Sny...
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Translatory mają to do siebie, że tłumaczą jak leci, bez zwracania uwagi na poprawność gramatyczną. A jaki cel chce osiągnąć mobil, poza ośmieszeniem się, to nie wiem... 
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
Ostatnio śniło mi się, że prowadziłem autobus Scania Irizar z Gdyni do Warszawy. Pamiętam, że skręcałem do Pasłęka i w mieście zatrzymałem się pod drewnianą budą, która była dworcem. Sprzedawano w niej oprócz biletów piwo. W Pasłęku był bardzo długi postój, gdyż mój tata, który miał mnie wtedy zmienić (w rzeczywistości też jest kierowcą PKS) spotkał w tej budzie swojego brata (który w rzeczywistości dawno już nie żyje, a mieszkał kiedyś w Pasłęku).
A mi się dzisiaj śniło, jak siedziałem za kierownicą... 5254. I pamiętam, wszyscy miłośnicy ślinili się do autobusu, jechałem 105, i cały czas robili mi zdjęcia. Wkurzyłem się. Pamiętam, jak krzyknąłem "Jak chcecie zobaczyć dobrego 280.37, to biegiem do 5291! I spokój mi dajcie! O mało co nie oślepłem!" Później jacyś miłośnicy wywalili mnie z autobusu, i grozili mi pobiciem i żebym więcej tak nie mówił
Jak dwóch wpuściłem do kabiny, to wszyscy się wozili, że 5254 jest najlepszy i jest po prostu świetny, cudeńko, malina. Pytali się mnie, na jakiej linii jutro jeżdżę. Powiedziałem, że na 127. Jeden z nich zadzwonił do dyspozytora, że jak jutro ich cudeńko będzie jeździć na 127, to go zabiją
. I tak, następnego dnia, dostałem... 124 
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Ostatnio mi się śniło, że byłem na stacji Świętokrzyska, ale na peronie dla II linii metra. Był w stanie surowym. Ale na końcu peronu było widać światło dzienne, tak jakby na powierzchni był dół... To jakaś wycieczka Metra była do tej stacji.
Innym razem śniło mi się, że też była wycieczka - schodziło się schodami w dół z takiego niepozornego baraku na odludziu. Schody były dłuugie, kilka poziomów pod ziemią był gabinet Gierka i straszyło w nim, ale my szliśmy na sam dół. Była tam wielka podłużna sala o pałacowym wystroju socrealistycznym. I to miały być pozostałości po metrze budowanym w Warszawie po wojnie. Sala była roświetlona i odbywał się tam niespodziewanie bal.
Innym razem śniło mi się, że też była wycieczka - schodziło się schodami w dół z takiego niepozornego baraku na odludziu. Schody były dłuugie, kilka poziomów pod ziemią był gabinet Gierka i straszyło w nim, ale my szliśmy na sam dół. Była tam wielka podłużna sala o pałacowym wystroju socrealistycznym. I to miały być pozostałości po metrze budowanym w Warszawie po wojnie. Sala była roświetlona i odbywał się tam niespodziewanie bal.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
hehe, a dziś mi się śniło, że dojechałem na Okęcie, polazłem na ekspedycję, gdy wróciłem, 5254 nie było
zadzwoniłem do centrali mza, a oni powiedzieli, że oddali miłośniczkom autobus, bo im grozili. i odjechali. podobno pojechali na 113, bo redutowa nie miała żadnej podmiany
później jeździłem neoplanem, ale miałem radochę 
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17
10 11 12
13 14
15 17
Mi dzisiaj śniło się, iż było coś w rodzaju DTP.
Całej imprezy moja wyobraźnia nie wykształciła, ale potem wsiadłem z jakimś kolegą do automacika, który jechał gdzieś w podróż okólną czy coś w tym rodzaju.
