Piotrek pisze:A ta motorynka to na wiatrak jest, czy co?
Humor
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Tu to już w ogóle prawie pasów nie ma. Dobrze, żę mieszkam w WawieColony pisze:Panowie, to jest jeszcze lepsze:
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.
Pozdrawiam, Szafran.
w kwestii warunków na drodze, w Iraku z obawy przed minami Amerykanie jeżdżą środkiem, a wszystkie samochody autochtonów muszą zjeżdżać na pobocze
oto jak nie zaskarbić sobie przyjaźni:
http://www.youtube.com/watch?v=NdpPXubi38g
oto jak nie zaskarbić sobie przyjaźni:
http://www.youtube.com/watch?v=NdpPXubi38g
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
To jak jesteśmy w tematyce motoryzacyjnej to ja zapodam dwa filmiki własnego autorstwa
W Wietnamie czy innych krajach Azji płd-wsch najciekawszym manewrem na drodze jest skręt w lewo. Wykonuje się go bez patrzenia w prawą stronę
Mimo wszystko jeżdżenie tutaj nie wydaje się jakoś strasznie niebezpieczne - po miesiącu można się przyzwyczaić.
Pierwszy filmik to wyjazd z pod naszego domu wąskimi uliczkami na główną ulicę: http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 2785625698
Drugi to jazda z prędkością 45 km/h (szaleństwo na mojej hondzie) i właśnie skręt w lewo, na remontowanym skrzyżowaniu: http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 0626765656
W Wietnamie czy innych krajach Azji płd-wsch najciekawszym manewrem na drodze jest skręt w lewo. Wykonuje się go bez patrzenia w prawą stronę
Mimo wszystko jeżdżenie tutaj nie wydaje się jakoś strasznie niebezpieczne - po miesiącu można się przyzwyczaić.
Pierwszy filmik to wyjazd z pod naszego domu wąskimi uliczkami na główną ulicę: http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 2785625698
Drugi to jazda z prędkością 45 km/h (szaleństwo na mojej hondzie) i właśnie skręt w lewo, na remontowanym skrzyżowaniu: http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 0626765656
Hanoi, Pekin, Hong Kong, Polska: http://pl.youtube.com/65floyd65
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
I jeszcze jedna ciekawostka:GW pisze:Uwaga na tych w kaskach
teka, ostatnia aktualizacja 2007-03-11 21:48
"Zakaz wchodzenia w kasku" - naklejka z takim napisem pojawiła się przy wejściu do Deutsche Banku przy rondzie ONZ.
- O co chodzi? - pytam pracownicę.
- O to, że kaski zasłaniają twarz, a my musimy widzieć całą - odpowiada.
A ja sobie myślę, że twarz równie dobrze, a może nawet lepiej, zasłaniają wąsy albo broda. A żeby nie myśleć tylko w męskich kategoriach, to okulary czy kapelusz też. Jednak jak rozumiem, naklejka z napisem: "Zakaz wchodzenia w wąsach, okularach czy kapeluszu" byłaby już zbyt ekstrawagancka. Zresztą umówmy się, kto przy zdrowych zmysłach wchodzi do banku w kasku? No chyba jakiś podejrzany!
GW pisze:Moda na obniżki o zero procent
Magda Kłodecka, ostatnia aktualizacja 2007-03-11 15:31
Zakupy w internetowej Aptece Natolińskiej to prawdziwa okazja. Zwłaszcza jeśli ktoś zechciałby skorzystać z promocji, czyli według powszechnego rozumienia - okazji do tańszych zakupów.
Może tam zamówić wiele rzeczy w cenach, które wprost rzucają na kolana. Na przykład: Clavin kosztował wcześniej 49,90 zł, a w promocji - 49,90 zł. Za Clamax+chrom B3 normalnie płaci się tam 34,80 zł, a po "obniżce" - 34,80 zł. Droższe preparaty apteka również skutecznie promuje, np. za Femi-X nie żąda już 125,90 zł, tylko zaledwie 125,90 zł.
Dobrze chociaż, że są podane obydwie ceny - ta niższa, czyli taka sama, i wyższa, czyli równa niższej. Klient przynajmniej może się zorientować, ile zyskuje.
- Colony
- Posty: 2832
- Rejestracja: 05 sty 2006, 17:43
- Lokalizacja: tam gdzie tramwaj wciąż nie może dojechać
- Kontakt:
Zobaczcie sobie to:
http://www.youtube.com/watch?v=3xbfFAYTN-g
Tylko ostrzegam. Nie odpowiadam za zgony ze śmiechu!
http://www.youtube.com/watch?v=3xbfFAYTN-g
Tylko ostrzegam. Nie odpowiadam za zgony ze śmiechu!
(podpis tymczasowy zanim nie znajdę czegoś niebanalnego co was zbije z pantałyku)
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3980372.html
Gazeta.pl pisze: Kononowicz: prezydent Warszawy?
PAP, mp2007-03-12, ostatnia aktualizacja 2007-03-12 14:28
Otoczenie Krzysztofa Kononowicza zamierza wystawić go w najbliższych wyborach na prezydenta Warszawy - dowiedziała się "Rzeczpospolita".
- Nie potwierdzam, nie zaprzeczam - mówi rzecznik Kononowicza Adam Czeczetkowicz. - Ogłosimy to w stosownym czasie. Musimy najpierw wiedzieć, czy te wybory się odbędą - zastrzega.
Kononowicz na stałe jest zameldowany w Białymstoku. Jak nieoficjalnie dowiedział się dziennik, trwają starania, by przed wyborami zameldować go w Warszawie.
- Z meldunkiem to najmniejszy problem - mówi Czeczetkowicz. I ma rację. Ustawa o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta nie wymaga, by kandydat na stałe mieszkał w danej gminie.
Bezrobotny od lat Kononowicz zyskał sławę w ostatnich wyborach samorządowych. Był kandydatem na prezydenta Białegostoku. Ubrany w turecki sweter, nieporadną polszczyzną wygłaszał swój program - przypomina gazeta. - Nie będzie pijaństwa, nie będzie łachmactwa i niczego nie będzie - zapowiadał.
Spot wyborczy Kononowicza
Jego spot wyborczy został zamieszczony w Internecie. Pokazały go wszystkie polskie stacje telewizyjne. Choć stał się bardzo popularny, w wyborach uzyskał ponad 1 procent głosów. Socjologowie stwierdzili, że na Kononowicza głosowali przede wszystkim młodzi internauci i wyborcy, którzy chcieli wyrazić dezaprobatę wobec obecnej klasy politycznej.
"Rz" ujawniła, że za Kononowiczem i jego Komitetem Podlasie XXI Wieku stoją młodzi skrajni narodowcy z Polskiej Partii Narodowej powiązanej z Leszkiem Bublem. Po wyborach się okazało, że na popularności Kononowicza można zarobić. Koszulki z jego zdjęciem, tureckie swetry i inne gadżety pojawiły się na internetowych aukcjach. Za T-shirt trzeba było zapłacić ok. 60 zł. Komitet wyborczy Kononowicza przed Bożym Narodzeniem przebierał go za Świętego Mikołaja. Impreza z jego udziałem kosztowała kilkaset złotych.