Nowe przystanki kolejowe w Warszawie
Moderator: JacekM
Podczas remontu Tunelu Średnicowego jedna z gazeta pisała, że jest różnica w torach dla pociągów podmiejskich, oraz dla tych dalekobieżnych - różnica oczywiście polega na możliwości dostępu do nich, jak i wysokości opłat za korzystanie z nich.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Chiste poza tym spójrz sobie kurcze na jakąkolwiek mape np na Google i zobacz co ten pociag musiałby robić zeby wjechac na W-we Wolę
http://www.mapa.um.warszawa.pl/mwf/Wars ... t&EXT=.MWF
http://www.mapa.um.warszawa.pl/mwf/Wars ... t&EXT=.MWF
PURA VIDA!
Czyli ciągle "niedasię".
Na przykład, nie da się budować metra, bo:
1) kurzawka;
2) budka (mi to) lotto;
3) mamy ruską tarczę;
4) pierdyliard innych "niedasiów".
Nie da się jeździć przez Wolę albo Główną Towarową, bo:
1) nie ma wiaduktów na Odolanach;
2) nie można zjechać z podmiejskich w Józefinowie albo w kierunku Ursusa Północnego za Główną Towarową;
3) to rozwali każdy rozkład.
Zamiast kombinować, co zrobić, żeby się dało, lepiej farmazonić, że "niedasię". Już jesteśmy w plecy 20 lat za Marokiem i za dwadzieścia lat pewnie będziemy 40 lat "do tyłu".
Przypominam, że jeszcze niedawno było "niedasię" dla torów odstawczych w Pruszkowie.
Życzę miłego dzionka
Na przykład, nie da się budować metra, bo:
1) kurzawka;
2) budka (mi to) lotto;
3) mamy ruską tarczę;
4) pierdyliard innych "niedasiów".
Nie da się jeździć przez Wolę albo Główną Towarową, bo:
1) nie ma wiaduktów na Odolanach;
2) nie można zjechać z podmiejskich w Józefinowie albo w kierunku Ursusa Północnego za Główną Towarową;
3) to rozwali każdy rozkład.
Zamiast kombinować, co zrobić, żeby się dało, lepiej farmazonić, że "niedasię". Już jesteśmy w plecy 20 lat za Marokiem i za dwadzieścia lat pewnie będziemy 40 lat "do tyłu".
Przypominam, że jeszcze niedawno było "niedasię" dla torów odstawczych w Pruszkowie.
Życzę miłego dzionka
Wagen fahr!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Tylko że te tory były, lecz nieczynne i zdewastowane. Wiadukty na Odolanach też można postawić, tylko skala inwestycji trochę jakby nie ta. No i wiaduktu w stronę wschodnią za Włochami się chyba nie zmieści, zaś dalej się go w ogóle nie da zbudować, bo w paradę wchodzą tory radomskie. Podejrzewam, że bezkolizyjny wjazd na Wolę wymagałby przebudowy całego węzła. Nie zaszkodziłoby to, rzecz jasna, tylko to kosztuje...chiste pisze:Przypominam, że jeszcze niedawno było "niedasię" dla torów odstawczych w Pruszkowie.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
mozna tylko po co? zeby ominąc Ursus i Włochy?chiste pisze:2) nie można zjechać z podmiejskich w Józefinowie albo w kierunku Ursusa Północnego za Główną Towarową
juz o tym była mowa wczesniej - dla mnie taka linia jest pozbawiona sensu bo kto tym bedzie jechał?
i tu nie chodzi o niedasizm tylko o kierowanie linii tam gdzie ma to sens - a jesli trzeba cos przebudowac - prosze ja jestem jak najbardziej za - tylko omawiamy tu konkretny przypadek - bardzo trudny do wykonania
PURA VIDA!
