Marki, Radzymin, Wołomin

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 04 sty 2008, 1:08

A żadne prywatnie "przy okazji" nie zostały wycięte? Skądś się ci pasażerowie wzięli, przy częstotliwości nowej linii co pół godziny raczej nie z samochodów - pozostaje 145, kolej i podróże piesze (plus ewentualnie jakieś nowe wzbudzone, ale to pomijalne raczej w takim przypadku).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 sty 2008, 1:12

Nie wiem, nie znam tych rejonów na tyle dobrze, by orientować się w prywatnych, a co dopiero w ich historii. Ale z tego, co było pisane wcześniej, Ząbki nadal dopłącają do prywatnej linii X, a to - jeśli się nie mylę - to jest świeża sprawa.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

tomkrt
Posty: 188
Rejestracja: 23 gru 2006, 12:12

Post autor: tomkrt » 07 sty 2008, 14:41

inż. Glonojad pisze: Pełna zgoda, że utraconych pasażerów na rzecz samochodów trudniej odzyskać i pełna zgoda, że znajdzie się - i to niemało osób - które i tak nie przesiądą się do komunikacji. Tylko czy w tym przypadku mieliśmy do czynienia z istotnym pogorszeniem warunków podróżowania, co zaowocować mogło odpływem pasażerów (innymi słowy czy wejście Ząbek do strefy miejskiej wiązało się ze znacznym ograniczeniem częstotliwości linii)?
MeWa pisze:Nie wiem, nie znam tych rejonów na tyle dobrze, by orientować się w prywatnych, a co dopiero w ich historii. Ale z tego, co było pisane wcześniej, Ząbki nadal dopłącają do prywatnej linii X, a to - jeśli się nie mylę - to jest świeża sprawa.
Podaż pasażerów w tym rejonie jest znacznie większa niż może obsłużyć 145 i inne linie prywwatne.
Kolejka nie jest żadną alternatywą bo jest wjeżdżając do Ząbek jest nabita na maksa, a stacja jest 20-30 minut pieszo
Właściwie żaden z prywatnych miejskich autobusów nie został zlikwidowany poza takim ogryzkie (linia A2) taki minibus na ok 15 osób jeżdżący co 30 minut do w-wa Wileńska trasą Janowiecka Swojska.
Oprócz wspomnianego X-a który funkcjonuje od ok 2 lat miasto dotuje minibus do CH M1 - linia A1 - też o małym znaczeniu.
Warto wspomnieć że przez Ząbki przejeżdżają 4 linie prywatne z Wołomina (A, W Z S) w szczycie każda o częstotliwości co 20-25 minut w szczycie i też nie wożą powietrza.
Jedyna linia jaka została zlikwidowana na terenie Ząbek po wejściu do strefy miejskiej to 345.

Ząbki południowe to gigntyczna ilość potencjalnych użytkowników komunikacji publicznej skazanych na razie na własne autka - bo tam nie ma dróg aby można zrobić więcej linii autobusowych (w tym dowózówek do kolejki) wytyczyć.
199 ma jedyną możliwą trasę jaką się dało w tym rejonie wytyczyć a i tak kierowcom 199 za konfortowo się nie jeździ.

Jaki to duży potencjał widać to najlepiej w opracowaniu trasneko dot. tramwaju do ząbek.
Z prognoz wychodzi ze potoki pasażerskie w szczycie w 2015 roku na granicy Warszawy i Ząbek szacowane są na 2700 pasażerów/h

Ikarus 5780
Posty: 756
Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
Lokalizacja: Marki / Saska Kępa

Post autor: Ikarus 5780 » 08 sty 2008, 10:50

tomkrt pisze:
Podaż pasażerów w tym rejonie jest znacznie większa niż może obsłużyć 145 i inne linie prywwatne.
Popyt, nie podaż. Podaż to jest to jaką potencjalną ilośc miejsc/busów daje ZTM

