MeWa pisze:w roli uzupełniającej
Jak kształtować układ komunikacyjny?
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Owszem, ale i tak połączenia autobusowe zejdą w cień. Jakkolwiek nie patrzeć na pojęcie linii autobusowych, to np. BVG Berlin utrzymało połączenia międzydzielnicowe, pomimo świetnej sieci U-Bahn i S-Bahn. I tutaj bym szukał wzorców...MZ pisze:Nie da się wszystkiego wrzucić na szyny i zrobić same dowozówki.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Ja bym zastąpił linie turystyczne trolejbusowymi. Czyli 100 i 180 jako A i B.jasiu pisze:nawiązując luźno do tematu... Gdyby w Warszawie chcieć przywrócić trolejbusy, w jakiej formie byście je widzieli? Na głównych arteriach pozbawionych tramwajów (Trakt Królewski, Żeromskiego, Trasa Łazienkowska), czy może raczej jako mniejszy system "dowozowy" w obrębie paru dzielnic (Ursynów, Mokotów)?
Trolejbusy tez byłyby atrakcją turystyczną.
Pietrusa dałbym na linie których trasy nie przebiegają pod wiaduktami/w tunelach.
Np. 103,110,111,115, itd.
Nieopłacalne. Żeby trolejbus był opłacalny, to musi być duzo pojazdów w ruchu, inaczej tańszym rozwiązaniem jest autobus.ja0306 pisze:Ja bym zastąpił linie turystyczne trolejbusowymi. Czyli 100 i 180 jako A i B.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
wróć skąd przybyłeśja0306 pisze:Ja bym zastąpił linie turystyczne trolejbusowymi. Czyli 100 i 180 jako A i B.jasiu pisze:nawiązując luźno do tematu... Gdyby w Warszawie chcieć przywrócić trolejbusy, w jakiej formie byście je widzieli? Na głównych arteriach pozbawionych tramwajów (Trakt Królewski, Żeromskiego, Trasa Łazienkowska), czy może raczej jako mniejszy system "dowozowy" w obrębie paru dzielnic (Ursynów, Mokotów)?
Trolejbusy tez byłyby atrakcją turystyczną.
Pietrusa dałbym na linie których trasy nie przebiegają pod wiaduktami/w tunelach.
Np. 103,110,111,115, itd.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
Ach, szkoda, to jednak może trzymac sie nieopłacalności.Wolfchen pisze:Nieopłacalne. Żeby trolejbus był opłacalny, to musi być duzo pojazdów w ruchu, inaczej tańszym rozwiązaniem jest autobus.ja0306 pisze:Ja bym zastąpił linie turystyczne trolejbusowymi. Czyli 100 i 180 jako A i B.
na 180 byłoby dużo.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Skoro było wiadomo, że z przyjęcia propozycji nici, to po co wprowadzać jeszcze zbędny obieg makulatury?
Trochę może to i jest socjalne podejście, ale tak samo socjalne jak unikanie podwyżek cen biletów w Warszawie.
Niewątpliwie są elementy populizmu, ale ja bym wcale się nie dziwił temu zbytnio. Jakbyś spytał ludzi co wolą: częstsze kursy czy tańsze bilety myślę, że wiele osób wybrałoby tę drugą opcję. Zwłaszcza, że jak policzy się różnicę w biletach, pomnoży przez miesiące i liczbę osób korzystających z komunikacji w rodzinie...inż. Glonojad pisze:A ja tam uważam, że Ząbki w strefie miejskiej to jest populizm ze strony władz miasta
Trochę może to i jest socjalne podejście, ale tak samo socjalne jak unikanie podwyżek cen biletów w Warszawie.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Popytaj jadących samochodami, czy ceny biletów, czy częstotliwości i tłok ich zniechęcają. O ile dobrze pamiętam badania dla Warszawy, to drugie i trzecie ma zdecydowanie większe znaczenie (a są to nieporównywalnie lepsze warunki).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Faktycznie dla kierowców samochodów cena może mieć mniejsze znaczenie, ale dla OBECNYCH użytkowników komunikacji - jak najbardziej.
