[PL] Infrastruktura drogowa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 27 wrz 2007, 17:21

MeWa pisze:
R-11 Kleszczowa pisze: Bastion bastionem, ale póki co to od dwóch kadencji rządzi tam "prawica" :-"
A nie ze względu na osobę Kropiwnickiego?
Wiele osób z Łodzi, które znam, głosowały na "Kropka" tylko po to żeby dopiec lewicy ](*,)
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 29 wrz 2007, 12:42

Gazeta Wyborcza pisze: Przez dwa lata rząd PiS groził Janowi Kulczykowi odebraniem koncesji na budowę autostrady do Świecka. Aż wreszcie bez rozgłosu zgodził się na budowę trasy. I to za 365,75 mln euro więcej

Budowa ma ruszyć w przyszłym roku i zakończyć się w 2010 r. Tymczasem ten najważniejszy odcinek A2 łączący nas z siecią europejskich autostrad miał być gotowy już rok temu.

Właścicielem koncesji na budowę i eksploatację trasy z Nowego Tomyśla do zachodniej granicy jest Autostrada Wielkopolska SA kontrolowana przez Kulczyka. W 2004 r. rząd SLD ustalił z Kulczykiem cenę - 6,1 mln euro za kilometr. Ale nic się nie działo, bo ciągle zmieniały się przepisy.

Potem zaś zmienił się rząd i sprawa utknęła na dobre. Politykom PiS nie podobało się, że na płatnej autostradzie zarobi firma, w której przewodniczącym rady nadzorczej jest Jan Kulczyk - dla władzy uosobienie oligarchy, który dorobił się w III RP dzięki bliskim relacjom z SLD. Jako przykład uprzywilejowanego biznesmena przedstawiały go nawet reklamówki wyborcze PiS w 2005 r. - Jeżeli ktoś w Polsce ma kilkanaście miliardów złotych, to jest to co najmniej 1,5 proc. polskiego dochodu narodowego. To jest rzecz w najwyższym stopniu zastanawiająca. Dlaczego mamy przyjmować, że wszystko jest w porządku? Że tego nie należy badać? - pytał wtedy Jarosław Kaczyński.

Po wyborach premier PiS Kazimierz Marcinkiewicz mówił: - To sytuacja skandaliczna, jeśli nie możemy doprowadzić autostrady do granicy. Jeżeli władze Autostrady Wielkopolskiej SA nie radzą sobie, to niech zrezygnują z budowy. Oddajcie nam tę autostradę, my ją zbudujemy szybciej.

Rząd narzekał też na zbyt wysoki koszt budowy A2. Miesiącami zwlekał z przystąpieniem do negocjacji w sprawie ceny autostrady, nie odpowiadał na pisma Autostrady Wielkopolskiej SA. W Ministerstwie Transportu obliczano już nawet, ile milionów trzeba byłoby zapłacić spółce w przypadku rozwiązania umowy koncesyjnej.

Temat odżył, gdy Polska dostała prawo organizacji piłkarskich mistrzostw Europy. Autostrada do Niemiec stała się priorytetem. I niespodziewanie wczoraj na stronie internetowej Ministerstwa Transportu pojawił się suchy komunikat, że w czwartek "została ustalona cena budowy autostrady A2 na odcinku Nowy Tomyśl - Świecko". 104,5 km ma kosztować ok. miliarda euro, czyli ok. 9,6 mln euro za kilometr. To o ponad połowę więcej, niż zakładano w 2004 r.

Dlaczego minister Jerzy Polaczek zgodził się na tak wysoką kwotę? - To jest cena akceptowalna - ucina Teresa Jakutowicz, rzeczniczka resortu. - Gdyby nie długie negocjacje, inwestycja byłaby tańsza prawie o 400 mln euro - zapewnia Andrzej Patalas, prezes Autostrady Wielkopolskiej SA. Nowy kosztorys tłumaczy przede wszystkim wzrostem cen w budownictwie i koniecznością budowy większej liczby przejść dla zwierząt, niż zakładano - w ostatnich latach część terenów, po których ma biec droga, objął ekologiczny program Natura 2000.

