Jak się siedzi tuż nad grzejnikiem to faktycznie jest bardzo ciepło. Jedne z niewielu autobusów w których rzeczywiście można się ogrzać zimą. W żadnych nowych nie ma na to szans. W elektrykach czy gazowcach jest po prostu chłodno. Choć pewnie już niestety 88xx nie dotrwają do kolejnej zimy.
Rozdysponowanie taboru
-
stołecznynocnik
- Posty: 169
- Rejestracja: 16 sty 2018, 18:27
Bezdomni bardzo upodobali sobie wozy 88xx, zwłaszcza na liniach nocnych. Oby czym prędzej się ich MZA pozbyło..
Operacja się udała, pacjent zmarł.
- ZielonyJamnik
- Posty: 1742
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Znajdą następcówstołecznynocnik pisze: ↑dzisiaj, 13:07Bezdomni bardzo upodobali sobie wozy 88xx, zwłaszcza na liniach nocnych. Oby czym prędzej się ich MZA pozbyło..
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
Słabe oświetlenie wewnętrzne też robi swoje.stołecznynocnik pisze: ↑dzisiaj, 13:07Bezdomni bardzo upodobali sobie wozy 88xx, zwłaszcza na liniach nocnych. Oby czym prędzej się ich MZA pozbyło..
-
Matt Cubis
- Posty: 721
- Rejestracja: 05 mar 2017, 22:25
- Lokalizacja: Natolin
To akurat plus. Autobus to nie stół operacyjny. Szczególnie w środku nocy oświetlenie w nowych autobusach jest zbyt mocne.
Wozów, czy bezdomnych?stołecznynocnik pisze: ↑dzisiaj, 13:07Bezdomni bardzo upodobali sobie wozy 88xx, zwłaszcza na liniach nocnych. Oby czym prędzej się ich MZA pozbyło..
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4558
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
W zasadzie oświetlenie w autobusach komunikacji miejskiej ma spełniać 2 podstawowe funkcje: kierowca ma widzieć w lusterku wsiadających i wysiadających pasażerów a pasażerowie mają widzieć stopnie żeby się o nie przypadkiem nie zabić. No ale w Warszawie jest jakaś mania że musi być idealnie jasno, patrz dosztukowane dwa rzędy bocznego oświetlenia w kebabach MZAMatt Cubis pisze: ↑dzisiaj, 16:16To akurat plus. Autobus to nie stół operacyjny. Szczególnie w środku nocy oświetlenie w nowych autobusach jest zbyt mocne.
Dwa boczne rzędy nie wynikają z tego że było za ciemno, tylko z tego, że Warszawa wymaga co najmniej dwóch rzędów, a Mercedes bazowo ma jeden na środku.
Zabytkowy to dla mnie jest San H100B czy Jelcz 272 MEX, a nie Solaris Urbino 12, w szczególności III generacji.
W Warszawie od dawna nie ma biletu 40-minutowego, albo 20 albo 75 minut i ten drugi specjalnie jest tylko o 1 zł droższy, żeby nie kombinować.BrdzJkb pisze:- brak pełnego systemu informacji pasażerskiej (koraliki elektroniczne są bardzo przydatne jeżeli nie wiesz jaki bilet kupić - 20 czy 40 minut)
Możliwość regulacji klimatyzacji też ma swoje plusy. W ogóle w których seriach jest pełna automatyzacja?BrdzJkb pisze:- klimatyzacja nie załącza się automatycznie tylko z przycisku przez kierowcę co wiadome jakie ma konsekwencje.
A czemu miałaby nie włączyć klimatyzacji? Dla symbolicznej oszczędności paliwa? To już nie te czasy.BrdzJkb pisze:Jechalem kiedyś 1400 i działała elegancko. Natomiast gdyby kierowczyni jej wtedy nie włączyła... I to jest problem.
Pod warunkiem, że jeszcze kierowca założy prawidłową dechę.
