Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.

Bemowo - Bielany

Moderator: Wiliam

Łukasz
Posty: 12297
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 05 paź 2026, 9:34

reserved pisze:Moim zdaniem tobk sensownie pisze.
Boszzz.

reserved pisze: Tylko że po prostu niestety poglądowo idzie w kierunku zupełnie innym niż jedyny słuszny na tym forum. Mówię niestety głównie dlatego, że ubolewam nad tym że nie da się pogodzić systemu przesiadkowego i zapewnienia mniej sprawnym dogodnych dojazdów.
Ja Cię proszę naprawdę, nie przesiąkaj wiecznie narzekającej narracji kierowców, z których większość nie ma absolutnie żadnego wykształcenia, już nawet nie wymagając kierunkowego, myśli punktowo, emocjonalnie i tu i teraz a nie w szerszej perspektywie.
ŁK

reserved
Posty: 13975
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 05 paź 2026, 11:21

Łukasz pisze: ↑
05 paź 2026, 9:34
Ja Cię proszę naprawdę, nie przesiąkaj wiecznie narzekającej narracji kierowców, z których większość nie ma absolutnie żadnego wykształcenia, już nawet nie wymagając kierunkowego, myśli punktowo, emocjonalnie i tu i teraz a nie w szerszej perspektywie.
O tym właśnie pisałem, że trzeba mieć na tym forum jedyny słuszny kierunek myślowy. No spoko, ja tylko wypowiadałem własne zdanie bazujące na tym, że jednak mam jakąś tam empatię do ludzi, którzy nie są tak sprawni jak byli młodzi. Mam choćby rodziców, którym nie życzę takiej komunikacji jaką proponujecie. Ale ok, niech będzie że to ja nie myślę w szerszej perspektywie. 8-)

tatra
Posty: 382
Rejestracja: 07 wrz 2009, 16:38
Lokalizacja: z ulicy Stołecznej(zawsze)

Post autor: tatra » 05 paź 2026, 11:47

A może kontakt do psychiatry zamiast bicie piany a ZTM ma was w dupie
tatra

Autobus Czerwon
Posty: 4576
Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
Lokalizacja: Stary Mokotów
Kontakt:

Post autor: Autobus Czerwon » 05 paź 2026, 12:23

Krokiet pisze: ↑
04 paź 2026, 13:32
Na razie to tak zachwalany system dogodnych przesiadek kończy się propozycją linii na Gołąbki co 30 minut. Czyli „linie-dziady” wywalamy, ale całym osiedlom proponujemy jedną linię z częstotliwością dla nikogo.

Żeby system przesiadkowy działał linie dowozowe z osiedli do szyny muszą jezdzić często, maksymalnie co 10 minut. Da się uprościć układ, zmniejszyć liczbę numerków i zachować element linii socjalnych. Tylko trzeba mieć jaja i chcieć.

Wiele już zostało napisane, nie ma się co powtarzać. Ale proponowane rozwiązania na pewno nie są rozwojem i tworzeniem przyjaznej oferty przewozowej.
No gdyby tylko dało się zrobić często kursujące dowozówki, albo linie po po centrum...

michael112
Posty: 3189
Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007

Post autor: michael112 » 05 paź 2026, 16:36

tobk pisze: ↑
03 paź 2026, 13:58
Przesiadka sama w sobie jest utrudnieniem komunikacyjnym. Dogodne przesiadki to fikcja
Nie da się stworzyć systemu bez konieczności przesiadek, ale ja bym zaczął je projektować od takiej jednej zasady. I możecie to sobie przypiąć niezależnie od tego czy mówimy o systemie w związku z otwarciem metra na Karolinie czy jakimkolwiek innym.
Przesiadki mogą być wygodne lub niewygodne.
Przesiadka wygodna to najlepiej jednoperonowa przesiadka, a jeśli nie - to taka, gdy z jednego przystanku na drugi mamy do pokonania maksymalnie jedną zebrę, a docelowy przystanek leży naprzeciwko źródłowego, na równoległej jezdni (np. Al. Lotników 07 => Al. Lotników 01).
Natomiast nie mogę nazwać wygodną przesiadki, kiedy pasażera zmusza się do przechodzenia po wielu światłach, przystanki często są zlokalizowane daleko od skrzyżowania, a czasami zmusza się go do chodzenia po schodach, ewentualnie windach, niekiedy więcej niż po jednym ciągu.
I zgadza się, moja definicja przesiadki "wygodnej" praktycznie wyklucza możliwość wykorzystania w podróży metra / kolei jeżeli podróż wiąże się z chociaż jedną przesiadką do komunikacji naziemnej. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, kiedy po wyjściu z pociągu, na tej samej głowicy stacji znajduje się bezpośrednia winda na poziom 0, gdzie zaraz obok tej windy jest przystanek z którego jedziemy dalej.
Niestety, ZTM zupełnie tego nie widzi. Na przestrzeni lat wręcz wyrzyna relacje skrętne (bez których podróż z wygodnymi przesiadkami jest niemal niemożliwa). Dla ZTM wystarczającą definicją "dogodnej" przesiadki jest sytuacja w której oba przystanki nazywają się tak samo. Genialnym antyprzykładem jest "dogodna" przesiadka z tramwajów na autobus przy Metro Wilanowska w trakcie trwającego jeszcze zamknięcia.