Kolejka nie jest żadną alternatywą bo jest wjeżdżając do Ząbek jest nabita na maksa, a stacja jest 20-30 minut pieszo.
Dokładnie trąbią o tym na maksa w lokalnych gazetach, ze połączenia Wołomin i dalsze - Warszawa Wileńska sa coraz gorsze i coraz bardziej nabite, poza tym duzo mieszkańców przybyło i czasami nijak się wbić do pociągu.
Właściwie żaden z prywatnych miejskich autobusów nie został zlikwidowany poza takim ogryzkie (linia A2) taki minibus na ok 15 osób jeżdżący co 30 minut do w-wa Wileńska trasą Janowiecka Swojska.
Moim zdaniem to nawet nie jest warte wspomnienia.
Oprócz wspomnianego X-a który funkcjonuje od ok 2 lat miasto dotuje minibus do CH M1 - linia A1 - też o małym znaczeniu.
Małe znaczenie to i tak duzo powiedziane. Jedyne linie to 145, 199 i kolej. To trochę mało.
Warto wspomnieć że przez Ząbki przejeżdżają 4 linie prywatne z Wołomina (A, W Z S) w szczycie każda o częstotliwości co 20-25 minut w szczycie i też nie wożą powietrza.
Tylko jest problem, bo nie wiem jak reszta linii, ale Ska kosztuje 4 złote (ostatnio podrożało). Reszta przypuszczam, ze również, i nie każdego stać na 8 złotych dziennie na transport, poza tym czasami jeszcze trzeba miejski dokupic, bo nie każdy chce jechać do Centrum.
Ząbki południowe to gigntyczna ilość potencjalnych użytkowników komunikacji publicznej skazanych na razie na własne autka
Dokładnie a potem rano przy Wileniaku samochody stoją w ogromnym korku od Tesco do Wileńskiego.
"Należy się zmieniać, by jakim jest się pozostać."


Marcovia Marki

tomkrt
Posty: 188
Rejestracja: 23 gru 2006, 12:12

Post autor: tomkrt » 08 sty 2008, 13:01

Ikarus 5780 pisze:
Dokładnie trąbią o tym na maksa w lokalnych gazetach, ze połączenia Wołomin i dalsze - Warszawa Wileńska sa coraz gorsze i coraz bardziej nabite, poza tym duzo mieszkańców przybyło i czasami nijak się wbić do pociągu.
Ta linia to jest przykład jak się zarzyna dojną krowę.
Nie mam aktualnych danych ale 2 lata temu to linia Warszawa Wileńska - Wołomin była jedyną linią przynoszącą realny dochód kolejom Mazowieckim, wszystkie inne były pod kreską
Ikarus 5780 pisze:
Warto wspomnieć że przez Ząbki przejeżdżają 4 linie prywatne z Wołomina (A, W Z S) w szczycie każda o częstotliwości co 20-25 minut w szczycie i też nie wożą powietrza.
Tylko jest problem, bo nie wiem jak reszta linii, ale Ska kosztuje 4 złote (ostatnio podrożało). Reszta przypuszczam, ze również, i nie każdego stać na 8 złotych dziennie na transport, poza tym czasami jeszcze trzeba miejski dokupic, bo nie każdy chce jechać do Centrum.
No kosztuje - ale z punktu widzenia mieszkańca wołomina który za 4 zeta parkuje swoje 4 litery w miękkim fotelu i za godzinke jest pod domami centrum w Warszawie to dobra cena.
Z punktu widzenia mieszkańca Ząbek już nie taka fajna - bo zazwyczaj siedzącego nie uświadczy musi stać w wąskim przejściu. No ale jak człowiek się śpieszy, a 145 mjuż uciekło to czasem nie ma wyboru trzeba bulić te 4 zeta nawet z Ząbek.

Rozszerzenie strefy wspólnego biletu na linie kolejową aż do Wołomina będzie oznaczać smierć dla tych prywatnych linii autobusowaych . Już nie będzie się tak opłacać.
Powinni się wtedy przeksztąłcić w tanie i szybkie dowozówki do stacji PKP.