Aaaa... No widzisz! Każda pliszka swój ogonek chwali. Tobie zależy na tym, żeby kolejka jechała ZAWSZE prze Ursus i Włochy, a ludziom z Jelonek może zależeć, żeby kolejka jechała przez Jelonki. Ba, ludziom z Żyrardowa, Grodziska i Skierniewic może zalezeć na tym, zeby ostatnią stacją, na której pociąg traktowany jest jako zwykły osobowy, był Grodzisk, a od Grodziska, żeby pociag jechał jako przyspieszony bez zatrzymania aż do Warszawy po torach dalekobieżnych.mariow pisze:mozna tylko po co? zeby ominąc Ursus i Włochy?
juz o tym była mowa wczesniej - dla mnie taka linia jest pozbawiona sensu bo kto tym bedzie jechał?
To też błędne założenie. Taka kolejka ma także rolę miastotwórczą. Niewykluczone, że tereny dzisiejszego 'zadupia', którędy miałałaby biec linia kolejki, stałyby sie szybko atrakcyjnym miejscem dla deweloperów. Nie jestes w stanie na 100% przewidzieć, co będzie w miejscu przebiegu kolejki za 10 lat, ale z pewną dozą nieśmiałości można przypuszczać, że tereny niezabudowane wkrótce staną się zabudowane. Mieszkasz w Ursusie - powiedz mi, co było w Ursusie 15 lat temu i jak wygląda to dzisiaj. Pomyśl sobie, co byłoby, gdyby do Ursusa nie dojeżdżał pociąg. Kiedyś jeździło się głównie DO Ursusa (fabryka), dzisiaj jeździ się raczej Z Ursusa (mieszkania).mariow pisze:i tu nie chodzi o niedasizm tylko o kierowanie linii tam gdzie ma to sens - a jesli trzeba cos przebudowac - prosze ja jestem jak najbardziej za - tylko omawiamy tu konkretny przypadek - bardzo trudny do wykonania
Powiedz mi, jak wyglądały Kabaty zanim pojawiło się tam metro...
Wagen fahr!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Rozmawiamy o różnych rzeczach. Bodajże z dalekobieżnych mógłby skręcać na Wolę łatwiej, choć też nie całkiem bezkolizyjnie.chiste pisze:Każda pliszka swój ogonek chwali. Tobie zależy na tym, żeby kolejka jechała ZAWSZE prze Ursus i Włochy, a ludziom z Jelonek może zależeć, żeby kolejka jechała przez Jelonki. Ba, ludziom z Żyrardowa, Grodziska i Skierniewic może zalezeć na tym, zeby ostatnią stacją, na której pociąg traktowany jest jako zwykły osobowy, był Grodzisk, a od Grodziska, żeby pociag jechał jako przyspieszony bez zatrzymania aż do Warszawy po torach dalekobieżnych.
Natomiast pytanie, czy jest sens puszczać pociągi z ominięciem np. największego miasta na trasie, jakim jest Pruszków? Czy to nie za bardzo odbije się na frekwencji? Przecież ze Skierniewic (notabene mniejszych chyba, niż Pruszków) mają do Warszawy pociągi pospieszne. Więc sam Żyrardów, Grodzisk i trochę drobiazgów? Nie wiem, czy byłaby wystarczająca frekwencja. Trzeba by to przeliczyć i przekalkulować.
Oczywiście, że transport szynowy odgrywa rolę miastotwórczą, ale z przykładem toś trafił kiepsko. Co było w Ursusie 15 lat temu? To, co jest teraz! Rozbudowują się bloki między Ursusem a Gołąbkami. No i budują się Skorosze - tylko że jedno i drugie nie ma z pociągiem nic wspólnego. A Niedźwiadek tam stał ponad dwukrotnie wcześniej.chiste pisze:Mieszkasz w Ursusie - powiedz mi, co było w Ursusie 15 lat temu i jak wygląda to dzisiaj. Pomyśl sobie, co byłoby, gdyby do Ursusa nie dojeżdżał pociąg. Kiedyś jeździło się głównie DO Ursusa (fabryka), dzisiaj jeździ się raczej Z Ursusa (mieszkania).
