Awarie i wypadki kolejowe na Mazowszu

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36241
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 02 lip 2026, 14:38

Które fakty są nowe?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ashir
Posty: 19924
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 02 lip 2026, 16:05

I gdzie ten zwrot w śledztwie?

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1728
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » 02 lip 2026, 16:15

Chyba chodzi o to, że w końcu zrozumiał zarzut, przyznał się i nie gra głupa
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

Łukasz
Posty: 12157
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 02 lip 2026, 16:22

ashir pisze:I gdzie ten zwrot w śledztwie?
W postępowaniu jakiś tam jest zwrot.
ŁK

ziemniakizostaw
Posty: 53
Rejestracja: 02 wrz 2025, 19:24

Post autor: ziemniakizostaw » 03 lip 2026, 8:26

ZielonyJamnik pisze:
02 lip 2026, 16:15
Chyba chodzi o to, że w końcu zrozumiał zarzut, przyznał się i nie gra głupa
Raczej ktoś mu wytłumaczył, że za ściemnianie b3dzie wyższy wyrok.

Awatar użytkownika
kocur
Posty: 1267
Rejestracja: 09 mar 2006, 10:43
Lokalizacja: Ursynów Północny

Post autor: kocur » 07 lip 2026, 13:57

Tym razem nie doszło do wypadku, ale pociąg zamknął drzwi i odjechał w trakcie gdy rodzice wypakowywali bagaże. 5-letnie dziecko zostało samo na peronie:
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/ochota/war ... -st9131904
"Ale ty jesteś mądry, Bonifacy!"

Łukasz
Posty: 12157
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 07 lip 2026, 14:03

kocur pisze:Tym razem nie doszło do wypadku, ale pociąg zamknął drzwi i odjechał w trakcie gdy rodzice wypakowywali bagaże. 5-letnie dziecko zostało samo na peronie:
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/ochota/war ... -st9131904
Pytanie, czy nic się nie uczą, czy skala jest mała, ale i tak każdy przypadek jest opisywany.
ŁK

ziemniakizostaw
Posty: 53
Rejestracja: 02 wrz 2025, 19:24

Post autor: ziemniakizostaw » 07 lip 2026, 14:36

Podobno coraz mniej dbają o bezpieczeństwo. Mało ludzi do pracy, przepracowani i coraz gorszy tabor. Szkolenia bardzo kuleją (słyszałam o takich "podbijanych" bez sprawdzania wiedzy, bo odbywały się w innym mieście, a pociąg z pracownikami się spóźnił, nikt im nie da następnego dnia wolnego).

Mam wśród znajomych ludzi, którzy pochodzą z rodzin kolejarzy, część jeszcze pracuje. Pociąg ruszył i potoczył się, jak koleżanka wysiadała rok/dwa lata temu, więc rodzice kazali jej napisać skargę, bo byli oburzeni, oczywiście pomogli.

W odpowiedzi dostała jakiś bełkot, że "na szczęście" w porę zauważył ją kierownik, który zaciągnął hamulec(czy coś takiego???) gdy samotna kobieta wysiadała ostatnia nagle na peronie.

Tylko, że koleżanka wysiadała pierwsza i za nią była kolejka, odbierałam ją z tego pociągu. Nagrania nie było potem oczywiście.

Awatar użytkownika
kocur
Posty: 1267
Rejestracja: 09 mar 2006, 10:43
Lokalizacja: Ursynów Północny

Post autor: kocur » dzisiaj, 14:11

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/ochota/war ... -st9134834
Jest nagranie z monitoringu. Oczywiście PKP Intercity nie ma sobie nic do zarzucenia.
"Ale ty jesteś mądry, Bonifacy!"

Paweł D.
Posty: 5849
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » dzisiaj, 15:17

Z nagrania wynika że dziecko zostało wystawione na peron z walizkami, a rodzice wrócili do przedziału po resztę walizek. Dlaczego jeden rodzic nie został z dzieckiem na peronie przy drzwiach? Dziecko zostało wystawione o 17:04:41. Pociąg ruszył o 17:05:01, czyli po 20 sekundach. Więc ile czasu kierownik na czekać aż ktoś postanowi jednak wysiąść?

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36241
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » dzisiaj, 18:11

Jednak to, że na pustawym peronie stoją walizki i dziecko, drużyna powinna była zobaczyć.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Paweł D.
Posty: 5849
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » dzisiaj, 18:26

Stało na końcu, daleko od krawędzi. Wcześniej chyba jest szyb windowy zasłaniający peron. Ciężko aby ktoś z załogi szedł po peronie i pytał o dzieci.
Pewnie Niemcy myśleli że postój jest dłuższy i powoli walizki wyciągną.
Najciekawsze jest to, że rodzice nie roszczą pretensji do IC, tylko internet chce załogę z pracy wyrzucać.

ashir
Posty: 19924
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » dzisiaj, 18:27

Oczywiście ostatni wagon, ostatnie drzwi, wysiadanie bez żadnego pośpiechu. Coraz więcej osób tak robi, a przykładowo pociągi kończące w Warszawie mają przystanki dla wysiadających i już nie stoją x minut, tylko po zakończeniu wymiany niezwłocznie ruszają, jeżeli warunki ruchowe na średnicy na to pozwalają. I bardzo dobrze, bo się marnowało mnóstwo czasu i jeszcze zapychało średnicę.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27744
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » dzisiaj, 19:39

Paweł D. pisze:
dzisiaj, 15:17
Dziecko zostało wystawione o 17:04:41. Pociąg ruszył o 17:05:01, czyli po 20 sekundach. Więc ile czasu kierownik na czekać aż ktoś postanowi jednak wysiąść?
Dziecko zostało samo na peronie o 17:04:52. DWIE sekundy później jego ojciec z drugą walizką próbował wysiąść z pociągu, co wyraźnie widać przez drzwi czołowe wagonu, ale mu się to nie udało. Uważam, że jest bardzo prawdopodobne, że sygnał odjazdu został nadany gdy rodzic z dzieckiem był na peronie, drużyna konduktorska nie miała świadomości że wymiana pasażerska w ostatnim wagonie wciąż trwa, a drzwi się zamknęły i zablokowały za wsiadającym ojcem. W takim wypadku wina drużyny konduktorskiej byłaby jednoznaczna i całkowita.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Paweł D.
Posty: 5849
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 57 min temu

Jeszcze raz się przyjrzę. Ale dla mnie to nie zmienia faktu, że dziecko nawet na chwilę nie powinno zostać samo na peronie. A zostało zostawione, to jest faktem.

ODPOWIEDZ