Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

plocmaster
Posty: 84
Rejestracja: 16 lis 2006, 20:45
Lokalizacja: Płock

Post autor: plocmaster » 19 maja 2007, 23:13

Mogliby nowy tabor (autobusy, tramwaje) kupować z automatami biletowymi. Drogie, ale się sprawdza.

Awatar użytkownika
Tadek A.
Posty: 365
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:08
Lokalizacja: spod Warszawy
Kontakt:

Post autor: Tadek A. » 20 maja 2007, 10:02

Nazgul pisze:Nie zmuszajmy każdego do kupowania na zapas,
A lepiej zmuszać kierowcę do sprzedaży? Za czasów mojej pracy w PKS-ie miałem w umowie o prace napisane, iż jestem kierowcą - konduktorem ale w MZA tego drugiego słówka nie ma, jest za to śmiesznie niska powizja. BTW - jeśli kierowca się uprze to i tak biletu nie sprzeda nie ponosząc żadnych konsekwencji (klasyka wykrętów: opóźniony jestem, nie mam wydać, blokuję pas ruchu, przed chwilą mi się skończyły, ewentualnie w formie chamskiej: nie sprzedaję biletów, dlaczego? bo nie i koniec!).
Nazgul pisze:a co ma zrobić pasażer bedąc gdzieś wieczorem w weekend poza centrum i nie mogący kupić biletu?
... zezłościć się na siebie samego, że nie zainwestował wcześniej oszałamiającej kwoty w granicach 5 zł #-o
14.07.2008 - i starczy...

Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 20 maja 2007, 15:15

Moim zdaniem powinna być sprzedaż biletów zawsze - obewcna forma, kiedy to na pasażera przerzucana jest odpowiedzialność za to, że kierowcy nie chce się sprzedawać biletów jest zła...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8430
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 20 maja 2007, 17:03

Tadek A. pisze:Za czasów mojej pracy w PKS-ie miałem w umowie o prace napisane, iż jestem kierowcą - konduktorem ale w MZA tego drugiego słówka nie ma, jest za to śmiesznie niska powizja.
:arrow: Czyli ile wychodzi dla kierowcy od jednego biletu normalnego lub ulgowego?

Awatar użytkownika
Tadek A.
Posty: 365
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:08
Lokalizacja: spod Warszawy
Kontakt:

Post autor: Tadek A. » 21 maja 2007, 10:17

A powiem Ci szczerze, że nawet nie wiem dokładnie - zdaje się, że coś koło 10 groszy.
14.07.2008 - i starczy...

Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)

Awatar użytkownika
Tadek A.
Posty: 365
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:08
Lokalizacja: spod Warszawy
Kontakt:

Post autor: Tadek A. » 22 maja 2007, 13:38

MeWa pisze:Moim zdaniem powinna być sprzedaż biletów zawsze - obewcna forma, kiedy to na pasażera przerzucana jest odpowiedzialność za to, że kierowcy nie chce się sprzedawać biletów jest zła...
Moim zdaniem masz słabe rozeznanie w komunikacji naziemnej. Autobus ma -15 min i jeszcze kierowca ma bilety sprzedawać :?: ](*,) Poza tym jeśli kierowca nie sprzedaje biletów to nie zawsze dlatego bo mu się nie chce [-(
14.07.2008 - i starczy...

Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 22 maja 2007, 13:40

Tadek A. pisze:Autobus ma -15 min i jeszcze kierowca ma bilety sprzedawać :?: ](*,)
Byłeś w Londynie? :D

Co nie znaczy, że się z tym zgadzam. Akurat to do -3 jest ok. Gorzej tylko, że kierowcy potrafią nawet często nie mieć biletów.
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

Awatar użytkownika
Tadek A.
Posty: 365
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:08
Lokalizacja: spod Warszawy
Kontakt:

Post autor: Tadek A. » 22 maja 2007, 13:42

Piotrek pisze:Gorzej tylko, że kierowcy potrafią nawet często nie mieć biletów.
To co innego - jest to wykroczenie służbowe i jako takie powinno być karane.
14.07.2008 - i starczy...

Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 22 maja 2007, 15:33

Tadek A. pisze:
MeWa pisze:Moim zdaniem powinna być sprzedaż biletów zawsze - obewcna forma, kiedy to na pasażera przerzucana jest odpowiedzialność za to, że kierowcy nie chce się sprzedawać biletów jest zła...
Moim zdaniem masz słabe rozeznanie w komunikacji naziemnej. Autobus ma -15 min i jeszcze kierowca ma bilety sprzedawać :?: ](*,) Poza tym jeśli kierowca nie sprzedaje biletów to nie zawsze dlatego bo mu się nie chce [-(
Po prostu dla mnie wprowadzanie takiego czegoś, że pasażer musi liczyc na szczęście przy kupnie biletu jest nielogiczne. Po co w ogóle jest taka możliwośc, skoro wsiadając do autobusu nie mam gwarancji, że ów bilet dostanę? Jak nie dostanę, bo kierowca ma opóźnienie, zły humor albo cokolwiek innego, to ja zapłącę mandat w przypadku kontroli. Czy myślisz, że jak ktoś nie dostanie biletu u kierowcy wieczorem, to wysiądzie na następnym przystanku i będzie czekac do rana, kiedy jakiś kiosk na mieście otworzą? A

Natomiast to nie kwestia rozeznania, a odpowiedzi na Twoje własne słowa:
" jeśli kierowca się uprze to i tak biletu nie sprzeda nie ponosząc żadnych konsekwencji (klasyka wykrętów: opóźniony jestem, nie mam wydać, blokuję pas ruchu, przed chwilą mi się skończyły, ewentualnie w formie chamskiej: nie sprzedaję biletów, dlaczego? bo nie i koniec!). "
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Nazgul
Posty: 671
Rejestracja: 13 sty 2006, 18:19
Lokalizacja: z XI RP