Nie mówiąc o tym, że kolej jest tam nie od 15 lat, tylko 150. Owszem, pewnie nie byłoby Ursusa bez niej, tylko chyba nie o takie zamierzchłe czasy nam chodzi?
I jeszcze spójrz na WKD, przez jakie pola jeździ i to już za Łopuszańską, spójrz na kolej za Pruszkowem... Jakoś nie widzę, by przy niej cokolwiek wyrastało.
Na Kabatach rzeczywiście nie było nic. Nie da się ukryć, że miastotwórcze role metra i kolei znacznie się różnią. Nie wiem, z czego to wynika. Kwestie taryfowe? Bezpieczeństwo?chiste pisze:Powiedz mi, jak wyglądały Kabaty zanim pojawiło się tam metro...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
odpowiem kompeksowochiste pisze:Aaaa... No widzisz! Każda pliszka swój ogonek chwali. Tobie zależy na tym, żeby kolejka jechała ZAWSZE prze Ursus i Włochy, a ludziom z Jelonek może zależeć, żeby kolejka jechała przez Jelonki. Ba, ludziom z Żyrardowa, Grodziska i Skierniewic może zalezeć na tym, zeby ostatnią stacją, na której pociąg traktowany jest jako zwykły osobowy, był Grodzisk, a od Grodziska, żeby pociag jechał jako przyspieszony bez zatrzymania aż do Warszawy po torach dalekobieżnych.
nie nie zalezy mi na tym żeby każdy pociąg jechał przez Ursus i Włochy. Swojego czasu w wątku o KMach (bodajże) proponowałem nawet system oznaczen dla połączeń kolejowych z założeniem że pociagi do Zyradowa i Skierniewic od Grodziska do W-wy Zach się nie zatrzymują
Tylko mogę się założyc że większośc tych ludzi woli jechać do centrum W-wy. Znacznie mniej ma potrzebe wysiąśc koło Fortu Wola czy Wola Parku (bądz mowiąc o drugiej linii - Woli, Kasprzaka, Koła) , nie mowiac juz o tym że mieliby to byc tylko mieszkańcy Grodziska, Zyrka czy Skierek.
Znacznie bardziej by było wykorzystane gdyby te pociągi nie omijały stacji Pruszków, Piastów, Ursus, Włochy - ale układ torów musiałby byc znacząco przebudowany żeby to spełnić.
Pojecia nie mam wielkiego jak wyglądał 15 lat temu - znam to tylko z opowiadań. Ale akurat kolej nie miała wielkiego wpływu na rozwój nowych osiedli w Ursusie (tj. na Skoroszu) gdyż leżą one po drodze do centrum. Popularność korzystania z kolei przez ich mieszkańców wynika obecnie ze wspólnego biletu. Ja sam, jak takowego nie było, nawet w zeszłym roku, korzystałem gł. z autobusów.chiste pisze:Mieszkasz w Ursusie - powiedz mi, co było w Ursusie 15 lat temu i jak wygląda to dzisiaj. Pomyśl sobie, co byłoby, gdyby do Ursusa nie dojeżdżał pociąg
Co oczywiscie nie znaczy że kolej nie może być miastotwórcza
[ Dodano: 2007-07-16, 14:09 ]
W sumie po wyslaniu posta widzę że Bastian odpowiedział podobnie
PURA VIDA!
A którędy biegnie obwodnica towarowa z Józefinowa do Głównej towarowejBastian pisze:Oczywiście, że transport szynowy odgrywa rolę miastotwórczą, ale z przykładem toś trafił kiepsko. Co było w Ursusie 15 lat temu? To, co jest teraz! Rozbudowują się bloki między Ursusem a Gołąbkami. No i budują się Skorosze - tylko że jedno i drugie nie ma z pociągiem nic wspólnego.
I był pomyslany jako typowa robotnicza sypialnia fabryki traktorów.Bastian pisze:A Niedźwiadek tam stał ponad dwukrotnie wcześniej.
