GĂłrczewska a RZS, czyli o projektach BAKS-u dyskusja
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Zaraz, przecież minimum zielonego to 8 sekund!
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No jak, 8 sekund to sporo czasu, możesz się jednak przyjrzeć następną razą?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Niewykluczone, ale skoro światłami się jeden facet na całe miasto zajmuje, to nic dziwnego że kontrola leży... trzeba im pomóc i napisać że coś jest źle
.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Gdybym wiedział... w zasadzie nie jestem pewien, czy to MIR czy ZDM nawet.
Chociaż przy Bemowie mieszał przede wszystkim ZDM.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Zwłaszcza jeżeli dodasz do tego fakt, iż często nie da się ruszyć od razu na początku zielonego z obawy, że trafisz w jakiegoś ... jadącego na wprost Górczewską na tzw. późnym żółtym.Dennis pisze:Ok, sprawdzę z zegarkiem w rękuNiemniej jednak wydaje mi się, że nawet minimum (jeśli faktycznie te 8 sekund tam jest) to jest dla opisanych przeze mnie relacji zbyt mało
Poza tym powodem wolnego ruszania jest dodatkowo fakt, iż kierowcy rozglądają się dodatkowo nieraz za tramwajem, brak jest przekonania, że ta strzałka w lewo to rzeczywiście bezkolizyjny skręt. Może to głupie ale sam na takich skrzyżowaniach to weryfikuję, bo można u nas w kraju spotkać tyle rozwiązań co jest możliwości.
Ale fakt jest faktem jadąc Górczewską od granicy miasta jest trudniej skręcić w lewo w Powstańców niż przed remontem.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Zaraz zaraz, gdzie masz strzałkowce z kolizją??
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Wróć, chodzi mi o przykład takiego zaprogramowania sygnalizacji strzałkowej, która jest kolizyjna... bo, że kierowcy mogą nie znać przepisów i nie wiedzieć, że strzałki są bezkolizyjne, to ja wim.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Gdybym był pewien, że strzałka jest bezkolizyjna w całej Polsce to bym jeździł z taką pewnością. A skoro w Polsce znaki drogowe stawia się jak się stawia (przykładów wykluczających się znaków można znaleźć tysiące) to zawsze stosuję zasadę bardzo ograniczonego zaufania do tegoż oznakowania i obawiam się, że podobnie postępuje znaczna ilość kierowców. Niestety to spowalnia ruch.inż. Glonojad pisze:Wróć, chodzi mi o przykład takiego zaprogramowania sygnalizacji strzałkowej, która jest kolizyjna... bo, że kierowcy mogą nie znać przepisów i nie wiedzieć, że strzałki są bezkolizyjne, to ja wim.
Najbliższy idiotyzm oznakowania jest przy Czumy. Jak wyjeżdżasz z Czumy od strony zachodniej i chcesz skręcić w lewo w Powstańców masz na Czumy na to pas. Problem jest taki, że od strony wschodniej (nie wiem czy to też ulica Czumy nie mam planu przy sobie) zrobiono to samo. Skutek jest taki, że na torach tramwajowych spotykasz się czołowo i zaczyna się kombinowanie, kto złamie przepisy i pojedzie "pod prąd". I to właśnie o takim przypadku braku zaufania do oznaczeń na drogach mówię.
Pzdr
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ale ja wyraźnie pytam o strzałkowce...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Bardzo proszę. Przykład, że strzałkowcom nie należy wierzyć:
Skrzyżowanie Ostrobramskiej, Fiedorfa i Zamienieckiej. Obecnie lewoskręty z Ostrobramskiej są na wydzielonych podfazach ze strzłkowcami, więc teoretycznie obowiązuje zakaz zawracania. Teoretycznie, bo kierowcy albo o tym przepisie nie wiedzą (nie jest on chyba najstarszy), albo go regularnie ignorują. Przede wszytstkim, jak jadą od strony wschodniej, to masowo (3-5 samochodów na cykl) zawracają, aby dojechać do Promenady i/lub Media Markt. W efekcie samochody skręcające w prawo z Fieldorfa w Ostrobramską (również na strzałkowcu - a są dwa pasy do skrętu) spotykają niespodziewanie na swojej drodze tychże zawracających.
I jak tu ufać strzałkowcom?
Skrzyżowanie Ostrobramskiej, Fiedorfa i Zamienieckiej. Obecnie lewoskręty z Ostrobramskiej są na wydzielonych podfazach ze strzłkowcami, więc teoretycznie obowiązuje zakaz zawracania. Teoretycznie, bo kierowcy albo o tym przepisie nie wiedzą (nie jest on chyba najstarszy), albo go regularnie ignorują. Przede wszytstkim, jak jadą od strony wschodniej, to masowo (3-5 samochodów na cykl) zawracają, aby dojechać do Promenady i/lub Media Markt. W efekcie samochody skręcające w prawo z Fieldorfa w Ostrobramską (również na strzałkowcu - a są dwa pasy do skrętu) spotykają niespodziewanie na swojej drodze tychże zawracających.
I jak tu ufać strzałkowcom?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
I jak tu ufać kierowcom chyba. Następny przykład proszę.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.