A to w takim razie przepraszam za błąd.
Myślałem, że MPK już się pobyło ich, skoro ich nie widuję na mieście.
Śmiem twierdzić że te pelnoletnie wozy są w lepszym stanie jak większość wozów Relobusa. Jeszcze jak ktoś ma przypisany i pracuje na rano to chodzi po mechanikach, a te bez opiekuna to dno i wodorosty...
No to dobrze, że w hurcie rynek obszedł się z odbiorcami łagodniej. Bo wychodzę z zalozenia, że tę różnicę stawki (w ramach waloryzacji) za drożejący gazowy wozokm i tak koniec końców musi ponieść podatnik.
To przykre, że dla niektórych największym problem w życiu jest rocznik kilkudziesięciu najstarszych autobusów MZA i to do tego stopnia, że aż powoduje "strzelanie chuja".