Nie wiem czy tram pas na mośćie ŚD też ich nie spacyfikuje.
np. ZTM zabrał prawo X-owi do stawania na przystanku Ratusz. X będzie jeździł tylko do wileniaka. W sumie logiczna polityka. Bo odcinek Ratusz Wileński to są największe korki i najwiecje czasu się traci w godzinach popołudniowych.

Ale wracając do tych linii wołomińskich (S,Z, W, A) teraz to już pełna kulturka, w miare nowy sprzęt. tłok też nie jest już taki jak za dawnych lat.
Kiedyś w tych liniach panował taki ścisk ze kilka razy swoje zdrowie i życie powierzyłem zamkowi do drzwi 30 letniego autosana. Jechałem sobie na ostanim stopniu, razem ze mną na tym samym stopniu byłło jeszcze jakieś 5 osób, na drugim stopniu było jeszcze z 8 osób. Jakby zamek w drzwich nie wytrzymał to wszyscy by wylądowali na asfalcie.
Z racji komfortu podróży jakie te liniie oferowały swoim pasażerom przylgnęła do nich niezbyt pochlebna nazwa "bydłowozy".

Był nawet jeden taki wóz, co miał wydech troche nieszczelny i dymił do środka -pół godziny jazdy takim czymś a potem był taki kac - jak po tygodniu picia.

MisiekK: Poprawa cytowania...

Ikarus 5780
Posty: 756
Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
Lokalizacja: Marki / Saska Kępa

Post autor: Ikarus 5780 » 08 sty 2008, 23:12

tomkrt pisze: Ale wracając do tych linii wołomińskich (S,Z, W, A) teraz to już pełna kulturka, w miare nowy sprzęt. tłok też nie jest już taki jak za dawnych lat.
Kiedyś w tych liniach panował taki ścisk ze kilka razy swoje zdrowie i życie powierzyłem zamkowi do drzwi 30 letniego autosana. Jechałem sobie na ostanim stopniu, razem ze mną na tym samym stopniu byłło jeszcze jakieś 5 osób, na drugim stopniu było jeszcze z 8 osób. Jakby zamek w drzwich nie wytrzymał to wszyscy by wylądowali na asfalcie.
Z racji komfortu podróży jakie te liniie oferowały swoim pasażerom przylgnęła do nich niezbyt pochlebna nazwa "bydłowozy".

Był nawet jeden taki wóz, co miał wydech troche nieszczelny i dymił do środka -pół godziny jazdy takim czymś a potem był taki kac - jak po tygodniu picia.

MisiekK: Poprawa cytowania...

Jeszcze co do linii literowych do Marek i Zielonki jeździ linia R - jedyna moim zdaniem której od cywilizacji daleko. Co prawda jest rozkład na przystankach, ale ogromna większość pojazdów to zrypane na maksa busy. Kolejna rzecz, jak się zaczyna zima Rka przestaje jeździć wg rozkładu - pamietam ostatniej zimy jeździłem nią czasami, bo od przystanku do domu też mam niedaleko, a koszt to tylko 1,2 zł ulgowy (przynajmniej tak było do niedawna). Ale jak pamiętam ile czasu straciłem na czekanie (czasami spóźnione 20 minut, czasami w ogóle nie przyjeżdżały) to dużo szybciej było by podmiejskimi.
Co do Bydłowozów to do dzisiaj się określa linie z Wileńskiego do Wołomina, Radzymina, etc. Linie literowe to wyższa półka, właśnie taka "kulturka". Ale poza 30 letnim autosanami Solbusy też się psują. Pamiętam jak spieszyłem się do domu (to było jakoś przed świętami) w piątkowe popołudnie i jechałem Jotką (przystanek mam w Markach 20 metrów od domu, a do 718 805 i 732 mam kilometr) i przy Realu kierowcy zaczęło wyciekać paliwo, wyciek był tak widoczny, że jak w Markach staliśmy w korku, czeterech kierowców samochodów powiadomiło kierowce o tym. Jak sam wysiadłem na swoim przystanku to zobaczyłem że wyciek był naprawdę spory. POza tym co jasne benzynę zaczęło się czuć w całym autobusie. W rzeczywistości nie wiem jak się sprawują te autobusy może są niezawodne tylko trafiłem na pechowy kurs. Wyższa klasa polegała na tym, że nie ma takiej sytuacji, że autobus się nie pojawia (albo są to niezmiernie rzadkie przypadki). Kierowca od razu zadzwonił i poprosił o wymianę autobusu. I z toku rozmowy wnioskuję, że miał dojechać do Kopernika i tam miała być podmiana. W
Linie literowe jak pisałeś są potrzebne (co widać po frekwencji), jednak nie są one dla Ząbek czy dla Marek tylko dla Wołomina i Zielonki, gdzie bilet miejski nie obowiązuje i nie ma linii ZTMowskich. I właśnie jeśli bilet zacznie obowiązywać w Wołominie czy puszczą dobrą linię podmiejską do Zielonki to z tymi liniami będzie tak jak obecnie jak w Markach czy Ząbkach, i problem dowozówek, przecież nie będą brali 4 złote za kurs i przecież nie wyjedzie tyle autobusów na trasę co teraz. Jak będzie zobaczymy.
"Należy się zmieniać, by jakim jest się pozostać."


Marcovia Marki

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 08 sty 2008, 23:18

Linia J jest mało przewidywalnym środkiem transportu. Jej przedział punktualności waha się aż do 20 minut odchyłu względem rozkładu.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Ikarus 5780
Posty: 756
Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
Lokalizacja: Marki / Saska Kępa

Post autor: Ikarus 5780 » 17 sty 2008, 15:20

Frencher pisze:Linia J jest mało przewidywalnym środkiem transportu. Jej przedział punktualności waha się aż do 20 minut odchyłu względem rozkładu.
Linia J ma ten problem że po pierwsze jeździ przez ŚD - gdzie można złapać duże opóźnienie, a po drugie i ważniejsze rozkład jest ułożony tak, żeby linia wiecznie była w plecy względem rozkładu (w weekend rano i przed południem i zresztą cały dzień przyjeżdzają mi Jotki na przystanek w Markach w kierunku Warszawy -7 ) A co jeśli linia ktora z reguły jest -7 stanie w korkach - tragegia. Własnie wspominane -20 to nic trudnego do "osiągnięcia".
"Należy się zmieniać, by jakim jest się pozostać."


Marcovia Marki

Ikarus 5780
Posty: 756
Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
Lokalizacja: Marki / Saska Kępa

Post autor: Ikarus 5780 » 19 sty 2008, 13:16

Trochę zmieniając temat, przegub na 732 jest kompletnie niepotrzebny, poza tym przegub wyjeżdża na 3 brygadę, która na wielkie potoki za bardzo nie narzeka, podczas gdy czasami do solówki ludzie nie mogą się wbić przy Urzędzie.
"Należy się zmieniać, by jakim jest się pozostać."


Marcovia Marki

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 19 sty 2008, 14:02

Ikarus 5780 pisze:Trochę zmieniając temat, przegub na 732 jest kompletnie niepotrzebny, poza tym przegub wyjeżdża na 3 brygadę, która na wielkie potoki za bardzo nie narzeka, podczas gdy czasami do solówki ludzie nie mogą się wbić przy Urzędzie.
Polecam kurs 7:07 na Rejtana w kierunku Żerania :arrow: jeszcze z 10 stałych pasażerów, i przegub będzie tak pełny, że szpilki nie wetkniesz.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Ikarus 5780
Posty: 756
Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
Lokalizacja: Marki / Saska Kępa

Post autor: Ikarus 5780 » 20 sty 2008, 20:14

Frencher pisze:Polecam kurs 7:07 na Rejtana w kierunku Żerania :arrow: jeszcze z 10 stałych pasażerów, i przegub będzie tak pełny, że szpilki nie wetkniesz.
Ok, fajnie. Masz rację. Jeździłem tym kursem jak jeździła solówka i masz rację, trochę osób zostawało na przystanku. Wiem jakie potoki są na tym kursie i celowo wybieram 7:27 na którym solówka (również jest nabita, ale wystarcza) ale po jaką cholerę na 1 (słownie : 1) kurs na dzień dawać przeguba, bo w szczycie B jeżdżę w różnych porach i jeszcze mi się nie zdarzyło żeby jadąc przegubem w autobusie stało więcej jak 3 - 4 osoby. Po prostu zmienić układ brygad i 7:07 dać na przeguba i dodatek jednocześnie (tylko w szczycie A) bo nie ma co marnować taboru.
"Należy się zmieniać, by jakim jest się pozostać."


Marcovia Marki

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 21 sty 2008, 9:17

Ikarus 5780 pisze:
Frencher pisze:Polecam kurs 7:07 na Rejtana w kierunku Żerania :arrow: jeszcze z 10 stałych pasażerów, i przegub będzie tak pełny, że szpilki nie wetkniesz.
Ok, fajnie. Masz rację. Jeździłem tym kursem jak jeździła solówka i masz rację, trochę osób zostawało na przystanku. Wiem jakie potoki są na tym kursie i celowo wybieram 7:27 na którym solówka (również jest nabita, ale wystarcza) ale po jaką cholerę na 1 (słownie : 1) kurs na dzień dawać przeguba, bo w szczycie B jeżdżę w różnych porach i jeszcze mi się nie zdarzyło żeby jadąc przegubem w autobusie stało więcej jak 3 - 4 osoby. Po prostu zmienić układ brygad i 7:07 dać na przeguba i dodatek jednocześnie (tylko w szczycie A) bo nie ma co marnować taboru.
Przeguby są potrzebne na całkach, gdyż da one gwarancje że da się wejść do środka. A jeżeli Twoim zdaniem warunkiem puszczenia przegubna jest to, że mają mu się na wszystkich kursach ledwo drzwi zamykać od przepełnienia to gratuluje... tylko czego :roll:
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 21 sty 2008, 9:32

732 nie ma jeszcze takiej mocnej częstotliwości, żeby nie można go było podkręcać. Chociaż dla ZTM 20/30/30 to ostatnio silna linia, więc...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 21 sty 2008, 9:42

inż. Glonojad pisze:732 nie ma jeszcze takiej mocnej częstotliwości, żeby nie można go było podkręcać. Chociaż dla ZTM 20/30/30 to ostatnio silna linia, więc...
Gdybyś wiedział, ile ZTM sobie liczy za linię 732, to byś zrozumiał, że każdy kurs, to są bardzo konkretne kwoty (nie małe kwoty). Dlatego lepiej dać teraz przeguby, niż napychać kieszeń ZTM-owi.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Ikarus 5780
Posty: 756
Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
Lokalizacja: Marki / Saska Kępa

Post autor: Ikarus 5780 » 21 sty 2008, 10:17

Frencher pisze:Przeguby są potrzebne na całkach, gdyż da one gwarancje że da się wejść do środka. A jeżeli Twoim zdaniem warunkiem puszczenia przegubna jest to, że mają mu się na wszystkich kursach ledwo drzwi zamykać od przepełnienia to gratuluje... tylko czego :roll:
Tak, ale ja jestem z Marek i codziennie jeżdżę linią 732 i zależy mi wygodzie gdy jeżdżę do Marek i przegub to miła niespodzianka, ale bez przesady należy odróżnić ledwo zamykające się drzwi od prawie pustego autobusu. Zgadzam się na 7:07 jest tłok, ale na reszcie kursów komplenie nie ma potrzeby dawania przeguba. Podkreślę - nie chodzi o tłok, chodzi o to że przegub na 732 jeździ w większości beznadziejnie pusty.
"Należy się zmieniać, by jakim jest się pozostać."


Marcovia Marki

ODPOWIEDZ