Pięknie - niech mi teraz ktoś powie, że to nie jest sprytny przedwyborczy chwyt ](*,) Pomyśleć, że gdyby nie obecny rząd budowa już by się kończyła... Ale nie Kulczyk jest be :/
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 03 paź 2007, 21:05

PAP pisze:Decyzją Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie wygasa koncesja dla spółki Gdańsk Transport Company (GTC) na budowę i eksploatację autostrady A1 Gdańsk - Toruń.

Sąd uchylił w środę decyzję ministra transportu o wygaśnięciu koncesji dla spółki GTC. Na początku roku minister transportu Jerzy Polaczek ogłosił decyzję o wygaśnięciu koncesji dla GTC. Spółka najpierw odwołała się od tej decyzji do ministra transportu, ale w marcu minister ją podtrzymał. Wobec tego spółka zaskarżyła marcową decyzję do sądu.

GTC buduje obecnie północną część odcinka kontrowersyjnego odcinka Gdańsk - Grudziądz. Cała autostrada A1 od Gdańska do południowej granicy państwa ma być gotowa w 2010 roku.
No i pięknie. Gdyby nie bzdurna decyzja Polaczka, która jak widać okazała się zła, dziś budowano by już ten odcinek A1...
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 04 paź 2007, 9:40

R-11 Kleszczowa pisze:No i pięknie. Gdyby nie bzdurna decyzja Polaczka, która jak widać okazała się zła, dziś budowano by już ten odcinek A1...
:-$ w ministerstwie należałoby umieścić żółty znak ostrzegawczy "Uwaga! Fachowcy przy pracy" ;) Trzeba będzie rozwiązać WSA w Warszawie, bo działa w "układzie" i na szkodę najlepszego, od 17 lat, rządu...
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

Awatar użytkownika
Siecool
Posty: 2898
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:47
Lokalizacja: Warszawa :: Nowe Bemowo

Post autor: Siecool » 07 paź 2007, 20:26

Myślę, że ciekawa statystyka (na dole postu jakby kto szukał :P) - w każdym razie od dłuższego czasu czekałem na coś podobnego. ;)
[img]http://www.rzeczpospolita.pl/gifs/head.gif[/img] pisze:TRANSPORT Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych oburzona
Protesty przegranych firm winne opóźnieniom w budowie

Austriacki Strabag znalazł się na cenzurowanym. Składa odwołania od prawie wszystkich przetargów, których nie wygrywa. W sumie firma opóźniła inwestycje drogowe o prawie półtora roku. Kolejne na czarnej liście są Budimex Dromex i Mosty Łódź.

Liderzy odwołań

Strabag jest absolutnym rekordzistą pod względem liczby złożonych odwołań - od 2005 roku nie zgodził się z decyzjami komisji przetargowych aż 24 razy. Administrację drogową najbardziej zirytowało to, że 16 protestów było bezskutecznych. Wszystkie trafiły do sądu arbitrażowego, który przychylił się zaledwie do trzech wniosków Austriaków. Z kolei przed sądem powszechnym Strabag wygrał tylko jedną sprawę.

Jak wyliczyła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, odwołując się od wyników przetargów Strabag opóźnił inwestycje drogowe w Polsce w sumie o 577 dni. Wczoraj generalny dyrektor miał wysłać do władz Strabagu list otwarty, adresowany także do wiadomości ambasadora i radcy handlowego Austrii. Apeluje w nim o zaprzestanie przez firmę blokowania projektów drogowych, co przekłada się - zdaniem drogowców - na wielomiesięczne opóźnienia. Podkreśla, że prawie 70 proc. protestów, ponad 80 proc. odwołań i dwa z trzech pozwów zostało oddalonych.

