Każdy ma prawo do swojej obrony. I naprawdę ciężko zakładać, że po kierowniku spłynęło to jak po kaczce.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36222
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Matki (nie poszkodowanego!) pięć groszy polegało na czym? Na tym, że zapragnęła wysiąść na swojej stacji z pociągu? Czy na tym, że w ogóle zachciało się gdzieś jechać z dzieciakiem, zamiast siedzieć w domu, jak Bóg przykazał?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Kolego, napisałem "poszkodowany i jego matka". Nie matka dziecka z wózkiem. I wyjaśniam. Kiedy syn wyszedł na peron pomóc wynieść wózek, drzwi się zamknęły matka dopiero po chwili zauważyła ruszający pociąg i brak chłopaka i pewnie słysząc krzyki zerwała hamulec. Oczywiście mogła patrzeć w okno, mogła patrzeć w telefon zakładając że syn sobie poradzi. Mogła też patrzeć co się dzieje z własnym dzieckiem i zareagować wcześniej. Powtórzę - każda tragedia składa się z wielu elementów. Kobieta z wózkiem też mogła wyjść pierwsza, a chłopak pomagać będąc w środku. Chłopak też mógł pomachać do kierownika, aby ten zwrócił na niego uwagę i poczekał (sam tak robiłem będąc kilka metrów od drzwi). Kierownik widząc chłopaka przy samych drzwiach może wstrzymałby się te parę sekund z podaniem sygnału odjazdu. I nawet gdyby kierownik zagwizdał (czego ponoć nie zrobił), wątpię aby chłopak pozostał na peronie i czekał pewnie z godzinę na kolejny pociąg. Może nawet telefon zostawił w środku....
Przykro mi, ale zdania że do tragedii doprowadził splot niekorzystnych zdarzeń nie zmienię.
Przykro mi, ale zdania że do tragedii doprowadził splot niekorzystnych zdarzeń nie zmienię.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36222
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jeżeli jest prawdą, że kierownik był w tym momencie w środku pociągu (widziałem taką wersję jakiegoś świadka), to chłopak nie miał do kogo machać.
PS Do pilnowania bezpieczeństwa przejazdu powołany jest (i to za pieniądze) kierownik pociągu, a nie czyjakolwiek matka siedząca w przedziale.
PS Do pilnowania bezpieczeństwa przejazdu powołany jest (i to za pieniądze) kierownik pociągu, a nie czyjakolwiek matka siedząca w przedziale.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ależ oczywiście że tak. Stąd zarzuty i akt oskarżenia dla kierownika.
Oczywiście że można zdać się na kierownika i nie mieć nóg i kawałka ręki.
Oczywiście że można zdać się na kierownika i nie mieć nóg i kawałka ręki.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6062
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Potrzymaj mi piwo, to wieczorem opiszę znany mi osobiście przypadek z WKD.Autobus Czerwon pisze: ↑wczoraj, 13:02Że też na WKD przez 40 lat eksploatacji EN94 bez kierowników pociągu nic takiego się nie stało
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6062
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Kto na wukadce stał przy przy pierwszych drzwiach i dawał sygnał odjazdu? Do roku 1991, podpowiem.Autobus Czerwon pisze: ↑wczoraj, 13:02Że też na WKD przez 40 lat eksploatacji EN94 bez kierowników pociągu nic takiego się nie stało
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.