Post autor: Nazgul » 22 maja 2007, 16:17

Zgadzam się, że ten zapis o 3 minutowym opóźnieniu powinien być usunięty. Pasażer wejdzie do autobusu, podejdzie do kierowcy, który odmówi sprzedania biletu i w tym momencie kanar blokuje kasowniki. I mimo, że pasażer chciał zapłacić za przejazd, to zapłaci karę. Albo kierowca powinien mieć obowiązek sprzedaży biletów, albo w ogóle taka sprzedaż powinna się nie odbywać. Rozwiązanie pośrednie, obecnie obowiązujące, jak zauważył Mewa, jest nielogiczne. Dzika sprzedaż biletów w autobusie powinna być w końcu uprządkowana, koszty nie koszty - kasa fiskalna powinna być w autobusie, tak jak jest w użyciu powszechnym w taksówkach, pksach, u prywaciarzy, itp.

Awatar użytkownika
Plesim
Posty: 2815
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:59
Lokalizacja: Tam gdzie kiedyś kończyła 11

Post autor: Plesim » 22 maja 2007, 16:47

Nazgul pisze:Zgadzam się, że ten zapis o 3 minutowym opóźnieniu powinien być usunięty.
Jak najbardziej i w związku z tym:
Nazgul pisze:Dzika sprzedaż biletów w autobusie powinna być w końcu uprządkowana, koszty nie koszty - kasa fiskalna powinna być w autobusie, tak jak jest w użyciu powszechnym w taksówkach, pksach, u prywaciarzy, itp.
Ale nie w ten sposób. Kierowca jest od prowadzenia pojazdu a nie sprzedaży biletów. W taksowkach, PKSsach czy u prywaciarzy jest to zupełnie co innego. Zwróć uwagę ile czasu zajmuje często zaplata za kurs plus wydanie faktury. Taksówkarz się tym nie przejmuje, że blokuje pas ruchu czy zatokę autobusową (to samo dotyczy prywaciarzy). W PKSach jest też to mniejszym problemem, szczególnie poza miastem.
Jedynym skutecznym rozwiązaniem są automaty biletowe i to w taborze lub konduktorzy, z tym że to pierwsze rozwiązanie wydaje się być w naszym kraju tańsze. Obecnie na miasto wyjeżdza maksymalnie ok. 1400 autobusów i poniżej 500 tramwajów, a przystanków jest trochę więcej i nie ma sensu instalować automatów na wszystkich (a póżniej jest problem które pominąć).

Awatar użytkownika
Nazgul
Posty: 671
Rejestracja: 13 sty 2006, 18:19
Lokalizacja: z XI RP

Post autor: Nazgul » 22 maja 2007, 17:02

Plesim pisze:Ale nie w ten sposób. Kierowca jest od prowadzenia pojazdu a nie sprzedaży biletów. W taksowkach, PKSsach czy u prywaciarzy jest to zupełnie co innego. Zwróć uwagę ile czasu zajmuje często zaplata za kurs plus wydanie faktury. Taksówkarz się tym nie przejmuje, że blokuje pas ruchu czy zatokę autobusową (to samo dotyczy prywaciarzy). W PKSach jest też to mniejszym problemem, szczególnie poza miastem.
Dlaczego kierowca autobusu nie może sprzedawać biletów a prywaciarz czy kierowca PKSu tak? Kasa fiskalna znacznie upłynnia sprzedaż biletów, kierowca nie musi szukać biletów, jakichś drobnych po kieszeniach, daje tylko wydrukowany paragon i ewentualną resztę łatwiej wydać. Kupowanie biletu u kierowcy autobusu to nie jest jakieś zjawisko powszechne, tak jak u prywaciarzy, więc przystanki nie są blokowane.

Awatar użytkownika
Plesim
Posty: 2815
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:59
Lokalizacja: Tam gdzie kiedyś kończyła 11

Post autor: Plesim » 22 maja 2007, 17:32

Nazgul pisze:Kupowanie biletu u kierowcy autobusu to nie jest jakieś zjawisko powszechne, tak jak u prywaciarzy, więc przystanki nie są blokowane.
Ostatnio motorniczowie jeżdżący po mieście zauważyli, że dla niektórych pasażerów nie jest przeszkodą nawet dodatkowa opłata za bilet. Potrafią ustawić się w kolejne przy Centralnym albo na patelni w godzinach szczytu. Oprócz tego inny przykład. Kierowca staje w zatoce jako drugi i wtedy podchodzi klient. Za nim podjeżdża kolejny wóz, który nie mieści się już w zatoce (wiadomo jak są ustawione rozkłady ;-) ). Oprócz zablokowania zatoki zajęty zostaje pas jezdni, a jak dobrze wiesz sprzedaż biletu może trwać wieki. :>
Myślę że Tadek A. (a także inni kierujący) mógłby dołożyć jeszcze sporo przykładów.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 22 maja 2007, 19:45

Pewnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie sprzedaży np. tylko poza Centrum miasta :-k
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 22 maja 2007, 19:47

W krakowskich tramwajach (nie wszystkich) sa juz automaty z biletami. To byloby dobre wyjscie. Tyle, ze takie ustrojstwo zajmuje troche miejsca... Wystarczy wyobrazic sobie chociazby tramwaj 13N z taka maszyna w srodku :D
rury

Zablokowany