Awatar użytkownika
tobk
Posty: 169
Rejestracja: 28 mar 2026, 12:39

Post autor: tobk » 05 paź 2026, 20:17

Pasjonujące widzieć z jaką agresją, wyzwiskami reagujecie jak ktoś ma inny pogląd od jedynego czyli Waszego słusznego. A jak się pisze rozbudowane wypowiedzi, których zrozumienie wymagałoby myślenia to jest to bełkot lub nieznajomość języka polskiego (też Waszego). Szkoda, że obniżacie reputację temu zawodowi.
Jeśli prawdą jest, że pewien redaktor ten czy inny, jeden lub więcej to czyta, to bardzo dobrze, że widzi te "kulturę dyskusji po Waszemu" :lol: A potem dziwić się, że kierowców się nie szanuje.
michael112 pisze: ↑
05 paź 2026, 16:36
Nie da się stworzyć systemu bez konieczności przesiadek, ale ja bym zaczął je projektować od takiej jednej zasady. I możecie to sobie przypiąć niezależnie od tego czy mówimy o systemie w związku z otwarciem metra na Karolinie czy jakimkolwiek innym.
Przesiadki mogą być wygodne lub niewygodne.
Przesiadka wygodna to najlepiej jednoperonowa przesiadka, a jeśli nie - to taka, gdy z jednego przystanku na drugi mamy do pokonania maksymalnie jedną zebrę, a docelowy przystanek leży naprzeciwko źródłowego, na równoległej jezdni (np. Al. Lotników 07 => Al. Lotników 01).
Natomiast nie mogę nazwać wygodną przesiadki, kiedy pasażera zmusza się do przechodzenia po wielu światłach, przystanki często są zlokalizowane daleko od skrzyżowania, a czasami zmusza się go do chodzenia po schodach, ewentualnie windach, niekiedy więcej niż po jednym ciągu.
I zgadza się, moja definicja przesiadki "wygodnej" praktycznie wyklucza możliwość wykorzystania w podróży metra / kolei jeżeli podróż wiąże się z chociaż jedną przesiadką do komunikacji naziemnej. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, kiedy po wyjściu z pociągu, na tej samej głowicy stacji znajduje się bezpośrednia winda na poziom 0, gdzie zaraz obok tej windy jest przystanek z którego jedziemy dalej.
Dużo racji, dzięki za głos i merytorykę, której wielu stąd mogłoby się uczyć. Z taką def. przesiadki (wygodnej) zgadzam się w całości.
tatra pisze: ↑
05 paź 2026, 11:47
A może kontakt do psychiatry zamiast bicie piany a ZTM ma was w dupie
Nikt ci nie karze tego czytać i tu zaglądać skoro nie wiesz czym jest forum i dykusja. My mamy takie niskich lotów wypowiedzi tam gdzie napisałeś, ale zawsze jest nadzieja, że zwrócenie uwagi takim jednostkom którąś zastanowi nad swoim językiem wypowiedzi, na pewno umiesz, potrenuj :idea:
reserved pisze: ↑
05 paź 2026, 11:21
Łukasz pisze: ↑
05 paź 2026, 9:34
Ja Cię proszę naprawdę, nie przesiąkaj wiecznie narzekającej narracji kierowców, z których większość nie ma absolutnie żadnego wykształcenia, już nawet nie wymagając kierunkowego, myśli punktowo, emocjonalnie i tu i teraz a nie w szerszej perspektywie.
O tym właśnie pisałem, że trzeba mieć na tym forum jedyny słuszny kierunek myślowy. No spoko, ja tylko wypowiadałem własne zdanie bazujące na tym, że jednak mam jakąś tam empatię do ludzi, którzy nie są tak sprawni jak byli młodzi. Mam choćby rodziców, którym nie życzę takiej komunikacji jaką proponujecie. Ale ok, niech będzie że to ja nie myślę w szerszej perspektywie. 8-)
Nie możesz mieć jeśli nie jest zgodny z tutejszym betonem i jego jedynym słusznym poglądem. Przecież nie po to jest forum, by wymieniać się odmiennymi poglądami.

ODPOWIEDZ