Pytanie ilu faktycznie kierowców byłoby w stanie zamienić wygodę swojego pojazdu na autobus. W przypadku przesiadki samochód
komunikacja autobusa w grę wchodzi jeszcze: czas przejazdu i dojazd drzwi-drzwi.
No i pytanie czy przerzucenie pieniędzy ze wprowadzenia strefy miejskiej pozwoliłoby na takie "podrasowanie" częstotliwości, by zachęcić kierowców. Bo częstotliwość wszak trzeba byłoby nie tylko na terenie Ząbek, ale i na pozostałych odcinkach tras, w Warszawie. Za to też ktoś by musiał zapłacić.
Pytanie ilu faktycznie kierowców byłoby w stanie zamienić wygodę swojego pojazdu na autobus. W przypadku przesiadki samochód
No i pytanie czy przerzucenie pieniędzy ze wprowadzenia strefy miejskiej pozwoliłoby na takie "podrasowanie" częstotliwości, by zachęcić kierowców. Bo częstotliwość wszak trzeba byłoby nie tylko na terenie Ząbek, ale i na pozostałych odcinkach tras, w Warszawie. Za to też ktoś by musiał zapłacić.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Musisz wziąć pod uwagę, że raz straconego pasażera z komunikacji na samochód odzyskać jest dużo trudniej, niż utrzymać tego, którego już masz. Ja jestem najlepszym przykładem, bo urżnięciu 717 po wakacjach dałem sobie spokój (zwłaszcza, że zabierając po drodze mamę oszczędzam jej godzinę czasu, samemu tracąc między kwadransem a pół, o zdrowiu nie wspominając) - mimo, że częstotliwość 717 "mniej więcej" wróciła do normy (chociaż ja akurat bywałem dość częstym użytkownikiem kursów co 20 przed 19, które nie wróciły, bo wynikały z drugiego dodatku.
Zresztą, sam napisałeś, że czasem komunikacją jest szybciej - a jednak i w takich przypadkach zdarzają się samochodziarze na takiej trasie, znałem gościa, który mieszkając na Ursynowie nad metrem jeźdizł na Politechnikę samochodem.
Zresztą, sam napisałeś, że czasem komunikacją jest szybciej - a jednak i w takich przypadkach zdarzają się samochodziarze na takiej trasie, znałem gościa, który mieszkając na Ursynowie nad metrem jeźdizł na Politechnikę samochodem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No to źle pamiętasz. W badaniach w 2005 wyszło, że ceny są na pierwszym miejscu (zaznaczyło je ok. 65% badanych) - z dość wyraźną przewagą nad pozostałymi wymienionymi przez ciebie czynnikami (ok. 45-48%). Podobnej wielkości było jeszcze parę innych, np. bezpieczeństwo, czy stan taboru. Natomiast co ciekawe, dopiero jeszcze niżej (pozycja ok. 7-mej, jakieś 42%) znalazły się bezpośrednie połączenia (bez przesiadek).inż. Glonojad pisze:Popytaj jadących samochodami, czy ceny biletów, czy częstotliwości i tłok ich zniechęcają. O ile dobrze pamiętam badania dla Warszawy, to drugie i trzecie ma zdecydowanie większe znaczenie (a są to nieporównywalnie lepsze warunki).
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
to chyba specyfika (pozytywna) Warszawy, bo w innych miastach jakoś wyżej zwykle ten czynnik jest.Bastian pisze:Natomiast co ciekawe, dopiero jeszcze niżej (pozycja ok. 7-mej, jakieś 42%) znalazły się bezpośrednie połączenia (bez przesiadek).
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Co ciekawe, ten czynnik jest najważniejszy dla grupy wiekowej 26-39, zaś w mniejszym stopniu - dla grupy powyżej 60 lat. Matki z dziećmi?
Tym niemniej zjeżdżamy w off-topik, więc EOT
Tym niemniej zjeżdżamy w off-topik, więc EOT
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow