Stacje odcinka bielańskiego (A-20 Słodowiec - A-23 Młociny)

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 18 maja 2007, 1:26

Ostatnio co raz częściej wykonawcy zaczynają dyktować warunki... Na razie to jedynie mnożą się problemy na wszystkich inwestycjach miejskich.

Obrazek
Grożą, że stanie budowa metra
Krzysztof Śmietana2007-05-18, ostatnia aktualizacja 2007-05-17 20:59

Zejściem z placu robót grożą firmy budujące metro na Bielanach, jeśli nie dostaną dodatkowej zapłaty. - Wszystko przez szalejące ceny materiałów i exodus robotników do Irlandii i Wielkiej Brytanii - twierdzą

Obrazek
Budowa stacji metra Słodowiec
Fot. Tomasz Wawer / AG

Niedawno Mostostal Warszawa ostrzegł władze miasta, że przerwie remont Krakowskiego Przedmieścia. Żąda dodatkowego wynagrodzenia, które o 20 proc. przewyższa wartość kontraktu. Teraz ta sama firma wspólnie z przedsiębiorstwami górniczymi, które budują ostatni odcinek metra na Bielanach, domaga się ok. 75 mln zł. Ten 10-procentowy wzrost wydatków, które miałoby ponieść miasto, firmy tłumaczą głównie szalejącymi cenami materiałów.

- Tego nie dało się przewidzieć wcześniej. W ostatnich miesiącach np. cena miedzi czy kabli wzrosła o 100 proc., stali - o 75 proc. a betonu - o ponad 40 proc. - wylicza Henryk Złocki, wiceprezes firmy PRG Metro, która buduje m.in. tunel pod Trasą AK i stację metra Młociny wraz z węzłem przesiadkowym.

Kolejny argument wykonawców to wzrost kosztów pracy. Żeby zatrzymać robotników, którzy masowo wyjeżdżają do Irlandii i Wielkiej Brytanii, muszą im więcej płacić.

Firmy budujące metro twierdzą, że jeśli nie dostaną dodatkowych pieniędzy, w ostateczności zejdą z placu budowy. - Kary za zerwanie kontraktu i tak byłyby niższe od naszych strat - ocenia Henryk Złocki. Jednak w razie przerwania budowy otwarcie metra do Młocin mogłoby się opóźnić o wiele miesięcy. Nie wiadomo bowiem, kiedy i za jaką cenę udałoby się znaleźć nowych wykonawców.

Metro Warszawskie twierdzi, że nie ma podstaw do podwyższenia zapłaty. - To jest tzw. kontrakt krótkoterminowy, w którym nie przewidziano waloryzacji spowodowanej wzrostem cen materiałów - przypomina Grzegorz Żurawski, rzecznik Metra. Zastrzega jednak, że to władze miasta ostatecznie zdecydują, co zrobić z żądaniami firm.

Odpowiedzialny za inwestycje wiceprezydent Jacek Wojciechowicz też nie jest skory do zapłaty. - Zastanowimy się, co z tym zrobić. Wydaje się jednak, że firmy powinny odpowiednio kalkulować swoje ryzyko, a nie przerzucać je na miasto. Z drugiej strony nie wykluczam, że w wyjątkowych sytuacjach takie roszczenia są uzasadnione - zaznacza. Sam nie wierzy w przerwanie robót i zejście firm z placu budowy, bo to popsułoby ich wizerunek. Żądania finansowe wykonawców mają być teraz analizowane w ratuszu. Równocześnie firmy zaczynają już kierować pozwy do sądów cywilnych. Liczą, że w taki sposób uda im się wywalczyć dodatkowe wynagrodzenie. Nie wiadomo jednak, kiedy zapadną wyroki.


Źródło: Gazeta Wyborcza - Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 20 maja 2007, 23:52

Obrazek
Dajcie pieniądze, bo metro stanie

Autor: Tomasz Kunert

"Firmy budujące pierwszą linię metra zażądały od miasta większego wynagrodzenia. Chodzi o 70 milionów złotych. - Jeśli nie dostaniemy pieniędzy, przerwiemy prace - grożą wykonawcy.

To byłby prawdziwy krach. Zerwanie umów przez wykonawców przesunęłoby otwarcie bielańskiego odcinka (planowane na przyszły rok) nawet o kilka lat. Teraz władze miasta muszą zdecydować, czy zapłacą więcej za budowę.

Dopłacają do interesu

Trzy firmy - Mostostal Warszawa, Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń PeBeKa Lubin i Przedsiębiorstwo Robót Górniczych Metro - napisały wspólne pismo do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz w sprawie podwyższenia wynagrodzenia za usługi. - Wszystkich nas spotkało to samo - mówi Andrzej Matławski, rzecznik PeBeKa. - Budując metro, ponosimy dziś ogromne straty. - Budujemy za własne pieniądze, bo tych od miasta nie wystarcza - dodaje Wojciech Słomski, rzecznik PRG Metro.

Zatrzymać robotników

Wykonawcy padli ofiarą niespotykanego wcześniej wzrostu cen materiałów i robocizny. Materiały podrożały nawet o 150 procent - w górę poszła m.in. stal, kable, kruszywa i beton. Wynagrodzenia wzrosły nawet o połowę - trzeba płacić więcej, aby robotnicy nie wyjechali pracować za granicę. "Wzrost, z którym mamy do cznienia obecnie, ma charakter znacznie przewyższający to, co można określić mianem zwkłego ryzyka kontraktowego" - piszą firmy. - Nasze żądania wynikają ze zaktualizowanych kosztorysów - dodaje Wojciech Słomski. - W tej chwili zerwanie kontraktu i kary umowne byłyby tańsze niż brnięcie w tę budowę.

Gigantyczne kwoty

O jakie kwoty chodzi? Mostostal chce ok. 20 mln zł brutto więcej (ma dostać 218 mln zł), PRG Metro - ok. 25 mln zł (w kontrakcie zapisano 241 mln zł), PeBeKa - ok. 30 mln zł (wobec 296 mln zł z kontraktu). - Wszystkie firmy wiedziały, co podpisują, w kontraktach nie ma zapisów o waloryzacji wynagrodzenia - mówi Grzegorz Żurawski, rzecznik Metra Warszawskiego. "Nie należy wykluczyć, iż okoliczności te zmusiłyby wykonawców do rezygancji z dalszego wykonywania powierzonych robót budowlanych" - sugerują w piśmie budowlańcy. - W którymś momencie jest to możliwe - mówi Wojciech Słomski. - Liczymy, że uda się porozumieć z miastem. Chcemy negocjować.

W mieście spokój

Jednak władze Warszawy na pismo od wykonawców metra reagują spokojnie. Nie widzą zagrożenia zatrzymania budowy. - Nie ma w nim żadnego ultimatum - uważa Tomasz Andryszczyk, rzecznik prezydent stolicy. - Będziemy rozmawiali i mam nadzieję, że osiągniemy kompromis, aby nie wydać zbyt dużo pieniędzy z budżetu"
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Kra
Posty: 1875
Rejestracja: 16 lut 2006, 9:28
Lokalizacja: Żoliborz/Bielany

Post autor: Kra » 21 maja 2007, 9:53

Ciekawe tylko kto gorzej wyjdzie na zerwaniu kontraktu.
W takim przypadku miasto w procesie może żądać od firmy, która zerwała kontrakt przywrócenia stanu poprzedniego, tzn. m.in. odbudowania ulic, chociażby zwrotu kosztów poniesionych na objazdy itp. Z drugiej strony wykonawcy byliby rozliczeni wg. poniesionych wydatków - rozliczenie tego (patrz nieuchronne procesy) mogłoby ciągnąć się latami i skutecznie na naście lat zatrzymać ukończenie budowy - co byłoby wprost katastrofą dla wielu (np. developerów inwestujących w tym rejonie) mieszkańców zmuszonych walczyć z korkami nie tylko teraz ale przez długie lata.
Wykonawcy po części są sobie winni, nie płacili robotnikom przyzwoicie (a i umowy o pracę bywały być może różne) to i Ci przy pierwszej możliwej okazji zmienili pracodawcę.

killkamill
Posty: 3
Rejestracja: 08 lis 2006, 23:14
Lokalizacja: Kraków

Post autor: killkamill » 24 maja 2007, 10:20

Uwaga: Zgłaszam zapotrzebowanie na przedłużenie metra nr. 1 na północ.

http://biznes.onet.pl/0,1541058,wiadomosci.html

W związku z gigantyczną inwestycją mieszkaniową (ma powstać 70 000 mieszkań, czyli osiedle na 200 000 ludzi!!!) na terenach Huty Warszawa powinny zostać zbudowane jeszcze przynajmniej dwie stacje metra: Huta [Nowa? hehe] i Cmentarz Północny.
Freedom is an answer to the question we don`t have to ask.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 24 maja 2007, 12:13

killkamill pisze:Cmentarz Północny.
Metro na Cmentarz? Żarty? :-k
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Nazgul
Posty: 671
Rejestracja: 13 sty 2006, 18:19
Lokalizacja: z XI RP

Post autor: Nazgul » 24 maja 2007, 17:16

Nie jest wykluczone, że przy takiej inwestycji dojdzie jedna stacja, choć Młociny i tak będą główną stacją przesiadkową dla północnej części prawobrzeżnej Warszawy i okolic.

Awatar użytkownika
Robson
Posty: 62
Rejestracja: 07 lut 2007, 17:30

Post autor: Robson » 24 maja 2007, 17:27

Busmann pisze:
killkamill pisze:Cmentarz Północny.
Metro na Cmentarz? Żarty? :-k
A według mnie, to wcale nie jest taki zły pomysł.
Póki co, to wcale nie jest takie pewne, że osiedle powstanie, chociaż fajnie by było gdyby powstało.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 25 maja 2007, 9:43

Robson pisze:Póki co, to wcale nie jest takie pewne, że osiedle powstanie, chociaż fajnie by było gdyby powstało.
I tak nie powstanie przy samym cmentarzu, bo nie ma miejsca, a jak powstanie, to sądzę, że jedna stacja metra lub silna i szybka dowozówka do Młocin wystarczy...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 25 maja 2007, 15:02

Nikt nie wyklucza w dalszej perspektywie wydłużenia I linii metra...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

killkamill
Posty: 3
Rejestracja: 08 lis 2006, 23:14
Lokalizacja: Kraków

Post autor: killkamill » 27 maja 2007, 11:04

Nie wiem, czemu nie miałoby metro dochodzić do cmentarza, tym bardziej, że w pobliżu jest zabudowa. Przynajmniej na Wsz.Św. nie byłoby korków na dojazdówkach takich masakrycznych.
Freedom is an answer to the question we don`t have to ask.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 27 maja 2007, 11:06

Kiedyś słyszałem nawet o planach wydłużenia do Łomianek... Kto wie, co będzie za 50 lat...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 02 lip 2007, 0:38

Obrazek
Pierwsza linia metra ma być gotowa za rok
Krzysztof Śmietana 2007-07-01, ostatnia aktualizacja 2007-07-01 23:06

Na stacji metra Słodowiec zaczęły się prace wykończeniowe. Metro dojedzie tam zimą. Ostatnie trzy stacje aż do Huty Warszawa powinny być otwarte pół roku później.

Obrazek
Budowa metra pod ulica Kasprowicza. W lewym górnym rogu stacja Słodowiec. W prawym dolnym - Stare Bielany
Fot. Aleksander Prugar / AG

Chociaż jeszcze kilka tygodni temu firmy budujące bielański odcinek metra groziły zejściem z placu budowy, jeśli nie dostaną dodatkowej zapłaty, to prace idą naprzód. Swoje żądania pracownicy tłumaczyli wzrostem cen materiałów i exodusem robotników do Irlandii i Wielkiej Brytanii.

Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz powiedział "Gazecie", że nie ma podstaw do dopłat. Najbardziej zaawansowana jest budowa stacji Słodowiec u zbiegu ul. Duracza i Kasprowicza. Jej uruchomienie pozwoli wreszcie lepiej wykorzystać czynną od końca zeszłego roku stację Marymont, do której dojeżdżają tylko wahadłowe pociągi z pl. Wilsona. Na Słodowcu zaczęły się już prace wykończeniowe. Robotnicy kładą m.in. tynki i montują różne instalacje. Jak zapowiada Wojciech Pawelec z Mostostalu Warszawa, stacja będzie całkowicie gotowa pod koniec roku. Pasażerowie zaczną z niej korzystać po zakończeniu odbiorów, które mogą trwać nawet półtora miesiąca.

Niemal gotowa jest już konstrukcja następnej stacji - Stare Bielany. Będzie się wyróżniać drewnianymi płaskorzeźbami, które zostaną zamontowane na ścianach. Na budowie kolejnej stacji - Wawrzyszew - przechodnie mogą zaś oglądać zza płotu część stropu i podpory w kształcie kielichów, które będą stały między torami. Obie stacje muszą być gotowe przed końcem marca przyszłego roku.

Wkrótce po raz kolejny zmieni się zaś organizacja ruchu na ulicy Kasprowicza. Kierowcy zaczną korzystać z zawieszonego nad budowanym tunelem tymczasowego mostu wojskowego, który powstanie w pobliżu bazaru na Wolumenie. Ulica Kasprowicza w przyszłym roku wreszcie zyska zaś brakujący odcinek drugiej jezdni od Oczapowskiego do Huty.

Na razie najmniej zaawansowana jest budowa ostatniej stacji Młociny. Widać już wprawdzie część betonowej konstrukcji, ale dopiero zaczynają się wykopy pod ostatni fragment tunelu, w którym pociągi będą zawracać. Te prace prowadzone są na terenie odkupionym od właściciela Huty Warszawa.

Według aneksu podpisanego po rozwiązaniu problemów z budką lotto, która blokowała przez kilka miesięcy budowę, stacja Młociny musi być gotowa w czerwcu przyszłego roku. Jeśli ten termin zostanie dotrzymany, z Kabat pod Hutę Warszawa będzie można dojechać metrem w sierpniu 2008 roku.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 sie 2007, 13:50

Obrazek
Warszawa
KRÓTKO

Metro na Bielanach oflagowane

Pracownicy firmy PRG Metro, którzy budują cztery ostatnie stacje pierwszej linii metra, protestują przeciwko obniżce pensji. PRG Metro, mimo hossy na rynku budowlanym, zdecydowało się obciąć swoim pracownikom wypłaty aż o 15 procent. Jak udało nam się ustalić, wykonawca chce widmem strajku i zatrzymania prac wywrzeć presję na władze Warszawy, które nie zgodziły się ostatnio na dopłatę do umowy. Jeśli nie dojdzie do zejścia pracowników z budowy, kolejka dojedzie do stacji Słodowiec zimą. Ostatnie trzy przystanki aż do Huty Warszawa powinny być otwarte pół roku później.

masz
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 16 sie 2007, 0:57

Obrazek
Czy strajk górników przerwie drążenie metra?
osa2007-08-16, ostatnia aktualizacja 2007-08-16 00:27

Firma drążąca tunel za stacją Marymont nie ma pieniędzy na coraz droższą budowę. Obniżyła więc o 15 proc. pensje górnikom. A ci grożą teraz strajkiem

We wtorek zareagował ratusz. Jego rzecznik Tomasz Andryszczyk ogłosił, że w ciągu dwóch tygodni Przedsiębiorstwo Robót Górniczych "Metro" ma przedstawić nowy kosztorys prac. Przyjrzą mu się miejscy urzędnicy i wtedy ewentualnie przyznają więcej pieniędzy na budowę.

Rzecznik firmy Wojciech Słomski powtarza w rozmowie z Polską Agencją Prasową to, co na początku maja mówił "Gazecie" jego szef Henryk Złocki: Jeśli miasto nie zmieni kontraktu, to bardziej będzie się opłacało zerwać umowę i zapłacić kary, niż kontynuować prace na dotychczasowych warunkach. Trzy firmy zatrudnione przy budowie metra wzdłuż ul. Kasprowicza na Bielanach żądały wtedy dodatkowo ok. 75 mln zł.

- Wyczerpaliśmy możliwości kredytowe, musimy szukać oszczędności, i dlatego nie podoba się to pracownikom - powiedział Wojciech Słomski. Ocenił, że ceny niektórych materiałów budowlanych wzrosły w ciągu ostatnich miesięcy nawet o 100-150 proc. Są też kłopoty z pracownikami, którzy zwalniają się i wyjeżdżają do pracy za granicą.

Na razie roboty toczą się zgodnie z harmonogramem, a do przebicia ostatniego odcinka tunelu w okolicach stacji Marymont górnikom brakuje już tylko ok. 20 m. Żeby protest był widoczny, oflagowali miejsce budowy.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Kra
Posty: 1875
Rejestracja: 16 lut 2006, 9:28
Lokalizacja: Żoliborz/Bielany

Post autor: Kra » 20 sie 2007, 13:00

TVP - Wiadomości pisze: ostatnia aktualizacja: poniedziałek, 20 sierpnia 2007 godz. 08:52

Strajk na budowie metra?
Coraz bardziej realna groźba strajku na budowie warszawskiego metra. Rozpoczęty na początku tygodnia protest górników budujących tunel między stacjami Marymont a Słodowiec może się zaostrzyć.

Protest jest spowodowany obniżeniem stawek średnio o 15 procent. Górnicy są rozgoryczeni. Zarabiają o 700 złotych mniej.

Ostatni odcinek tunelu, który zgodnie z zapowiedziami szefów metra, miał zostać oddany do ruchu pod koniec tego roku. Teraz jest mowa o początku przyszłego. Pociągi wreszcie miałyby dojeżdać przez Marymont do Słodowca.

Wydaje się to coraz mniej prawdopodobne w obliczu strajku i wobec oczekiwań zarządu PRG przedstawiającego miastu analizę finansową całej inwestycji

Miasto nie mówi nie, jednak decyzje o renegocjacji kontraktu podejmie po zbadaniu przez ekspertów górniczych wydatków.

Górnicy z PRG Mysłowice mogą jednak nie chcieć długo czekać w obliczu kolejnych obniżek.
Biorą pod uwagę eskalację protestu i strajk.

AGontkie

ODPOWIEDZ