Nowy Stadion Dziesięciolecia z halą kupców
Michał Wojtczuk 08-06-2006 , ostatnia aktualizacja 08-06-2006 21:19
Zbudujmy nowe centrum handlowe tuż obok przebudowanego Stadionu Dziesięciolecia - wymyślił jego zarządca. - Żadnych markowych sklepów, tylko małe boksy handlowe - planują już straganiarze z Jarmarku Europa
Kiedy "Gazeta" spytała czytelników, co przede wszystkim trzeba poprawić w Warszawie, najwięcej powiedziało: przywrócić Stadion Dziesięciolecia sportowi. Marzymy, żeby handel wreszcie stamtąd zniknął. O nowym centrum handlowym przy Stadionie nie było dotąd mowy.
Umowa z firmą Damis, która od kilkunastu lat prowadzi tam Jarmark Europa, wygasa w przyszłym roku. Ministerstwo Sportu obiecuje, że pod koniec 2007 r. zacznie się budowa nowoczesnego kompleksu sportowego. Szykuje stadion na 55 tys. widzów, halę sportową, basen olimpijski i hotel-internat dla sportowców. Paweł Wiśniewski, rzecznik ministerstwa, niedawno mówił "Gazecie", że utrzymanie takiego kompleksu będzie kosztowne. Dlatego jego częścią ma być obiekt komercyjny, który powinien przynosić zyski. Im bardziej będzie dochodowy, tym mniej trzeba by dokładać z budżetu państwa.
O zgodę ratusza na tę inwestycję zaczął się już starać Centralny Ośrodek Sportu, który zarządza terenem Stadionu Dziesięciolecia. Wicedyrektor Ośrodka Tadeusz Mamiński powiedział "Gazecie", że ma to być budynek o powierzchni ok. 120 tys. m kw. Rolę konsultanta przy projektowaniu jego części komercyjnej zamierza powierzyć Polskiemu Klubowi Gospodarczemu, który reprezentuje kupców ze Stadionu. - Nikt inny się do nas nie zgłosił - mówi Tadeusz Mamiński. - Poza tym zwykła biznesowa przyzwoitość nakazuje odnosić się z szacunkiem do partnera, który dziś zajmuje to miejsce. Opinia kupców jest potrzebna, bo to potencjalni użytkownicy centrum. Ale nie tylko z nimi będziemy rozmawiać.
Klub złożył już ofertę współfinansowania budowy centrum. Jednak jego wiceprezes Cezary Bunkiewicz dopiero od dziennikarza "Gazety" dowiaduje się, że szacunkowy koszt tej inwestycji to 220 mln zł. - To, jaką część kosztów pokryjemy, dopiero zamierzamy ustalić - stwierdza. Wie już za to, jak będzie wyglądać centrum. - Chcemy, żeby ta przestrzeń handlowa opierała się na 50-metrowych boksach. To ma być wyłącznie drobny polski handel, absolutnie żadnych sklepów sieciowych typu Zara czy empik - zapowiada.