Nie o tak zamierzchłe, bo wiedenka nie daje tyle Ursusowi co elektryczka made in 1936. Czyli 70 lat (nie 150) temu potrafili przewidzieć bezkolizyjne przejazdy, kilka peronów, odgałęzień, przejscia podziemne dla pasażerów... Dziś da się zrobic peron we Włoszczowie. Reszty "niedasię".Bastian pisze:Nie mówiąc o tym, że kolej jest tam nie od 15 lat, tylko 150. Owszem, pewnie nie byłoby Ursusa bez niej, tylko chyba nie o takie zamierzchłe czasy nam chodzi?
Poczekamy, zobaczymy...Bastian pisze:I jeszcze spójrz na WKD, przez jakie pola jeździ i to już za Łopuszańską, spójrz na kolej za Pruszkowem... Jakoś nie widzę, by przy niej cokolwiek wyrastało.
Eurekabastian pisze:Na Kabatach rzeczywiście nie było nic. Nie da się ukryć, że miastotwórcze role metra i kolei znacznie się różnią. Nie wiem, z czego to wynika. Kwestie taryfowe? Bezpieczeństwo?
Wspólny bilet się kłania...
Wagen fahr!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A jaką ona ma rolę miastotwórczą? Chcesz mi wmówić, że dlatego tam są budowane bloki, bo w okolicy przez pole jeżdżą pociągi towarowe?chiste pisze:A którędy biegnie obwodnica towarowa z Józefinowa do Głównej towarowej![]()
BTW - jak wreszcie powstanie przystanek na Niedźwiadku, to wątpię, by nawet mieszkańcy tych bloków woleli dojeżdżać na Wolę i Gdańską. Paru chętnych by się pewnie znalazło, tylko czy byłaby to ilość opłacalna? Gdyby nawet urządzić stację przy przejeździe na Bony, nie byłoby do niej specjalnie bliżej, niż do Niedźwiadka.
Dziś też by nie było z tym żadnego problemu, gdyby - jak wtedy - budowano na polach. Tymczasem dziś przeszkadzają głównie tamte właśnie tory.chiste pisze:Czyli 70 lat (nie 150) temu potrafili przewidzieć bezkolizyjne przejazdy, kilka peronów, odgałęzień, przejscia podziemne dla pasażerów...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ja niczego nie wmawiam i nie twierdzę, że buduja dlatego, ze jeżdżą tam pociagi towarowe. Twierdze natomiast, że to na obrzezach miasta sa tereny inwestycyjne i jezeli jest tam linia kolejowa, ktora moznaby wykorzystać do ruchu pasażerskiego to świetnie i nalezy to zrobic, bo za kilka lat będzie jak dzisiaj na Wilanowie, gdzie powstaje osiedle za osiedlem, ale jak juz wszyscy się tam wprowadza, to nie za bardzo będzie stamtąd jak wyjechac, bo nikt nie pomyślał o komunikacji z resztą świata.Bastian pisze:A jaką ona ma rolę miastotwórczą? Chcesz mi wmówić, że dlatego tam są budowane bloki, bo w okolicy przez pole jeżdżą pociągi towarowe?
No jasne. A ci z Jelonek czy jadący zza Grodzia (którzy błagają o przyspieszone) - o tych piszę - powachają kijek.Bastian pisze:BTW - jak wreszcie powstanie przystanek na Niedźwiadku, to wątpię, by nawet mieszkańcy tych bloków woleli dojeżdżać na Wolę i Gdańską.
Ja sobie myslę - przyspieszone zza Grodzia oznacza więcej miejsca w kolejce jadacej nitką podmiejska (KM z Grodzia, SKM z Pruszkowa), nareszcie można swobodnie wsiąść do pociągu w Ursusie. No ale "źle" chyba
Mieszkasz na Niedźwiadku, piszesz o Niedźwiadku.Bastian pisze:Paru chętnych by się pewnie znalazło, tylko czy byłaby to ilość opłacalna? Gdyby nawet urządzić stację przy przejeździe na Bony, nie byłoby do niej specjalnie bliżej, niż do Niedźwiadka.