No właśnie nie wszystkie wprowadzone standardy są dobre. Rzeźnia po przeciwnej stronie ma też swoje wady, bo wiele autobusów za drugimi drzwiami nie ma miejsc dostępnych z podłogi. W wyniku tego starsze osoby lecą od 2. drzwi do pierwszych takich siedzeń będących dopiero przy 1. osi.BrdzJkb pisze: ↑dzisiaj, 9:07To prawda. Niczym się nie różni - jest tak samo zabytkowy.![]()
Już w różnych wątkach było to już omawiane:
- śmierdzacy i brudny w środku (odczucia organoleptyczne na poziomie PKS Grodzisk w 2015 roku),
- brak pełnego systemu informacji pasażerskiej (koraliki elektroniczne są bardzo przydatne jeżeli nie wiesz jaki bilet kupić - 20 czy 40 minut),
- w przypadku przegubów 88xx na miejscu dla wózka dziecięcego znajduje się biletomat - na prawdę super przygoda jak trafi Ci się jakiś kierowca profesor prawa od "homologacji",
- w zimę w środku jest jakieś 100 stopni,
- klimatyzacja nie załącza się automatycznie tylko z przycisku przez kierowcę co wiadome jakie ma konsekwencje.
To mi przeszkadza jako pasażerowi jeżdżącemu okazjonalnie, i to są rzeczy które mi przeszkadzają. Niewykluczone, że komuś innemu to odpowiada, a znajdzie ktoś jeszcze kilka innych wad. Generalnie jednak jakiś standard świadczonych usług został przez ZTM wypracowany (gdzieś od 2015 roku z drobnymi modyfikacjami, jak np. rok później wymóg rzeźni po obu stronach) i dobrze byłoby go nie obniżać.
Jeśli chodzi o korale to już bez przesady. Czas przejazdu można sobie sprawdzić również w internecie. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. Najgorsze dla elektrodechy jest to, że jeśli wyskoczy nagły objazd, który pomija kilka przystanków to wtedy wyświetlają się tylko krańce.
Co do klimy w szarpakach to nie występuje tam panel Wabco taki jak we wszystkich nowszych rocznikach, gdzie klima jest załączana automatycznie na podstawie ustawionej żądanie temperatury?
Szarpaki i 18xx/88xx (i 82xx/84xx też) mają współczesny sterownik Wabco ATC i w pełni automatyczną klimę, która włącza się od razu po uruchomieniu silnika. Kierowca, tak jak w nowszych wozach, może ją ręcznie wyłączyć. W MANach 34xx należy przełączyć przycisk ze śnieżynką, aby włączyła się sprężarka klimatyzacji.
Wydaje mi się, że i tak to nie ma znaczenia w wylewaniu żali przez BrdzJkb, który jak zwykle wie lepiej.
Wydaje mi się, że i tak to nie ma znaczenia w wylewaniu żali przez BrdzJkb, który jak zwykle wie lepiej.
Zdziwiłbyś się, co prawda było to w ubiegłe lato, ale nie aż tak dawno temu, wsiadłem do piekarnika solbusa w upalny dzień, a w środku gorąco jak diabli, no to myślę sobie, pewnie awaria klimy, więc od razu otworzyłem okno na oścież i tak dojechaliśmy kilka przystanków do Zajezdni Ostrobramska, kierowcy się zmienili i nagle stał się cud - w środku zrobiło się chłodniej, może nie aż tak super, ale okno można było po chwili zamknąć. Pani kierowczyni, która skończyła pracę, spojrzała jeszcze na moje otwarte na szeroko okno, jakby nie dowierzając, że udało mi się je otworzyć....
Także wciąż jeszcze różnie z tym chłodzeniem bywa, ale tak po tej jeździe przestałem się dziwić, że te piekarniki na kołach rodem z?Solca mogą się palić.
Ale klimę miała włączoną, tylko ustawioną na zbyt wysoką temperaturę czy w ogóle wyłączoną?
No jednak wewnętrzny wygląd tych pojazdów znacząco się różni

No jednak w praktyce po coś wprowadzono automatyczne działanie klimatyzacji, a w starszych wozach bez tego systemu problem braku włączonej klimatyzacji występuje.