- Listu jeszcze nie dostaliśmy, ale na pewno wzbudzi on nasze głębokie zdziwienie - mówi Dariusz Słotwiński, prezes Strabag Polska. - Nie można odebrać firmie prawa do odwoływania się, a tak duża liczba składanych przez nas protestów wynika z tego, że jesteśmy największą firmą budowlaną w Polsce i realizujemy najwięcej inwestycji drogowych. Liczba złożonych przez nas odwołań dotyczy ok. 10 proc. przetargów, w jakich co roku startujemy.

Odwołanie austriackiej firmy najbardziej zaszkodziło budowie jednego z odcinków ekspresowej siódemki - drogowcy stracili na nim 90 mln euro unijnych dotacji. Pieniądze te dostało Metro Warszawskie.

Kolejny na liście jest Budimex Dromex, w ciągu ostatnich trzech lat odwoływał się od decyzji komisji przetargowej 16 razy, z tego w dziesięciu przypadkach jego wniosek został oddalony, tylko w dwóch przypadkach zespół arbitrów przyznał rację firmie. - 16 to nie jest dużo, biorąc pod uwagę, w ilu przetargach startujemy - przekonuje Krzysztof Kozioł, rzecznik firmy. Jak dodaje, tylko w zeszłym roku spółka ubiegała się o kontrakty warte w sumie 10 mld złotych. - Odwołujemy się tylko wtedy, kiedy jesteśmy absolutnie pewni swoich racji - mówi Kozioł.

Protestom zdecydowane nie

Generalna Dyrekcja zapowiada jednak, że kończy się jej cierpliwość. - Jeżeli tendencja zaskarżania wszystkich przetargów dla zasady się nie odwróci, będziemy się zwracać z podobnym apelem do pozostałych firm budowlanych - mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik GDDKiA. - Jeżeli i to nie pomoże, sięgniemy po wszelkie zgodne z prawem kroki formalne.

Prawo dopuszcza wykluczenie firm z kolejnych przetargów, ale tylko w przypadku, gdy nie wywiązały się z wcześniej przyjętych zobowiązań i naraziły Skarb Państwa na straty. Liczne odwołania nie są karalne.

Przedsiębiorcy winę za liczne odwołania z kolei przerzucają na Generalną Dyrekcję. - Kosztorysy są sprzed kilku lat, a specyfikacje nieraz błędnie przygotowane, co potwierdzał po naszych odwołaniach zespół arbitrów - mówi Dariusz Słotwiński.

Obie strony: i rząd, i firmy drogowe, muszą jednak jak najszybciej dojść do porozumienia. By zrealizować przyjęty przez rząd plan budowy dróg i autostrad do 2013 roku Generalna Dyrekcja musi w ciągu dwóch najbliższych lat rozpocząć budowę 932 km autostrad i 2283 km dróg ekspresowych. Do wydania ma ponad 121 mld euro

Agnieszka Stefańska
Załączniki
ekonomia_a_5-1.F.jpg
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 07 paź 2007, 20:45

Strabag wiedzie prym i to znacznie :shock: Powinno dać to niektórym coś do myślenia...
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 07 paź 2007, 20:47

Owszem, ale jednocześnie - ma całkiem spory udział nieoodalonych, czyli - zasadnych...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
piechocinski
Posty: 57
Rejestracja: 17 gru 2006, 22:18
Lokalizacja: www.Piechocinski.blog.onet.pl
Kontakt:

