[img]http://wiadomosci.onet.pl/_d/lay/ml/onet.gif[/img][/url] [url=http://wiadomosci.onet.pl/1504346,69,1,0,120,686,item.html][img]http://wiadomosci.onet.pl/_d/lay/ml/wiad.gif[/img] pisze:Parafianie z metodystycznego, wiejskiego kościółka w Michigan minutą ciszy uczczą podczas mszy śmierć szanowanego członka swojej wspólnoty - dzikiego indyka, który każdą niedzielę spędzał przed ich kościołem.
Indyk pojawił się w Wales w stanie Michigan niedługo przed świętami Bożego Narodzenia. Miał w zwyczaju ganiać dzieci oczekujące na przystanku na autobus, a niedzielne poranki lubił przesypiać na autach przebywających w kościele parafian.
W ubiegłą niedzielę indyk nie pojawił się zgodnie ze swoim zwyczajem przed świątynią, budząc tym niepokój parafian. Okazało się, że uwielbiający gonitwy za autami ptak został niefortunnie przejechany.
Wielebny James Huff ze Zjednoczonego Kościoła Metodystów w Wales powiedział, że indyk stał się trwałym elementem niedzielnego nabożeństwa, regularnie witając wiernych na parkingu.
Choć indyk był złośliwy i wielu parafian irytował, nadrabiał jednak komizmem, dzięki któremu rozsławił kościół metodystów w okolicy - wyjaśnił Huff, który specjalnie przeformułował swoje kazanie, aby uczcić śmierć sławnego ptaka.
[Humor-czarny] O komunikacji w sieci
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
-
Ikarus 5780
- Posty: 756
- Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
- Lokalizacja: Marki / Saska Kępa
To coś a'la pogrzeb dla psa czy wirtualny cmentarz.JacekM pisze:[url=http://wiadomosci.onet.pl/_d/lay/ml/onet.gif]Obrazek[/url] [/URL] [url=http://wiadomosci.onet.pl/1504346,69,1,0,120,686,item.html][url=http://wiadomosci.onet.pl/_d/lay/ml/wiad.gif]Obrazek[/url] pisze:Parafianie z metodystycznego, wiejskiego kościółka w Michigan minutą ciszy uczczą podczas mszy śmierć szanowanego członka swojej wspólnoty - dzikiego indyka, który każdą niedzielę spędzał przed ich kościołem.
Indyk pojawił się w Wales w stanie Michigan niedługo przed świętami Bożego Narodzenia. Miał w zwyczaju ganiać dzieci oczekujące na przystanku na autobus, a niedzielne poranki lubił przesypiać na autach przebywających w kościele parafian.
W ubiegłą niedzielę indyk nie pojawił się zgodnie ze swoim zwyczajem przed świątynią, budząc tym niepokój parafian. Okazało się, że uwielbiający gonitwy za autami ptak został niefortunnie przejechany.
Wielebny James Huff ze Zjednoczonego Kościoła Metodystów w Wales powiedział, że indyk stał się trwałym elementem niedzielnego nabożeństwa, regularnie witając wiernych na parkingu.
Choć indyk był złośliwy i wielu parafian irytował, nadrabiał jednak komizmem, dzięki któremu rozsławił kościół metodystów w okolicy - wyjaśnił Huff, który specjalnie przeformułował swoje kazanie, aby uczcić śmierć sławnego ptaka.
Sam mam psa i kocham zwierzęta, ale tu ewidentnie ludziom we łbach się miesza.