Skoro jest tak dobrze (i rzekomo działa u nich klima), to czemu kierowcy walczą o krótkie spodenki? Czemu nawet w Szwecji o nie walczyli (i wywalczyli śmiesznym fortelem)?
ZTM od kulis
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Nikt tak nie powiedział, że urojenia. Tak naprawdę lekkie bawełniane spodnie nie zmieniają dużo w kwestii upału. Raczej klime to powinni ogarnąć na ten weekend
ŁK
Nawet jeżeli wydajność klimatyzacji w autobusach byłaby jak w Swingach, to nadal komunikacja miejska to nie Flixbus. Silnik nie pracuje non-stop, przeszklony autobus nagrzewa się na pętli, co chwilę częste i długie wymiany pasażerskie, mała „hermetyczność” konstrukcji i słabe odseparowanie kabiny kierowcy od przestrzeni pasażerskiej.

Zgadzam się, że krótkie spodnie niewiele dadzą, ale i tak uważam, że kierowcy mogliby przyjść do pracy w spódnicach. Najlepiej jeszcze równo 15 minut przed wyjazdem z zajezdni.
Protest w spódnicach (jak w Szwecji) popierałbym całym sercem.
Niestety nie miejmy złudzeń - kierownik działu PN w ZTM by się zasapał, ale zdania nie zmieni.
Niestety nie miejmy złudzeń - kierownik działu PN w ZTM by się zasapał, ale zdania nie zmieni.
Dobrze że ta sama osoba równie stanowczo podchodzi do jeżdżenia na plusie. Może i kierowca ma zakryte łydki, ale chociaż bezkarnie zostawi pasażera na przystanku.
To są zupełnie inne sytuacje.
Nie rozumiesz specyfiki sytuacji.
I inne takie-takie.
Nie rozumiesz specyfiki sytuacji.
I inne takie-takie.
- ZielonyJamnik
- Posty: 1707
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Niestety bardzo dużo jest niesprawnych wozów na klimę. Gadałem z odpowiedzialną osobą i dowiedziałem się, że problem leży w materiale użytym do jej budowy, który nie sprawdza się w komunikacji miejskiej. Chodzi o amelinium, które oprócz tego że nie pomalujesz, to jeszcze się utlenia i chłopaki jak rozbierają parowniki to praktycznie proszek z nich zostaje, podobnie z rurkami. Nawet jak załatają w jednym miejscu to następnego dnia wychodzi dziura w drugim miejscu. To wszystko powinno być zrobione jak kiedyś z miedzi. Porównaj teraz cenę miedzi i aluminium, a odpowiedź znajdzie się sama
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
Jest długa lista wozów niesprawnych na klimę. Jeśli na sezon tego nie ogarnęli to raczej na ten weekend też tego nie ogarną.
To jest fascynujące jak dużo rzeczy działa u 3 innych przewoźników w tym samym mieście, ale 1 - największego w kraju - już nie.
Idźcie z tymi krótkimi spodenkami do posła Józefaciuka. On lubi takie tematy dotyczące dyskryminacji mężczyzn.
Amelinium utlenia się od wilgoci w układzie klimatyzacji, która bierze się z nieprawidłowej obsługi.ZielonyJamnik pisze: ↑dzisiaj, 12:20Niestety bardzo dużo jest niesprawnych wozów na klimę. Gadałem z odpowiedzialną osobą i dowiedziałem się, że problem leży w materiale użytym do jej budowy, który nie sprawdza się w komunikacji miejskiej. Chodzi o amelinium, które oprócz tego że nie pomalujesz, to jeszcze się utlenia i chłopaki jak rozbierają parowniki to praktycznie proszek z nich zostaje, podobnie z rurkami. Nawet jak załatają w jednym miejscu to następnego dnia wychodzi dziura w drugim miejscu. To wszystko powinno być zrobione jak kiedyś z miedzi. Porównaj teraz cenę miedzi i aluminium, a odpowiedź znajdzie się sama
Układ w autobusie to kilkadziesiąt metrów przewodów metalowych i elastycznych, połączeń i uszczelnień narażonych na wibracje i różne warunki pracy. W skrajnych przypadkach wóz potrafi wracać po kilka razy na warsztat i za każdym razem jest co innego do roboty. Aby kompleksowo przygotować klimę w jednym pojeździe na cały rok trzeba poświęcić ok. 4-6 rbh przy założeniu, że nie wyjdą jakieś skomplikowane usterki (nie wystarczy pójść na łatwiznę i "dobić" gazu). A na to nie ma ani czasu, ani miejsca. Dlatego też jest dużo usterek.
Lepszym rozwiązaniem moim zdaniem powinny być układy klimy w postaci monobloków, jak w elektrykach (wszystko w dachu, bez długich odcinków przewodów), ale doświadczenie z SU18 electric pokazuje, że też niestety są awaryjne.