Post autor: piechocinski » 15 paź 2007, 6:12

Polityka i drogi…

Za tydzień wybory a o ważnych sprawach infrastrukturalnych niewiele. Uczestniczyłem w TVP 3 w debacie o rozwoju cywilizacyjnym Polski i w żaden sposób nie mogłem zmusić moich konkurentów żeby powiedzieli co i jak chcą zrobić aby Polska wkroczyła w tej kadencji chociaż do drugiej europejskiej drogowej ligi. Wieli od konkretów aż dymiło a i do politycznego medialnego starcia partie z czuba sondaży wysyłają młodzież albo starych wyjadaczy w pojedynkach o wszystkim.
A jest o czym rozmawiać….
Z wielkich planów inwestycyjnego skoku niewiele wychodzi. Na początek Polaczek (jak ktoś nie zna przypominam Minister Transportu ) mocno skrytykował poprzedników. W expose premier Marcinkiewicz jak na piarowca przystało obiecał tysiące autostrad i dróg ekspresowych ..Potem zapadła cisza na dłużej –wiadomo trzeba przygotować program drogowy…Jesienią 2006 postraszono denacjonalizacją autostrad koncesyjnych i usłyszeliśmy jak autostrad budować się już nie będzie i to ,ze Państwo da radę z budżetu. Zapowiedziano tez spółki drogowego przyśpieszenia (Po roku mogę ze smutna satysfakcja powiedzieć ze razem z Adrianem Furgalskim mieliśmy rację –miało być przyspieszenie a wyszło jak zwykle do października 2007 żadna spółka nie powstała).W międzyczasie powstawały i waliły się pakty ,pakciki i koalicje za każdym razem informowano społeczność kierowców ,ze nie tylko 3 miliony mieszkań ale te obiecane rekordowe tempo drogowe to tylko kwestia czasu. W międzyczasie zmienił się Premier a resort tylko za ostatni rok ogłosił kilka programów drogowych ciągle zmieniając kilometraż i terminy.Za 2006 nie wydano wszystkich pieniędzy w 2007 kasy okresami brakowało na wykupy gruntów, personalna rewolucja sparaliżowała Bank Gospodarstwa Krajowego gdzie gromadzone są środki na Krajowym Funduszu Drogowym. Co prawda w tym roku dojdzie 8 kilometrów na A1 świętowano 500 metrów ale ustępująca ekipa nie traci animuszu wybudujemy dużo i na czas powiadając.
Co gorsza nie chcą mówić o konkretnych posunięciach i propozycjach tylko uciekają w walkę z drogowym układem a jak przyszło co do czego to A1 przegrana w sądzie a Dwójka dla Kulczykowej Autostrady Wielkopolskiej poszła dużo drożej niż to dwa lata temu zapowiadano. Skoro dziś można w tym systemie zapłacić blisko 10 mln euro za 1000 metrów to dlaczego dwa lata wcześniej protestowano przeciwko siedmiu ????? No i chyba ze zdecydowały wybory dorzucono przecież parę kilometrów do statystyk wyborczych a nawet podpisano list intencyjny ,ze A2 Stryków – Konotopa będzie na czas mimo nie zakończonego postępowania przetargowego. Z drugiej strony dla odmiany Obwodnica Garwolina czekała na wybory prawie dwa miesiące aby był propagandowy sukces a częściowe dojazdy do wybudowanego dwa lata temu mostu na Wiśle w Płocku oddano w minionym tygodniu….Polaczek przygotował rozwiązanie opłat za drogi i autostrady w monstrualnych rozmiarach 2,5 zeta za przejechany kilometr i zapowiedział ,że wprowadzi już w 2009 dla samochodów ciężarowych a po 2013 także dla osobowych. Pewnie to ma być Pis-owski sposób na walkę z bezrobociem. Gdyby brać to na poważnie osoba dojeżdżająca do pracy w jedną stronę 50 kilometrów dziennie płaciłaby 250 złotych nawet Ministerialna Pensja Polaczka nieźle by ucierpiała a cóż dopiero statystycznego obywatela, którego cała statystyczna średnia dzisiejsza pensja poszłaby na drogi…Wykpiłem ten pomysł w wielu miejscach ale licho nigdy nie śpi….
Drogowy serial polityczny trwa oby po wyborach doszło do normalności…

janusz@piechocinski.pl WWW.piechocinski.pl
lubię naszą okolicę

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 15 paź 2007, 16:54

Polaczek przygotował rozwiązanie opłat za drogi i autostrady w monstrualnych rozmiarach 2,5 zeta za przejechany kilometr i zapowiedział ,że wprowadzi już w 2009 dla samochodów ciężarowych a po 2013 także dla osobowych.
Czyżby znowu słynna winieta? :/ Płacić za drogi, których nie ma...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 15 paź 2007, 18:41