Po chwili, gdy wsiadłem, zorientowałem się, że niepotrzebnie wsiadłem do busa, bo chciałem zostać na imprze. Natomiast mój kolega się gdzieś śpieszył, chyba do domu, więc pobiegłem szybko do kierowcy, któy inaczej niż w automatach miał drzwi rozsunięte jak w levarze. Spytałem się, ile mniej więcej jedzie i kiedy na zajezdnię wraca. Odpowiedział, z uśmiechem staruszka, na jakiego wyglądał, pokazując błyszczący aparat, jako miły, a jak się po chwili okazało, kierowca ze Ślimakowej,odpowiadając, że koło 2 godzinek.
Spytałem się więc, czy może się zatrzymać. Powiedział, że tak i zatrzymał się na Królowej Marysieńki, gdzie wysiedliśmy z kolegą. Podziękowałem, wyszliśmy i wnet się znalazłem w jakimś wagonie wąskotorówki czy czymś takim podobnym do tego. I tam jakoś miałem mieszkać. Fajny był, luksusowy wagon. Ze mną było jeszcze kilka osób. Wyglądało na to, że PKP odrestaurowało jakiś stary zabytkowy skłąd do przewozów pasażerskich- nowoczesnych. Była to chyba kolonia lub obóz.
Ale wtedy się obudziłem...
Całej imprezy moja wyobraźnia nie wykształciła, ale potem wsiadłem z jakimś kolegą do automacika, który jechał gdzieś w podróż okólną czy coś w tym rodzaju.
Po chwili, gdy wsiadłem, zorientowałem się, że niepotrzebnie wsiadłem do busa, bo chciałem zostać na imprze. Natomiast mój kolega się gdzieś śpieszył, chyba do domu, więc pobiegłem szybko do kierowcy, któy inaczej niż w automatach miał drzwi rozsunięte jak w levarze. Spytałem się, ile mniej więcej jedzie i kiedy na zajezdnię wraca. Odpowiedział, z uśmiechem staruszka, na jakiego wyglądał, pokazując błyszczący aparat, jako miły, a jak się po chwili okazało, kierowca ze Ślimakowej,odpowiadając, że koło 2 godzinek.
Spytałem się więc, czy może się zatrzymać. Powiedział, że tak i zatrzymał się na Królowej Marysieńki, gdzie wysiedliśmy z kolegą. Podziękowałem, wyszliśmy i wnet się znalazłem w jakimś wagonie wąskotorówki czy czymś takim podobnym do tego. I tam jakoś miałem mieszkać. Fajny był, luksusowy wagon. Ze mną było jeszcze kilka osób. Wyglądało na to, że PKP odrestaurowało jakiś stary zabytkowy skłąd do przewozów pasażerskich- nowoczesnych. Była to chyba kolonia lub obóz.
Ale wtedy się obudziłem...
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
ale miałem sny po przeczytaniu tematu o nowym czasie pracy kierowców
i znowu z 5254... śniło mi sie, ze do tych wszystkich maniaczków 5254 musiałem wysłać swój grafik, bo oni koniecznie chcieli wiedzieć, kiedy i na jakiej linii 5254 ma jeździć
pamiętam, że zrobiłem sobie jaja wysyłając grafik mojego kolegi, który jeździł na całkach
następnego dnia poszedłem do dyspozytora, bo miałem dostać całkę, a nie dodatek. z dziwną miną powiedziałem, że ja mam dziś dodatek... (lol, ale mi sie wymyśliło-03/E-5, nawet nie wiem, czy to kleszczowe
) on powiedział, że miłośnicy 5254 zadzwonili do niego, by pogrozić, ze mam miec dodatek, a nie, jak oni mówili, całkę (na 127
). powiedziałem, co zrobiłem. dyspozytor, mowiąc, jak oni mu grozili, ze ich największa świętość do cho...(przekleństwo-nie wiem czemu mi sie takie rzeczy śnią
) ma jeździć na calce! dyspozytor mnie przeniósł na R-13... byłem w niebie! 