Jak jest zima to jest zimno i na zewnątrz wychodzi się w ubraniu dostosowanym do tego że jest zimno. Wsiadanie w puchowej kurtce do autobusu w którym jest 18 stopni to żart.Leitner98 pisze: ↑dzisiaj, 10:16Jak się siedzi tuż nad grzejnikiem to faktycznie jest bardzo ciepło. Jedne z niewielu autobusów w których rzeczywiście można się ogrzać zimą. W żadnych nowych nie ma na to szans. W elektrykach czy gazowcach jest po prostu chłodno. Choć pewnie już niestety 88xx nie dotrwają do kolejnej zimy.
Ok, porozmawiajmy o odrębnym taborze o charakterze podmiejskim i lotniskowym. Ale przegrzany autobus odrzuca tak samo w zimie jak i w lato.
Dużo rzeczy można sprawdzić w internecie, a w wielu miejscach w ogóle już nie trzeba sprawdzać takich rzeczy bo system automatycznie przeliczy właściwą taryfę przewozową. Ja dałem przykład do czego ja używam koralików, a akurat często jeżdżę na trasach mających ok. 20 minut (Dw. Wschodni - Targówek Mieszkaniowy). Korzystanie w tym celu z koralików jest proste i intuicyjne:MJ pisze: ↑dzisiaj, 17:19Jeśli chodzi o korale to już bez przesady. Czas przejazdu można sobie sprawdzić również w internecie. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. Najgorsze dla elektrodechy jest to, że jeśli wyskoczy nagły objazd, który pomija kilka przystanków to wtedy wyświetlają się tylko krańce.
- wsiadam,
- patrzę w prawo - do mojego przystanku 18 minut,
- patrzę w lewo na biletomat - wybieram bilet 20 minutowy.
Skoro ktoś wprowadził taką możliwość to chciałbym jednak móc z niej korzystać. Dopóki miałem bilet sieciowy to nawet na koraliki nie spoglądałem.
Co do nagłych objazdów to jeszcze kierowcy musieliby umieć korzystać z tych funkcji
Cieszę się z twojej wiedzy technicznej. Mnie interesuje finalny wynik w postaci działania klimatyzacji. A finalny wynik jest dla mnie taki, że wybierając autobus na ŻiW jeżdżąc 175 jestem zawsze pewny działania klimatyzacji, a w 504 praktycznie nigdy nie działa. Co łączy - a w zasadzie dzieli tabor na tych liniach?SU89 pisze: ↑dzisiaj, 17:33Szarpaki i 18xx/88xx (i 82xx/84xx też) mają współczesny sterownik Wabco ATC i w pełni automatyczną klimę, która włącza się od razu po uruchomieniu silnika. Kierowca, tak jak w nowszych wozach, może ją ręcznie wyłączyć. W MANach 34xx należy przełączyć przycisk ze śnieżynką, aby włączyła się sprężarka klimatyzacji.
Wydaje mi się, że i tak to nie ma znaczenia w wylewaniu żali przez BrdzJkb, który jak zwykle wie lepiej.
Możemy się kiedyś umówić na przejażdżkę na ŻiW i porozmawiać czy to tylko żale czy realny problem.
Z dowodów anegdotycznych to co dopiero jechałem autobusem 85xx na linii 500 klimatyzacja działała prawidłowo. Wracam chwilę później autobusem tej samej linii tym razem pojazdem 88xx i klimatyzacja nie działa (przy okazji przyklęk chyba też nie i to pomimo rotacji wózków dziecięcych). Jak to wytłumaczysz? Graniczny parametr temepratury zewnętrznej zdecydowanie został osiągnięty.
W zeszły wtorek na 218 jeździł stary dziad, któremu klimatyzacja nie była potrzebna przy plus 28 (otwarte okna). Przyklęk mu działał, ale wyjście z kabiny, żeby wózkowi rozłożyć rampę, już nie. A gdy w końcu wylazł po minucie, to coś brechał do pani na wózku (można sprawdzić na kamerach, godzina koło 14 z Postępu w kierunku Nowego Mokotowa, opóźniony chyba 12 minut). Żadne rozdysponowanie na takich to i tak nic nie pomoże. A na samolotach wszystko musi działać perfekt 
ŁK