Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Wiem, że to jest absurd, ZTM się ośmiesza, ale co na to poradzić. Ja tylko uprzedzam osoby to czytające przed myśleniem, iż wysiadając i do razu wsiadając na przystanku granicznym na pewno uniknie płacenia kary.
Przepis o niełączeniu dwóch rodzajów biletów przy jednym przejeździe nie powstał z myślą o tej sytuacji a o raczej sytuacjach takich jak, np. gdy chcemy do biletu ulgowego całodniowego dokasować bilet ulgowy jednorazowy, aby uzyskać opłatę normalną za ten jeden przejazd.
Powinien być dopisany punkt w regulaminie, mówiący iż wyjątkiem od tej zasady jest sytuacja, kiedy po przekroczeniu granicy strefy należy skasować bilet uprawniający do poruszania sie w jej obrębie, niezależnie od rodzaju biletu uprawniającego do poruszania się w drugiej strefie.
Przepis o niełączeniu dwóch rodzajów biletów przy jednym przejeździe nie powstał z myślą o tej sytuacji a o raczej sytuacjach takich jak, np. gdy chcemy do biletu ulgowego całodniowego dokasować bilet ulgowy jednorazowy, aby uzyskać opłatę normalną za ten jeden przejazd.
Powinien być dopisany punkt w regulaminie, mówiący iż wyjątkiem od tej zasady jest sytuacja, kiedy po przekroczeniu granicy strefy należy skasować bilet uprawniający do poruszania sie w jej obrębie, niezależnie od rodzaju biletu uprawniającego do poruszania się w drugiej strefie.
No właśnie w tej kwestii przepisy też są ciekawe. Skoro płacąc za przejazd jednorazowy w granicach jednej strefy, obojętnie której, należy skasować jeden bilet jednorazowy, to powinny być także bilety okresowe jedno- oraz dwustrefowe. W ten sposób pasażer poruszający się tylko w strefie podmiejskiej płaciłby tyle samo, ile pasażer poruszający się tylko w strefie miejskiej, adekwatnie do opłaty przy przejeździe jednorazowym.MeWa pisze:Albo zrobić tak jak z biletami okresowymi - ktoś kto porusza się tylko poza miastem nie może przecież kupić biletu 30-dniowego miejskiego, a musi nabyć sieciowy.
Mój ojciec tak robił w przypadku 147. Wysiadał sobie po jednej stronie torów w Międzylesiu, wypalal papierosa a potem z tym samym biletem wsiadał po drugiej stronie.MZ pisze:No właśnie, różnych dziwnych sytuacji może być mnóstwo. Na przykład ktoś jedzie 132 z pętli MAŃKI-WOJDY, wysiada na przystanku ZAUŁEK, spokojnie przechodzi na przystanek GRODZISK (załóżmy, że zanim autobus okrąży Grodzisk, ten ktoś zrobi w tym czasie siku) i kontynuuje jazdę tym samym kursem. Zerwał umowę czy nie?
Albo taki punkt: nie dotyczy łączenia biletów miejskich ze strefowymi. Jednocześnie utworzyć bilety strefowe, które obowiązują tylko za miastem (oczywiście po cenach miejskich); analogicznie można zrobić z okresowymi. Tylko, że wtedy znów dochodzi parę rodzajów biletów...Nazgul pisze:Powinien być dopisany punkt w regulaminie, mówiący iż wyjątkiem od tej zasady jest sytuacja, kiedy po przekroczeniu granicy strefy należy skasować bilet uprawniający do poruszania sie w jej obrębie, niezależnie od rodzaju biletu uprawniającego do poruszania się w drugiej strefie.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Ja bym w ogóle wywalił ten przepis o niełączeniu biletów... Ale to pewnie wynika z różnic 48/50 procent...Busmann pisze:Albo taki punkt: nie dotyczy łączenia biletów miejskich ze strefowymi. Jednocześnie utworzyć bilety strefowe, które obowiązują tylko za miastem (oczywiście po cenach miejskich); analogicznie można zrobić z okresowymi. Tylko, że wtedy znów dochodzi parę rodzajów biletów...
W takim Wrocławiu jak ktoś chce, może sobie skasować 10 biletów dopłatowych po 0,10zł i jechać jak na normalnym bilecie za 1zł. Można też oczywiście łączyć dwa za złotówkę i jechać jak z normalnym biletem za 2zł.
noidea
Wogóle to wynika z ulg, ponieważ dopłaty są nie od biletów, które zostały sprzedane osobom uprawnionym, ale od ilości takich biletów. No i do biletów U48 dopłaca gmina, więc to także ma znaczenie, ale niewielkie, gdyż gminy ponoszą dopłaty proporcjonalne do liczby kursów bo problemem mogłoby być ustalenie, że na terenie gminy A skasowano 29 biletów, a na terenie gminy B skasowano 36 biletów...Adam G. pisze:Ale to pewnie wynika z różnic 48/50 procent...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
w Warszawie tez można łączyć dwa bilety ulgowe w jeden normalnyAdam G. pisze:W takim Wrocławiu jak ktoś chce, może sobie skasować 10 biletów dopłatowych po 0,10zł i jechać jak na normalnym bilecie za 1zł. Można też oczywiście łączyć dwa za złotówkę i jechać jak z normalnym biletem za 2zł.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Zresztą tak właśnie najczęściej sprzedają kierowcy. Przynajmniej mi się tak trafiło kilka razy pod rząd.Tm pisze:w Warszawie tez można łączyć dwa bilety ulgowe w jeden normalnyAdam G. pisze:W takim Wrocławiu jak ktoś chce, może sobie skasować 10 biletów dopłatowych po 0,10zł i jechać jak na normalnym bilecie za 1zł. Można też oczywiście łączyć dwa za złotówkę i jechać jak z normalnym biletem za 2zł.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A nieraz sprzedaje się je "automatycznie" po usłyszeniu prośby o ulgowy. Wierzcie mi - pasażer potrafiący precyzyjnie się wysłowić to skarb; ja takich darzę naprawdę dużym szacunkiem bo wiedzą czego chcą i oszczędzają czas kierowcy i współpasażerów. Nieraz natomiast dialog na linii podmiejskiej wygląda tak:MeWa pisze:gorzej tylko z biletami U48, których kierowcy często nie mają, sprzedając z U50.
Pasażer: poproszę ulgowy
Kierowca: na jedną czy na dwie strefy?
P: słucham?
K: a dokąd Pan(i) jedzie?
P: do końca
K: a na Warszawę ma Pan(i) kartę miejską?
P: nie...
K: proszę 2,70 (nie pyta już o rodzaj ulgi bo wie, że delikwent i tak nie w temacie)
P: ma pan z 20 wydać?
K: nie
P: (grzebie w portfelu, wyciąga 3 zł) proszę
K: (wydaje jak ma drobne i daje bilet) proszę
P: (ogląda bilet) ale ja chciałem z ulgą 48%
K: (wymienia bilet) proszę
P: i ja na tym bilecie mogę jechać do końca jak go teraz skasuję? Bo wie pan...
K:
Śmieszne? Tak ale tylko jak się czyta. Jak się na 709 trafi paru takich "klientów" to opóźnienie generuje się samo; o nerwach nie wspomnę. A mi ostatnio jakaś sympatyczna pani powiedziała: dzień dobry, poproszę bilet normalny dwustrefowy, pięć ile to będzie? I jak to się ma do poprzedniego dialogu? Jak mercedes do trabanta
14.07.2008 - i starczy...
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)
Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)