MeWa pisze:
Polaczek przygotował rozwiązanie opłat za drogi i autostrady w monstrualnych rozmiarach 2,5 zeta za przejechany kilometr i zapowiedział ,że wprowadzi już w 2009 dla samochodów ciężarowych a po 2013 także dla osobowych.
Czyżby znowu słynna winieta? :/ Płacić za drogi, których nie ma...
2,5 zł. :> Ale to chyba dla pojazdów ciężarowych. OIDP to maksymalna kwota dla aut osobowych za przejazd kilometra to 25 groszy. Winiety owszem wprowadzić można, ale tak za 10 -12 lat jak powstanie jako taka sieć "eSek" i dróg klasy A.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

rudy
Posty: 1463
Rejestracja: 21 maja 2007, 12:26
Lokalizacja: Skorosze

Post autor: rudy » 15 paź 2007, 19:45

R-11 Kleszczowa pisze:
MeWa pisze:Czyżby znowu słynna winieta? :/ Płacić za drogi, których nie ma...
2,5 zł. :> Ale to chyba dla pojazdów ciężarowych. OIDP to maksymalna kwota dla aut osobowych za przejazd kilometra to 25 groszy. Winiety owszem wprowadzić można, ale tak za 10 -12 lat jak powstanie jako taka sieć "eSek" i dróg klasy A.
Pełna zgoda - winietki powinny zostać wprowadzona, gdy bedzie sieć dróg z prawdziwego zdarzenia.
I miejmy nadzieję, że formą opłaty za drogi będą właśnie winietki, a nie bramki, albo dodatkowe podatki "ukryte" np. w paliwie.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 15 paź 2007, 21:35

Problemem przy wprowadzeniu winietek będą koncesjonariusze o czym już swego czasu wspominałem na forum.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 26 paź 2007, 16:00

Poniższa informacja zapewne ucieszy MZeta ;)
PAP pisze: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała w piątek kolejne umowy na przebudowę dróg ekspresowych. Chodzi o modernizację drogi nr 7 do parametrów drogi ekspresowej na odcinku Grójec-Białobrzegi (17,8 km)

Jak poinformowała w piątek w komunikacie GDDKiA, roboty budowlane na drodze krajowej Nr 7 wykona konsorcjum firm "Drogbud" Podkarpacki Holding Budowy Dróg - Przedsiębiorstwo Inżynieryjne "IMB-Podbeskidzie". Inwestycja ta będzie kosztowała ponad 494 mln złotych w okresie 19 miesięcy od daty rozpoczęcia robót.

Inwestycja ta obejmuje m.in. budowę węzłów drogowych, wykonanie elementów odwodnienia, budowę przepustów drogowych, przebudowę kolidujących sieci kanalizacyjnych i energetycznych. W ramach tej modernizacji drogi, powstanie m.in. 6 nowych wiaduktów drogowych, 9 mostów drogowych, 6 kładek dla pieszych, 24 przepustów.
Dodatkowo dziś podpisano umowę na budowę blisko 5 kilometrów drogi S69 na odcinku Laliki II - Szare. Na odcinek ten składa się także ponad pół kilometrowy tunel :dance: Czas trwania tej inwestycji (S69): od 12 do 24 miesięcy.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 26 paź 2007, 19:11

A ile by ta S7 kosztowała, gdyby się GDDKiA nie cackała?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 26 paź 2007, 20:26

R-11 Kleszczowa pisze:Poniższa informacja zapewne ucieszy MZeta
:arrow: Bardzo dobra informacja :). Ten odcinek to już jedyne brakujące ogniwo między Radomiem i Warszawą.

ODPOWIEDZ