Ja mam przewidywać?
Niech oni się martwią.
Podobnie było z Arrivą, najpierw wygrywali przetargi, a potem szukali bazy
Wygrali przetarg na Otokary, Michalczewska ich pogoniła, Grodzio przygarnął za grube pieniądze, potem się przenieśli na Płochocinską.
Później o przeguby ciągali się miesiącami po sądach, a bazy też nie było, Estrady dopiero dopieli, jak było pewne że przetarg w kieszeni.
To PKS powinien mieć plan, skoro przystępuje do przetargów i je wygrywa.