Ja o rybkach, Ty o akwarium. Ok. Rozumiem
"Niedasię". Zrobiliśmy kółeczko. DziękiBastian pisze:Dziś też by nie było z tym żadnego problemu, gdyby - jak wtedy - budowano na polach. Tymczasem dziś przeszkadzają głównie tamte właśnie tory.
Wagen fahr!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Generalnie - zgoda. Ale przy uwzględnieniu rachunku ekonomicznego. Czy mieszkańcy wybiorą docieranie do Niedźwiadka, gdzie będą mieli znacznie więcej pociągów, czy do takiej stacji między Piastowem a Ursusem, gdzie będą mieli tych pociągów kilka(naście), a w dodatku dłuższą podróż?chiste pisze:Twierdze natomiast, że to na obrzezach miasta sa tereny inwestycyjne i jezeli jest tam linia kolejowa, ktora moznaby wykorzystać do ruchu pasażerskiego to świetnie i nalezy to zrobic
Też teoretycznie zgoda, ale o ile KM będzie się opłacało puścić takie pociągi (czytaj: będzie frekwencja). No i to przyspieszenie byłoby chyba tylko w wyobraźni - nawet przy ominięciu Pruszkowa i Piastowa zysku czasowego na trasie przez Gołąbki i diabli wiedzą, co jeszcze, nie będzie.chiste pisze:Ja sobie myslę - przyspieszone zza Grodzia oznacza więcej miejsca w kolejce jadacej nitką podmiejska (KM z Grodzia, SKM z Pruszkowa), nareszcie można swobodnie wsiąść do pociągu w Ursusie.
Mokotów jest na Niedźwiadku, a jakże. Rozumiemchiste pisze:Mieszkasz na Niedźwiadku, piszesz o Niedźwiadku.
Ja o rybkach, Ty o akwarium. Ok. Rozumiem
Wyzdychały ci chyba te rybki...
Spróbuj zamknąć na kilka lat trasę na Ursus (Skierniewice/Sochaczew), by rozebrać istniejące tory i wiadukty, po czym zbudować nowy układ torówchiste pisze:"Niedasię". Zrobiliśmy kółeczko. Dzięki
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ale ja widze, ze z uporem lepszej sprawy na tej linii nie istnieje dla Ciebie żaden inny przystanek POZA "Piastów 2" (czy jak go tam zwał) i nie istnieje (nie będzie istnieć) żadne innne osiedle w tym rejonie POZA Niedźwiadkiem.Bastian pisze:Czy mieszkańcy wybiorą docieranie do Niedźwiadka, gdzie będą mieli znacznie więcej pociągów, czy do takiej stacji między Piastowem a Ursusem, gdzie będą mieli tych pociągów kilka(naście), a w dodatku dłuższą podróż?
No ale po co zatem te krzyki ze strony Pruszkowa, Grodzia i Żyrardowa o przyspieszony pociąg i deklaracje płacenia ze strony władz tych miast własnie za taki pociąg?Bastian pisze:Też teoretycznie zgoda, ale o ile KM będzie się opłacało puścić takie pociągi (czytaj: będzie frekwencja). No i to przyspieszenie byłoby chyba tylko w wyobraźni - nawet przy ominięciu Pruszkowa i Piastowa zysku czasowego na trasie przez Gołąbki i diabli wiedzą, co jeszcze, nie będzie.
Poza tym - jeszcze raz - im więcej osób wsiądzie w przyspieszony, tym więcej osób z Milanówka, Brwinowa, Piastowa i Ursusa ma szansę w ogóle wsiąśc do pociagu (jest luźniej), który jedzie bez pasażerów z odległych stacji.
Spróbuję.Bastian pisze:Spróbuj zamknąć na kilka lat trasę na Ursus (Skierniewice/Sochaczew), by rozebrać istniejące tory i wiadukty, po czym zbudować nowy układ torów
Przykład:
Alcobendas, taki podmadrycki Pruszków. Przez lata można było sie do niego dostać tylko autobusem. W odległości 6 km od miasta znajdowała się linia C1 - najstarsza i najbardziej oblegana z madryckich linii kolejki podmiejskiej Cercanias.
W ciągu 2 lat (1999-2001) wybudowano odnogę linii C1 do Alcobendas:
8 km, 3 stacje (w tym 2 pod ziemią i 2 na totalnym zadupiu), tunel i mozliwośc pociągnięcia dalej.
W ciągu roku po wybudowaniu stacji Valdelasfuentes (jednej z tych na zadupiu - link) powstała wokół niej dzielnica wielkości Ursusa.
Kiedy budowano stację końcową w Alcobendas, to od razu przewidziano mozliwość pociagnięcia tunelu dalej, a pod samą stacją kolejki zrobiono miejsce na stację metra.
Od 26 kwietnia 2007 r. jest w Alcobendas także metro (Metronorte - linia przebiegająca przez miasta satelickie na północy Madrytu, połaczona linią 10 ze "starym" metrem madryckim i analogiczną siecią Metrosur - okrężną, łaczącą miasta satelickie na południe od Madrytu).
8 lat, 8 km kolei, kilkanascie kilometrów metra, 3 stacje kolejki (2 pod ziemią), 11 stacji metra + włączenie tego w system (a teren jest raczej pofałdowany). I mowa jest o hiszpanskim Pruszkowie, bo w okolicznych "Legionowach", "Wołominach" czy "Sulejówkach" działy sie przez ten czas podobne historie, nie mowiąc o ichniejszej "Warszawie".
Ciekaw jestem, ile czasu zajełoby im wykonanie tak skomplikowanej operacji inzyniersko-logistycznej, jak zbudowanie wiaduktu w Józefinowie i jak długo zastanawialiby się, czy się da...
Wagen fahr!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A gdzie byś widział jakiś inny?chiste pisze:Ale ja widze, ze z uporem lepszej sprawy na tej linii nie istnieje dla Ciebie żaden inny przystanek POZA "Piastów 2"
Nie wiem na pewno, ale Pruszków jest chyba bardziej zadowolony z włączenia do strefy podmiejskiej, niż byłby z pociągu nie zatrzymującego się... no właśnie, gdzie? Chyba tylko w Piastowie. Bo na Ursusie i Włochach sporo ludzi wysiada.chiste pisze:No ale po co zatem te krzyki ze strony Pruszkowa, Grodzia i Żyrardowa o przyspieszony pociąg
Przykład rzeczywiście imponujący. Tylko ciekaw jestem, ile oni wydali na to pieniędzy.chiste pisze:Przykład:
Alcobendas, taki podmadrycki Pruszków.
Bo ja wczoraj jechałem z Choszczówki na Gdańską. Prędkość żenująca, stan torów nędzny. Podobnie wygląda znacznie więcej infrastruktury. W jej remont już trzeba wpompować potężną kasę, bo zaniedbania są kilkudziesięcioletnie. Kolejom ledwie starcza na to, a ty tu roztaczasz wizje bez mała futurystyczne. Na razie żyrardowianom pewnie by wystarczyło choćby takie przyspieszenie podróży, by pociągi przestały się zatrzymywać na Reducie Ordona (przynajmniej póki ktoś tam nie zbuduje stacji).
Jeśli tego, który już tam jest, to błyskawiczniechiste pisze:Ciekaw jestem, ile czasu zajełoby im wykonanie tak skomplikowanej operacji inzyniersko-logistycznej, jak zbudowanie wiaduktu w Józefinowie
Ty naprawdę najpierw się dobrze rozejrzyj po terenie, a potem sugeruj rozwiązania. Do skrętu na Wolę trzeba wiaduktu na Włochach (a nie w Józefinowie), a tam go po prostu nie ma gdzie zbudować!
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow